Dniówka: Raptors i Celtics w Game 7. Drużyny z LA o krok od awansu

2
fot. League Pass

Podczas zeszłorocznych półfinałów konferencji Toronto Raptors znaleźli się w takim samym położeniu jak obecnie – o awansie decydował ostatni, siódmy mecz. Wszyscy świetnie pamiętamy rzut, który zakończył tamto spotkanie. Kawhi Leonard dzisiaj też zagra i również może zakończyć serię, ale nie zobaczymy go w tym Game 7.

Boston @ Toronto (3-3) 3:00

To będzie trzeci tego typu mecz bańkowych playoffów. W dwóch poprzednich nie obejrzeliśmy wielu pięknych akcji, dominowała defensywa i drużyny złożyły się w sumie na 364 punkty, a tylko jedna trafiła więcej niż 40% rzutów z gry. Ale w obu walka była niezwykle zacięta i oba rozstrzygnęły się dopiero na samym finiszu różnicą dwóch punktów. Tego samego powinniśmy oczekiwać dzisiaj. Powinniśmy też oczekiwać koszykówki na dobrym poziomie i interesujących trenerskich szachów. Nie może być inaczej po niesamowitym Game 6, który zapewnił nam świetnie widowisko przedłużone aż o dwie dogrywki.

Raptors znowu pokazali swój charakter. Odbili się po laniu, jakie dostali w poprzednim spotkaniu, utrzymali się w playoffach wygrywając ten bardzo długi finisz i ponownie wydaje się, że szala lekko przechyliła się na ich korzyść. W końcu to oni mają mistrzowskie doświadczenie, a też są w tej serii specjalistami od wyrywania dla siebie dramatycznych końcówek. Uratowali się w ten sposób w Game 3 i także ostatnio. Kyle Lowry rzucił daggera, a gwiazdą doliczonego czasu gry okazał się Norman Powell, który zdobył wtedy aż 15 ze swoich 23 punktów. Od razu dodajmy, że wcześniej Powell przez całą drugą połowę nie oddał nawet rzutu.

Ale Raptors pomogli też sędziowie. Jak wskazuje raport z ostatnich dwóch minut, Kemba Walker był faulowany kiedy dostał się pod kosz i próbował zapewnić Boston Celtics prowadzenie na 4 sekundy przed końcem czwartej kwarty. Sędziowie tego nie odgwizdali, odbierając Walkerowi szansę wygrania meczu na linii. Nie zauważyli też błędu kroków Powella na półtorej minuty przed końcem pierwszej dogrywki, a zaraz został on sfaulowany i trafił dwa wolne. Słusznie natomiast nie dopatrzono się naruszenia zasad przez stojącego w rogu boiska Nicka Nurse’a, do którego podał Jayson Tatum, tracąc piłkę na finiszu czwartej kwarty. Raport stwierdza, że trener Raptors mógł znajdować się w tamtym miejscu i nie miał żadnego bezpośredniego wpływu na akcję.

Celtics mogą czuć się poszkodowani, ale to już nic nie zmieni. Muszą o tym zapomnieć i skupić się na dzisiejszym meczu. Po raz pierwszy w tych playoffach walczą o życie. Raptors w tej serii jeszcze nie prowadzili. Wszystko sprowadza się do jednego meczu i bardzo prawdopodobne, że o awansie przesądzą detale. Błąd sędziów, nagle gorący „Powell” czy perfekcyjna akcja rozegrana w pół sekundy. Albo lepsza dyspozycja zza łuku, tak jak było to w pierwszych czterech meczach serii. To będzie wojna nerwów i pod tym względem wydaje się, że Lowry jest liderem, który może lepiej poradzić sobie z poprowadzeniem drużyny. Tatum nie ma takiego doświadczenia, choć warto przypomnieć, że jako rookie zdobył 24 punkty w siódmym meczu przeciwko LeBronowi Jamesowi.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

20

KOMENTARZE