Sitarz: Rzecz, w której Jimmy Butler wyprzedził LeBrona Jamesa

5
fot. AP Photo

Stało się przewidywane przed rozpoczęciem serii, iż gracze 3-9 po stronie Miami Heat, a dokładnie gracze 2-7 w meczu numer pięć, pokażą różnicę. Dokonało się też przed dwoma dniami wielkie spotkanie LeBrona Jamesa, zdaje się już zepchnięte na nieistotne strony annałów przez jeden niecelny rzut i jedną stratę graczy innych. Wydarzył się też – i to po raz kolejny – Jimmy Butler, grający historyczne Finały, który zarówno przegrywa i wygrywa w nich z LeBronem Jamesem.

Przegrywa – wynikiem. Wygrywa  – w klasyfikacji można by rzec: koronnej.

Po dwóch pierwszych meczach wrażenie robił fakt taki: James wykreował 56.5% punktów Lakers, mimo iż Danny Green i KCP, do których James najczęściej podawał, trafili tylko 12 z 44 rzutów. W trzech następnych meczach problemem był tylko ten pierwszy, ten drugi zagrał dobrze w Game 4, ale z trzech ostatnich spotkań Lakers przegrali dwa. Dlaczego?

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

44

KOMENTARZE

  1. 4th quarter leading scorers in the Finals

    LeBron James – 46 PTS (50% FG)
    Jimmy Butler – 32 PTS (48% FG)
    Tyler Herro – 28 PTS (53% FG)
    Kendrick Nunn – 21 PTS (62% FG)
    Markieff Morris – 20 PTS (55% FG)
    Anthony Davis – 17 PTS (33% FG)

    Lubię to: 11
  2. Podania Lebrona są odrobine spóźnione, podanie następuje w ostatniej chwili, co również podobnie wygląda w przypadku Giannisa i Hardena. Dribble, dribble, dribble, wejście w stronę kosza, podniesienie rąk, potencjalny faul, a jak nie, to oddanie na obwód. Co istotne, podobnie jak w Houston, gracze rozstawiają się wokół linii za 3 i stoją i czekają, co w pewnym sensie ich zamraża. W Miami znacznie więcej asyst Butlera następuje, kiedy gracze są w ruchu, Duncan Robinson, Bam, czy Crowder. Podania Lebrona do graczy w ruchu też kończą się lepiej. Danny Green trafił “3” w jednej z pierwszych akcji, trafił po podaniu na LBJ w 4 kwarcie, 8:35 bodajże. Ale był w ruchu. Statyczne trójki są do dupy. Wie o tym Harrison Barnes czy PJ Tucker.

    Lubię to: 9