Dniówka: Mavs walczą o przełamanie, Westbrook zmierzy się z Lillardem, Heat z Celtics

2
fot. League Pass

Szósty dzień restartu i sześć kolejnych meczów przed nami.

(31-35, 1-1) Brooklyn @ (54-13, 1-1) Milwaukee 19:30

Milwaukee Bucks nie pomógł drugi z rzędu świetny występ Giannisa Antetokounmpo na poziomie 36-15-7 i na finiszu pojedynku z Houston Rockets dali sobie wyrwać zwycięstwo. Po meczu Antek mówił, że dostali dobrą lekcję, z której muszą wyciągnąć wnioski. Dzisiaj natomiast dostaną czas na odpoczynek, bo mimo że to zapowiedź ich serii w pierwszej rundzie playoffów, nie ma tu za bardzo do czego się przygotowywać. W playoffach szybko przejdą się po Brooklyn Nets, a dzisiaj rywale nawet nie podejmą próby walki i wystąpią w bardzo rezerwowym składzie. Bardziej rezerwowym niż ten, który przywieźli do Orlando.

Dla Nets to pierwsza część serii back-to-back i Jacque Vaughn postanowił dać wolne trzem swoim starterom. Caris LeVert (udo) i Joe Harris (plecy) podleczą drobne urazy, a Jarrett Allen będzie odpoczywał, po tym jak poprzednio spędził na boisku 38 minut. Tak więc jedynym dostępnym zawodnikiem, który w tym sezonie gra średnio ponad 20 minut będzie… Garrett Temple. Pozostaje tylko czekać na debiut 40-letniego Jamala Crawforda, który jeszcze ani razu nie pojawił się na parkiecie, pracując cały czas nad swoją kondycją.

Mike Budenholzer też pewnie szybko posadzi na ławkę swoich najważniejszych zawodników, a przede wszystkim będzie mógł wykorzystać ten mecz, żeby wprowadzić do gry Erica Bledsoe i Pata Connaughtona, którzy opuścili dwa pierwsze spotkania.

Wieczorna pora tego meczu jest bardzo przyjazna, ale to nie będzie dobra wizytówka NBA, więc można sobie spokojnie odpuścić i poczekać do kolejnego spotkania.

(40-29, 0-2) Dallas @ (28-38, 0-2) Sacramento 20:30

Dallas Mavericks oficjalnie już zagwarantowali sobie miejsce w najlepszej ósemce Zachodu, ale to była tylko formalność, więc nie było teraz świętowania powrotu do playoffów po trzech latach przerwy. Wiedzieli, że mają to załatwione, dlatego celem na seeding games nie musiał być awans, a jest poprawa pozycji w tabeli, żeby uniknąć spotkania z LA Clippers w pierwszej rundzie. Ale początek restartu jest dla nich dużym rozczarowaniem, bo zaczęli od dwóch porażek i zamiast gonić rywali, obecnie 2.5 meczu dzieli ich od szóstego miejsca.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

23

KOMENTARZE

  1. “gdy spudłował 16 z 18 rzutów” W zasadzie to 16 z 17, bo jeden “rzut” miał zaliczony tylko z racji tego, że był najbliżej kosza gdy Antek i Middleton wbili sobie piłkę do własnego kosza ;)

    Lubię to: 2