Gra Draftowa: Trevor Ariza ostatnim elementem Houston 2.0

40
fot. AP Photo

PIERWSZA RUNDA
DRUGA RUNDA
TRZECIA RUNDA
CZWARTA RUNDA

KOLEJNOŚĆ PIĄTEJ RUNDY

121. Team Gostyń
(Iverson 00/01, Tatum 19/29, Aldridge 13/14, Hibbert 13/14): Derek Fisher 2008/09
122. Czarny Humor
(Doncić 19/20, Noah 13/14, Booker 18/19, J.Brown 19/20): Shareef Abdur-Rahim 1997/98
123. Plastusie
(Ginobili 04/05, Parker 06/07, G.Wallace 09/10, L.Deng 10/11): Nikola Vucević 2018/19

124. Pastrami z Rysia
(Harden 18/19, Dr.Green 15/16, Camby 06/07, J.Richardson 07/08): Trevor Ariza 2013/14

Nasz ostatni wybór dopełnia plan otoczenia Jamesa Hardena elitarnymi obrońcami i strzelcami za trzy. Wybór takich graczy jest coraz mniejszy, a już połączenie elitarnej obrony z trójką skończyło się dwie rundy temu. W poszukiwaniach dotarliśmy już nawet do cripe walke’u Brent’a Barry’ego i podejrzanie dobrego i chudego Kerry’ego Kittles’a. Trevor Ariza jest jednak zdecydowanie lepiej przez nas pamiętany i pasuje do naszego gameplanu.

Trevor Ariza to plusowy obwodowy obrońca, który nie psuje nam spacingu, a wręcz doda jeszcze shootingu w zespole Jamesa Hardena. Dokładnie taki był plan na ostatnią rundę. Identyczny plan mieli też Rockets, kiedy ściągali Arizę z Wizards w 2014. Ligowi Andre Roberson i Thabo Sefolosha nie wchodzili w grę, ponieważ potrzebujemy zawodnika, który potrafi zdobywać punkty. Trevor Ariza jest opcją, która nam jak najbardziej pasuje. Nie potrzebuje piłki i nie będzie jej zabierał Hardenowi czy Drayowi, a tylko naszym przeciwnikom (a kraść piłki lubi – aż 6 razy w top10 NBA w przechwytach).

Wybieramy bardzo dobry sezon 2013/14 w Wizards, indywidualnie chyba najlepszy w karierze. Prawie 15 punktów na mecz przy 41% za trzy (6 prób na mecz), 6 zbiórkach i 1.6 przechwytach. To co go wyróżnia spośród podobnych zawodników – ma mistrzowski pierścień, doświadczenie gry z samcem alfa (Mamba, ale również z Hardenem) i na przestrzeni kariery pokazuje, że w play-offs można na niego liczyć (statystycznie nieco lepszy w post season). Jednak w naszej Grze Draftowej eksponujemy statystyki z regular, a te w mistrzowskim sezonie z Lakers 2008/09 miał przeciętne (wchodził z ławki), w przeciwieństwie do play-offs, gdzie wychodził już w S5 i bardzo dobrze dopełniał atak i obronę swojej drużyny. Taka sama rola czeka go u nas, co pokazywał również w Wizards przy Johnie Wall’u.

W ten sposób zbudowaliśmy nasze Houston 2.0. Mamy jednoosobową armię w ataku, którą otoczyliśmy trójką graczy rzucających po 40% za trzy zapewniając odpowiedni spacing do czego dodaliśmy lubiącego biegać centra. Z jednej strony ofensywa oparta na historycznie wysokim 40% usage Hardena, ale z drugiej w przypadku podwojeń przechodzimy w tryb gry zespołowej, dzięki point forwardowi Drayowi i reszcie naszych mądrych team-players. Nie zapomnieliśmy przy tym o defensywie w efekcie czego będziemy mieli odpowiedź na najlepszego gracza rywala niezależnie od pozycji na jakiej będzie występował. Cała piątka ma bogate play-offowe doświadczenie, czterech z naszych graczy meldowało się w Finałach, a dwóch zakładało mistrzowskie pierścienie. Tyle krótkiego posłowia, bo być może jeszcze dostaniemy głos na szerszy opis teamu. Wprost nie możemy się doczekać kiedy poznamy format rywalizacji.

