Dniówka: Ostatni dzień seeding games. Blazers i Grizzlies zagrają w play-in

6
fot. League Pass

Przed nami ostatni dzień seeding games, ale do rozstrzygnięcia pozostała tylko przewaga własnych ekranów i wirtualnych kibiców w dwóch parach, o co chyba nikt nie zamierza walczyć, dlatego te cztery pozostałe mecze są bez znaczenia i uwaga całej NBA skupia się już na sobocie. To wtedy odbędzie się play-in, czyli pojedynek o ostatnie miejsce w playoffach na Zachodzie.

Zanim jednak przejdziemy do drużyn, które zagrają w weekend, zatrzyjmy się jeszcze na chwilę przy Phoenix Suns, bo to była świetna historia. Oczywiście w ostatnich meczach w przedłużeniu serii zwycięstw pomogli im rywale, którzy oszczędzali starterów, ale nie zapominajmy, że Suns przez cały czas grali bez Kelly’ego Oube i Arona Baynesa. Nie mieli swojego najsilniejszego składu, a rozpędzili się ogrywając Mavs i Clippers w crunch time, po czym wygrali starcie niepokonanych drużyn z Pacers. Zapracowali na to 8-0.

Zanotowali komplet zwycięstw, ale opuszczają kampus. To świetnie pokazuje jak bardzo na siłę zostali włączeni w restart rozgrywek i jak minimalne szanse mieli na playoffy, skoro nawet 8-0 nie dało im miejsca w play-in. Choć dzięki temu, że wszystko wygrali, ostatecznie było bardzo blisko, tylko jedno trafienie Carisa LeVerta dzieliło ich od pozostania w grze.

Ale mimo tych niewielkich szans, warto było ich wziąć do Orlando, bo zaprezentowali dobrą koszykówkę i zapewnili sporo emocji. Okazali się jednymi z największych wygranych wznowienia sezonu, wykorzystujące ten czas, żeby nie tylko rozwijać swoich młodych zawodników i wzmacniać chemię trzonu zespołu, ale też zbudować pozytywną atmosferę wokół drużyny. Po latach rozczarowań, Suns wreszcie pokazali, że trzeba zacząć znowu się z nimi liczyć, co podbudowało morale i powinno pomóc im w przygotowaniach przed następnym sezonem. Oby tylko dobrze wykorzystali to momentum i nie powtórzyli błędu z 2014 roku. Wtedy byli dużym objawieniem sezonu, bo wydawało się, że będą tankować, a skończyli z 48 zwycięstwami i mieli ogromnego pecha, że tak świetny wynik nie zapewnił im miejsca w playoffach. Niestety już w kolejnym sezonie wszystko się posypało, kiedy chemia zespołu popsuła się po dodaniu Isaiaha Thomasa do Gorana Dragica i Erica Bledsoe. Teraz nie mogą sobie pozwolić, żeby tak roztrwonić pozytywną energię, którą udało się zbudować w bańce, ale teraz mają młodzież z większym potencjałem, która gra już kolejny rok razem, więc kontynuacja wzrostu powinna przyjść naturalnie.

Do play-in dostali się Memphis Grizzlies, którzy od samego początku mieli największe szanse na znalezienie się w tej rozgrywce, ale serią porażek szybko oddali swoją przewagę i do ostatniego meczu musieli walczyć, żeby utrzymać się w grze. Udało się, jednak ósmej pozycji nie odzyskali, dlatego to Portland Trail Blazers mają teraz krótszą drogę do awansu. Blazers jechali do Orlando jako faworyt grupy pościgowej, bo w tym gronie mieli najlepszego zawodnika i największe doświadczenie, a do tego zostali wzmocnieni powrotem dwóch starterów, którzy opuścili wcześniejszą część sezonu. I zrobili co trzeba, wykorzystując szansę, żeby zawalczyć o playoffy.

SOBOTA (2-6) Memphis @ (6-2) Portland 20:30

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

25

KOMENTARZE