Wake-Up: Draft 2020. Anthony Edwards z jedynką. Wiseman w Warriors, Ball w Hornets

13
fot. NBA TV

W tym roku wyjątkowo nie pod koniec czerwca, a pięć miesięcy później i do tego w wirtualnym studiu, bez możliwości uściśnięcia ręki Komisarza po wyborze, ale wreszcie odbył się draft 2020.

Po miesiącach spekulacji i niepewności kto zostanie wybrany z pierwszymi numerami i kto będzie wybierał, ostatecznie żaden z najwyższych picków nie został przehandlowany. Obyło się także bez niespodzianki, bo w pierwszej trójce znaleźli się zawodnicy, którzy od dawna byli do tego typowani. Minnesota Timberwolves rozpoczęli wybierając Anthony’ego Edwarda.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.

KOMENTARZE

  1. Top3 draftu jak najbardziej bez niespodzianek.
    Reszta draftu jest tak płaska, że nie ma sensu dywagować.

    Ktoś się orientuje co do wyborów Celtics? Bo potrzebowali wysokich na pozycje 4-5, a wzieli obwodowych. Czy to oznacza, że będą raczej handlować tymi chłopakami?

    Lubię to: 5
    • Jak zwykle nikt nie wie o co chodzi Ainge’owi. Mam tylko nadzieję, że nie przekombinuje, bo na razie widać, że Hayward leci za nic, a centra jak nie było, tak nie ma. Zobaczymy.

      Lubię to: 4
  2. Jak co roku, tyle było teorii spiskowych, przyszłych wymian w top 3, transferów kosmicznych, bo talentu mało. A tu spokojnie powybierali co mieli powybierać, nikt nikogo nie oddał, kilka wymian co by się kasa zgadzała. I tyle, proza życia nawet w NBA. Tylko ten Klay martwi….

    Lubię to: 9