Per 100 Poss Table
Season Age Tm G FGA FG% 3PA 3P% FTA FT% TRB AST STL BLK PTS ORtg DRtg
2013-14 28 WAS 77 16.1 .456 8.4 .407 3.7 .772 9.0 3.6 2.4 0.4 20.9 113 104
50

KOMENTARZE

  1. Czarny koń gry. Wydaje mi się, że taki zespół byłby w stanie rywalizować w siedmiomeczowej serii z większością drużyn stworzonych w grze draftowej.

    Lubię to: 9
  2. Gdyby zamiast Camby’ego był nawet ten P. J. Tucker to byłoby fantastycznie – izolacje dla Hardena, Green rozgrywa z podwojeń, switchowanie wszystkiego w obronie. A tak obie strategie są nie do zrobienia. Było tak blisko.

    Lubię to: 4
    • Z perspektywy czasu może byśmy wzięli Brooka Lopeza, chcieliśmy mieć mocny defensywnie, twardy team, łączący trueschool z newschoolem, a nie byliśmy do końca przekonani do Brooka czy pójścia w small ball z jakimś P.J. Tuckerem. Spróbujemy tego Houston z Dwightem, tylko zamiast Misia będzie grał Niedźwiedź na centrze. My jesteśmy zadowoleni, charakter pasuje do nas i jesteśmy gotowi na grę z każdym z naszej Gry.

      Lubię to: 6
        • Bez przesady, mamy swoje opinie, możemy się nie zgadzać ale dalej możemy się na podstawowym poziomie szanować. Nie mam problemu z tym że myślisz inaczej (I żaden że mnie ‘ekspert’ ) ale wolę pojazdy po argumentach niż po ludziach.

          Lubię to: 13
          • W zamysle chcialem byc zlosliwy, z delikatna nutka żółci, ale bez zamiaru okazania braku szacunku. Taki trash talk. Jak cie urazilem to przepraszam.
            Po argumentach, prosze bardzo – gdzie PJ Tucker na Yao?

            Lubię to: 7
          • Nie tylko Yao. Jest w tej lidze sporo groźnych wysokich, dla których gra przeciwko Tuckerowi była by ogromnym ułatwieniem, a poza Cambym ta drużyna nie posiada jakiegoś świetnego zbierającego, więc istnieje spora szansa, że przegrywali by wszystko na deskach i na dodatek nie byli by w stanie kryć takich Yao, Sabonisa, Howarda, Duncana, Garnetta i sporo innych centrów. Co więcej, jako że Tucker w ofensywie właściwe jedyne do czego się dobrze nadaje, to stanie w rogu i rzucanie trójek / rozciąganie gry, to pewnie znalazło by się kilka drużyn, które mogły by na nim ustawiać swojego gorszego podkoszowego obrońcę.

            Camby z drugiej strony jest lepszym obrońcą, a w ataku nie ma lepszego partnera dla ograniczonego ofensywnie podkoszowego niż James Harden. Nawet taki Isaiah Hartenstein miewał w tym roku mecze na prawie 20 punktów. Camby przy Hardenie musiał by stawiać zasłony, rolować i robić zbiórki w ofensywie, do wszystkiego tego myślę nadaje się całkiem dobrze.

            Lubię to: 17
          • Jasne, nie chowam urazy i cieszę się, że możemy normalnie porozmawiać.

            Gdzie PJ na Yao? Nigdzie, bo walczyłby z nim Green (gruba dupa, długie ręce, mózg – koszmar do ogrania w post). Oczywiście, że byłby to problem, ale GSW już udowodnili, że ciągłe postowanie mniejszych ludzi wcale nie jest wygrywającą strategią – to dalej słabe rzuty no i kompletne zamrożenie ataku. Camby też nie sprawdziłby się dużo lepiej, bo Yao spokojnie gra dużo dalej od kosza (Yao ogólnie jest problemem dla wszystkich, kapitalny gracz). Po prostu uważam, że brak wzrostu pod koszem jest mniejszym problemem w obronie niż to, że Harden nie jest w stanie przejść przez zasłonę. Moim zdaniem Rockets przez te kilka lat wyciągnęli właściwe wnioski co do tego, jak budować drużynę wokół Hardena: switch wszystkiego w obronie i spacing w ataku dla Hardena. Camby nie pomaga z żadną z tych rzeczy. Jasne, że daje bardzo dużo rzeczy pod koszem – jak zbiórki i obrona obręczy – które byłyby problemem bez niego. Jasne też, że jest lepszym graczem niż Tucker, podobnie jak i Capela. A jednak to Capela został wymieniony.

