Dniówka: Przedłużenie Adebayo a przyszłość Giannisa. Hawks zbudowali interesującą drużynę

7
fot. Matias J. Ocner / Newspix.pl

Wolna agentura praktycznie dobiegła już końca, w przyszłym tygodniu ruszają obozy treningowe, ale najważniejsza decyzja tegorocznego offseason nadal nie zapadła. Cała NBA ciągle czeka na to, co zrobi Giannis Antetokounmpo. Do 21 grudnia może podpisać przedłużenie umowy. Wziąć super-maksymalny kontrakt, który otrzyma wyłącznie od swojej drużyny. Ale Milwaukee Bucks mają nadzieję, że nie tylko kwestie finansowe, również dokonane przez nich wzmocnienia składu, przekonają Giannisa do związania się z nimi na kolejne pięć lat. Podobno w Milwaukee czują się dość pewnie, że ich gwiazdor będzie chciał zostać.

Ale nawet nie planując w tym momencie przeprowadzki, Antetokounmpo może wstrzymać się z podpisywaniem nowego kontraktu. Może chcieć zostawić sobie pole manewru w przyszłym roku, wchodząc na rynek wolnych agentów. To natomiast otworzyłoby furtkę do wyciągnięcia go z Milwaukee i rozpoczęło wielki wyścig drużyn marzących o zdobyciu dwukrotnego MVP. Zresztą, nawet nie wiedząc jeszcze czy Giannis w ogóle znajdzie się na rynku, przygotowania już trwają. Kilka drużyn wykonywało teraz ruchy, których celem była elastyczność przed offseason 2021, a też podobno Anthony Davis zwleka z podpisaniem swojej umowy, żeby obrońcy tytuł mogli ewentualnie włączyć się w ten wyścig.

Miami Heat byli jedną z tych drużyn, które miały trzymać cap space, żeby za rok walczyć o Antka. Z tego powodu podpisywali tylko krótkie kontrakty z opcjami na drugi rok, a zrezygnowali z zatrzymania Jae Crowdera i Derricka Jonesa. Wszystko po to, żeby za rok mieć wystarczająco dużo wolnych pieniędzy na maxa dla wolnego agenta. Dlatego też wydawało się, że kolejnym elementem tego planu będzie wstrzymanie się z przedłużeniem Bama Adebayo. Mieli poczekać z tym do przyszłego offseason, bo to dawało im potrzebną elastyczność…

A tu nagle okazuje się, że jednak teraz podpiszą maksymalny kontrakt ze swoim młodym podkoszowym. To wywołało niemały wstrząs w lidze. Nie tylko Heat zaskoczyli wszystkich, ale też od razu pojawiły się spekulacje, że może coś wiedzą. Bo dlaczego nagle zmienili swoje plany? Może dostali informację, że Antetokounmpo zostaje w Milwaukee? W końcu reprezentujący Adebayo Alex Saratsis jest również agentem Giannisa, więc mógł coś im zasugerować?

Tego się nie dowiemy, ale z jakiegoś powodu Heat zdecydowali się na ruch, który zamknął im drogę do stworzenia miejsca na maksymalny kontrakt. Czekając z przedłużeniem mogli mieć tylko $15mln cap holdu Bama. Teraz w ich przyszłorocznym salary cap znajdzie się już pensja z jego nowego kontraktu, która wyniesie około $28 albo 34 miliony w zależności od tego czy zakwalifikuje się do Reguły Rose’a. Tak więc Heat ograniczyli sobie cap space aż o $13-19mln i na pewno nie będą mieli wystarczająco wolnych pieniędzy. To oczywiście nie zamyka im zupełnie szansy na pozyskanie Giannisa, ale w obecnej sytuacji będzie to dużo bardziej skomplikowane. Albo będą musieli wyczyścić cap space pozbywając się graczy, albo dogadać wymianę, oddając kogoś wartościowego w zamian. Najlepsza opcja przejęcia go prosto z rynku, właśnie zniknęła.

Ale Heat coś też zyskali. Zadbali o utrzymanie dobrych relacji ze swoim młodym gwiazdorem. Pokazali mu jak bardzo go cenią, jak im zależy, a on odwdzięczył się zgodą na pięcioletnią umowę bez żadnych opcji. Czekanie wiązało się z ryzykiem, że Bam nawet rozumiejąc sytuację, nie do końca będzie z tego zadowolony, co mogłoby negatywnie odbić się w przyszłości. Świetnie pamiętamy chociażby co wydarzyło się w San Antonio. Kawhi Leonard też podobno nie miał nic przeciwko, żeby poczekać i pomóc Spurs zdobyć LaMarcusa Aldridge’a, ale kiedy relacje między nim i drużyną mocno się popsuły, sytuacja z przedłużeniem kontraktu była wymieniana jako jeden z elementów, które się do tego przyczyniły. To są bardzo delikatne sprawy, gdy w grę wchodzą emocje i ewentualne szkody znacznie trudniej odbudować, niż załatwić sobie miejsce w salary cap. Nie wiemy czy w Miami obawiali się popsucia relacji z Bamem, ale teraz na pewno już nie muszą się o to martwić.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

21

KOMENTARZE

  1. Cieszy mnie troszkę, że te maxy i supermaxy dostają gracze, którzy na koniec tych kontraktów będą przed 30.
    Jakoś mnie zawsze wkurwiało, że atletyczny PG będzie w ostatnim roku takiego kontraktu dostawał prawie 50 baniek, 3 lata po swoim prime.
    Druga strona medalu jest taka, czy gracze z 1 występem w Allstar w ogóle zasługują na takie pieniądze i odpowiedź mam chyba tylko jedną. Mike Conley.

    Lubię to: 8