5 na 5: NBA 2020 czyli NBA w bąblu. Podsumowanie.

2
fot. League Pass

1. Co najbardziej podobało Ci się w projekcie “NBA w bąblu”?

Sebastian Bielas: To, że udało się go doprowadzić do szczęśliwego końca. Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony tym, że koronawirus nie przedostał się do środka “bańki” i mogę sobie tylko wyobrażać jak wielka w tym zasługa Adama Silvera, Michelle Roberts, ich współpracowników i całego sztabu ludzi, którzy byli odpowiedzialni za konsekwentne przestrzeganie procedur. Wreszcie i samych zawodników, którzy stanęli na wysokości zadania i skupili się na tym, aby w głupi sposób nie zaprzepaścić tego tytanicznego wysiłku setek osób zaangażowanych w projekt. O Danuelu Housie zapominamy.

Adam Szczepański: Skuteczne odizolowanie i brak zakażeń wśród zawodników. Wznawiając sezon w czasie pandemii chodziło przede wszystko o to, żeby rozgrywać mecze w bezpiecznych warunkach, nie narażając zdrowia zawodników, trenerów, drużyn. Pod tym względem bańka zadziałała perfekcyjnie. Początkowo wydawało się nieuniknione, że prędzej czy później wirus przedrze się do środka i będziemy mieli chorych zawodników. To nie miała być kwestia “czy?”, ale “kiedy?” i “ilu?”. Okazało się, że te wszystkie protokoły i restrykcje pozwoliły bardzo skutecznie odizolować ludzi z NBA. Nawet przypadki zakażenia wśród pracowników Disney’a nie przeszkodziły w dokończeniu sezonu bez konieczności wysyłania któregoś z graczy na kwarantannę chociażby z powodu podejrzenia o COVID-19.

Michał Kajzerek: Jego perfekcjonizm. To niesamowite, że udało się stworzyć tak szczelne i tak podporządkowane konkretnym zasadom środowisko. Postrzegam to jako swego rodzaju eksperyment społeczny, który pokazał nam, jak możemy funkcjonować, gdy świat zacznie się na siebie zamykać przez podobne problemy, które poznaliśmy przy okazji pandemii COVID-19. Wielkie brawa dla wszystkich, którzy projektowali NBA w bańce, bo nie można znaleźć alternatywy, która byłaby równie skuteczna.

Maciej Kwiatkowski: Brak ludzi przy konturach boiska. Brak stóp kibiców przy liniach bocznych oraz fotoreporterów za koszami pozwolił koszykarzom na osiąganie w konkretnych miejscach boiska większych prędkości w ataku i w obronie. W obronie nie musieli oni chociażby wyhamowywać przy ostrych closeoutach do strzelców w rogach boiska. W ataku taki LeBron James nabierał też większej prędkości w kończeniu kontrataków, wiedząc i widząc, że może spaść i rozbiegać ten upadek jednym, dwoma krokami. Idąc dalej to może być argument za powiększeniem boiska. Powiększenie parkietu pomogłoby wstawić nań linię rzutów za cztery punkty.

2. Czego najbardziej brakowało Ci w projekcie “NBA w bąblu”?

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

27

KOMENTARZE

  1. Tak swoją drogą, w kontekście bańki, warto wspomnieć, że Adam Silver i NBA wycofują się rakiem z koncepcji agresywnej walki o “social & racial justice”.W przyszłym sezonie nie będzie więc napisów #BLM na boiskach, koszulkach i ględzenia o Floydach w trakcie meczu.Cóż, widocznie wbrew obiegowej opinii, jednak miało to jakieś przełożenie na oglądalność i atrakcyjność produktu.

    Lubię to: 12
    • Ewentualnie dotarło do nich, że jeśli wspominasz o czymś cały czas, przy każdej okazji to spora część społeczeństwa przestaje zwracać na to uwagę, bo akcja powszednieje, ale niekoniecznie w taki sposób jaki by chcieli.

      Lubię to: 3