            Oczywiście nie sugeruję wyboru Tuckera, po prostu uważam, że to co oferuje (fizyczność pod koszem, obrona wielu pozycji, akceptowalny rzut) jest ważniejsze dla drużyny z Hardenem niż to, co oferują Camby czy Capela. Można było łatać te dziury w inny sposób (widzieliście jak dobrze zbiera Josh Howard? :P).

            A sam wybór Arizy jak najbardziej bardzo dobry!

            Lubię to: 9
    • Rockets dobrze budują drużynę wokół Hardena w stosunku do istniejącej ligi. Teraz nie ma zbyt wielu graczy będących naprawdę dużym zagrożeniem w post (ewentualnie super atletycznych jak Howard) i to najlepiej jeszcze takich, którzy umieją z tego post podać. Ale w tej lidze to wygląda inaczej, tutaj brani są zawodnicy z ostatnich 25 lat i tutaj zagrożenia rozkładają się inaczej.

      Tucker był odpowiedzią na Golden State, jako że Houston wiedzieli, że z nimi muszą wygrać żeby dojść do finału. Nie był odpowiedzią na wszystko. W sezonie 17-18 gdy byli na pierwszym miejscu na wschodzie Capella był w podstawowej piątce w każdym meczu który zagrał, nawet wtedy Rockets jak widać uważali, że zdecydowanie warto mieć klasycznego centra.

      Więcej spacingu, kosztem tego wszystkiego co daje Camby w tej lidze, wyszło by moim zdaniem tej drużynie na sport minus.

      Edit:
      I jeszcze jedno. Camby a Capella to jednak inni gracze. Jeden z nich to 4x all defensive i raz DPOY, to zupełnie inny poziom obrony, nawet jeśli w ataku mniej przydatny. Tylko że nawet tutaj uważam za istotne by pamiętać, że Harden zdecydowanie podniesienie efektywność Cambyego w ataku.

      Lubię to: 8
      • A niby czemu? Zgadzam się w tej dyskusji z xyz i uważam, że to on ma w tej dyskusji rację, ale Siepu też dostał ode mnie kciuki w górę za fajną, merytoryczną rozmowę pełną argumentów – bo właśnie o te rozmowy w tej grze przede wszystkim chodzi.

        Lubię to: 12
          • Nie wiem skąd ta chęć do blokowania ludzi. Jest kulturalnie i merytorycznie więc nie widzę problemu. Jeśli chodzi o dyskusję to zgadzam się że niscy silni obrońcy podkoszowi są koszmarem dla atakujących w post, a często przyjmuje się uproszczenie że żeby zatrzymać takiego gracza trzeba mieć swojego big mana.
            Ale moim głównym problemem jest to że jak wiemy największym problemem prime’u Hardena jest spadek efektywności w Play offs (tu pewnie też pytanie o mentalność) związany z bardziej agresywnym kryciem i podwajaniem od Capeli i mam wrażenie że na ten problem nie zaproponowaliście rozwiązania. Brakuje opcji 1B (prawie się im udało z CP3 w 2018) która by ściągnęła z niego presję. Brakuje lepszego shootingu niż w Rockets który uniemożliwiłby podwojenia. Jest trochę lepsza obrona, ale to nie jest odpowiedź na ten problem. Brakuje mi argumentu który przekonałby mnie że Harden poprowadziłby wasz zespół do zwycięstwa w play-off przeciwko tak dobrym zespołom jakie będą w tej grze.

            Lubię to: 5
          • Poważny Zuku to nie moj team, wiec nie ja tu proponuje rozwiązania :)
            A do autorów tekstow – mam rade: nie wdawac sie w dyskusje z weteranami komentarzy, bo sprowadzają dyskusję do beznadziejnego poziomu i potem zabijają doświadczeniem :)

            Lubię to: 0
  3. Paradoksalnie ten team może być lepszy w obronie niż w ataku. Dray i Camby zbudują “pierdoloną ścianę” pod koszem i zdobywanie przeciwko nim punktów to będzie horror. Natomiast w ataku dwóch niegrożących rzutem podkoszowych znacznie ograniczy potencjał tej ekipy. Green na 4 mógł działać tylko dlatego, że miał w zespole dwóch najlepszych strzelców za 3 w historii tej gry a i tak pełny potencjał Warriors rozwijali dopiero gdy stawał się smallballową 5.

    Lubię to: 5
    • Ale czemu Green jest niegrożący rzutem? Miał 38.8% za trzy w tamtym sezonie oddając jednak ponad 3 takie rzuty na mecz (4.4 na sto posiadań), więc to nie tak, że można po prostu sobie go zostawiać bez krycia.

      Lubię to: 6
      • Chodzi o to, że jest pewna nietrywialna różnica między Draymondem a takim Kevinem Love kiedy myślę “stretch 4”. Draymond jako playmaking 4 rozumiem, ale rozciąganie nim gry to trochę nadużycie.

        Lubię to: 5
        • Jest pomiędzy nimi różnica, to prawda, ale po pierwsze chyba wcale nie aż taka ogromna, gdyby oddawali podobną ilość rzutów, to Green nie miał by wiele mniej prób za 3. Po drugie zaś, nie zmienia to faktu, że Green z tamtego sezonu, to zawodnik, którego nie możesz zostawić niepilnowanego za linią, w związku z czym jak najbardziej rozciąga grę.

          Lubię to: 4
      • Różnica jest taka, że Green te rzuty oddawał tylko absolutnie niekryty, bo ludzie co mieli go pilnować podwajali Curry’ego. Jego rzut jest.. akceptowalny, ale nie dobry.

        Lubię to: 2
        • Czyli albo zostawiasz go absolutnie niekrytego i wtedy trafia za 3 powyżej 38.8% (bo jestem głęboko przekonany, że 100% jego rzutów nie było wide open), albo go kryjesz i wtedy jest spacing?

          Lubię to: 1
          • Nie rozumiem dokładnie pytania. Rzut to skala od ‘totalnie ignorujemy typa’ do ‘podwajamy nawet bez piłki’, oczywiście zdecydowania większość graczy (w tym Green) jest gdzieś pomiędzy. Zgadzam się, że Greena chcę przynajmniej próbować kryć, ale nie będę poświęcał mu zbyt dużo uwagi. I tak jak większość przeciwników GSW wolę czysty rzut Greena od contestowanego rzutu Curry’ego. A że większość drużyn w zabawie Curry’ego nie posiada to tych otwartych rzutów będzie dużo mniej.

            Lubię to: 4
          • W takim razie prawdopodobnie mamy rozbieżność co do tego, co oznacza zbyt dużo uwagi. Ja też nie sądzę by należało go kryć tak ciasno jak Currego (ale to można powiedzieć praktycznie o każdym zawodniku NBA), ale uważam że krycie w ten sposób by przestał być efektywny rozciąga grę dla pozostałych zawodników tej drużyny.

            Moim zdaniem niekryty za linią rzutów za trzy punkty Green z tego sezonu jest wystarczająco dużym zagrożeniem by było złą decyzją go tak zostawiać w większości przypadków.

            Lubię to: 3
          • Z akapitem na końcu się zgadzam i jak najbardziej uważam, że fit do Hardena świetny. Po prostu będę na nim zostawiał swojego najgorszego obrońcę, ale dalej będę go bronił.

            Lubię to: 2
          • @siepu, ale jak wystawisz na Greena najgorszego obrońcę, to w odpowiedzi można grać pick Harden / Green. Jak na to odpowiesz? Camby’ego też nie można zupełnie zostawić, pamiętajmy o tym, że Harden świetnie podaje i zawsze jest ryzyko alley-oopa.

            Lubię to: 3
  4. Dobrze obrana droga budowania zespolu. Dobra ekipa. Tylko jeden z dwojki mi tu nie pasuje Green / Camby. Bardziej jednak Draymond. Ale i tak jest mocno. Pjona

    Lubię to: 3
  5. Ostatnie notowanie “wykreślanki” All-NBA
    DeMar DeRozan 2nd (2017/18) 3rd (2016/17)
    Andrew Bynum 2nd (2011/12)
    Stephon Marbury 3rd (1999/2000, 2002/03)
    Andre Drummond 3rd (2015/16)
    Al Jefferson 3rd (2013/14)
    David Lee 3rd (2012/13)
    Zach Randolph 3rd (2010/11)
    Andrew Bogut 3rd (2009/10)
    Carlos Boozer 3rd (2007/08)
    Antonio McDyess 3rd (1998/99)

    Lubię to: 21
    • I po raz ostatni All-Starzy:
      DeMar DeRozan 4 2014; 2016–2018
      Steve Francis 3 2002–2004
      David Lee 2 2010; 2013
      Zach Randolph 2 2010; 2013
      Carlos Boozer 2 2007–2008
      Caron Butler 2 2007–2008
      Antawn Jamison 2 2005; 2008
      Žydrūnas Ilgauskas 2 2003; 2005
      Brad Miller 2 2003–2004
      Stephon Marbury 2 2001; 2003
      Jerry Stackhouse 2 2000–2001
      Donovan Mitchell 1 2020
      D’Angelo Russell 1 2019
      Kyle Korver 1 2015
      Jeff Teague 1 2015
      Andrew Bynum 1 2012
      Chris Kaman 1 2010
      Devin Harris 1 2009
      Jameer Nelson 1 2009
      Mo Williams 1 2009
      Mehmet Okur 1 2007
      Jamaal Magloire 1 2004
      Michael Redd 1 2004
      Wally Szczerbiak 1 2002
      Antonio McDyess 1 2001
      Theo Ratliff 1 2001

      Lubię to: 23
    • Jamar Nelson XD

      Ariza jest dużo lepszym fitem do tego zespołu niż kaźdy z wymienionych przez Ciebie. Po co Crawford czy Jamison skoro jest już jeden przeciętny defensor w postaci J-Richa?

      Lubię to: 5
    • Zapomniałeś jeszcze o Jerrym Stackhousie – 30 punktów na mecz w sezonie 2000/01 (przy ogromnym usage i przeciętnych %). Ale akurat jego ktoś musi wybrać, poszli już słabsi zawodnicy tego typu.
      Rashard Lewis już poszedł do team MRaP ;) Nelson i Crawford?!? Potrzebujemy trójek, ale też obrony, ramion i kilogramów, a nie strzelców którzy nie dodają nic od siebie. To już bym wolał ASG Korvera. Swoją drogą jak wymieniasz Nelsona i Crawforda to jeszcze CJ McColum jest dostępny, lata świetlne przed tą dwójką.
      To już piąta runda, dobieramy brakujące elementy, fity do zespołu, łatamy pozycje. Ciężko mówić o bustach na tym etapie gry. Może, że robimy All Star Game i bierzemy najlepszych dostępnych zawodników na każdą pozycję. Oczywiście, że Antawn Jamison był lepszym zawodnikiem (pewnie jeszcze dziesiątki lepszych), ale na tym etapie idą zadaniowcy, obrońcy itp. Już wcześniej poszło sporo zadaniowców lub jednowymiarowych graczy. Antawn fajny, tylko po co nam jego 14 rzutów na mecz za dwa? W niektórych sezonach nawet 20. Wetuję Twoją ustawę ;)

      Lubię to: 4
  6. Z niewybranych do tej pory graczy można tworzyć jeszcze całkiem niezłe piątki, np. Bibby-Redd-R. Jefferson- Jamison-Bogut lub Marbury-Matthews-Batum-PJ Tucker- Bynum,

    Lubię to: 5
    • Mam czelendż na zakończenie zabawy – zrobienie z “odpadków” drużyny, która nie byłaby ostatnia w głosowaniu.

      Tacy Charlotte Bobcats z expansion draftu :D

      Lubię to: 12