Flesz: Nawet 20-30% z nas zaraz może pracować tylko w domu

34
fot. newspix.pl

“Jestem może w gronie tych 3-5% osób pracujących w domu, które potrafią robić to zdrowo” – napisałem Jej w środę wieczorem. Jakim to wyzwaniem dla mnie było sprawy tak postawić, gdy akurat Ona dobrze zna moje wieloletnie bolączki z tym związane: trwający dobre pięć lat proces od kiedy uświadomiłem sobie jak kompleksowe są zagrożenia. Zresztą, sama przez dziesięć lat pracowała w domu i od kiedy została nauczycielką, teraz wróciła do tego.

20-30% może wynieść już niedługo odsetek populacji na stałe pracującej w domu. Nie chodzi tu rzecz jasna tylko o osoby pracujące przy komputerze, ale o te osoby chodzi przede wszystkim tutaj, w końcu, zarówno Adam, jak i ja pracujemy w ten sposób od ponad dekady, i choć obaj myślę możemy powiedzieć, że niewiele godzin w życiu tak naprawdę przepracowaliśmy, to efekty uboczne pracy w domu odczuwane są nie tyle co przez nas, co przez nasze otoczenie. Zajmowanie się pracą-pasją może akurat być jeszcze bardziej niebezpieczne dla zdrowia psychicznego i szeroko rozumianego, a raczej szumnie nazywanego – z perspektywy pokojowej – życia.

Rafał Woś z “Tygodnia Powszechnego” pisze o tzw telepracy (powinniśmy znaleźć coś lepszego) i zwraca uwagę na dwie bardzo bliskie mi kwestie, które już niedługo mogą stać się elementem także i Twojego życia lub życia Twojego partnera/partnerki:

“Po pierwsze, praca świadczona z domu powoduje jej rozlewanie się na inne dziedziny życia. Brak wyraźnie zarysowanych granic będzie w większości przypadków prowadził do wiecznego bycia w pracy.

Już wcześniej praca wchodziła w przestrzeń domową poprzez rozpowszechnienie technologii komunikacyjnych: głównie smartfonów. W świecie telepracy wyłączenie smartfona będzie już nie tylko niemile widziane. Pojawi się wręcz oczekiwanie, że skoro mamy telepracę, to bycie w ciągłym stanie online jest obowiązkiem pracownika.

Jeżeli już przed pandemią stara zasada 3×8 (osiem godzin pracy, osiem godzin odpoczynku, osiem godzin snu) nie była przestrzegana, to teraz nie będzie przestrzegana jeszcze bardziej.”

Niemy chór lekarskiego rodu Kwiatkowskich pojawiał się nade mną, kiedy w głowie chociażby na moment zagnieździć chciała się myśl, że praca w domu nie jest ani jeziorem, ani applem na kolanach i zdjęciem stóp(ek) podpisanym “A Ty jak pracujesz?”. Niemy chór lekarskiego rodu Kwiatkowskich stoi nade mną cały czas i teraz – słyszę jego pomrukiwania, gdy o tym piszę. Do dziś, gdy próbuję mówić o swojej pracy w domu, zdarza się, że najbliżsi przewracają oczami, chociaż muszę przyznać, że rodzice zawsze to wspierali. Dlatego chór jest niemy – niemy ale jest.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

59

KOMENTARZE

  1. W ciągu ostatnich 5 lat praca zdalna stanowi u mnie ponad 3,5 roku i pomimo wielu niewątpliwych plusów nie przesłoniła mi minusów ;)

    Przed wszystkim odkąd wróciłem do biura mogę rozgraniczyć dom i pracę wcześniej był z tym problem … chociaż pracę w piżamie przy słuchaniu Palmy lubiłem bardzo :)

    Lubię to: 3
  2. Maciuś skończ już z tymi lewackimi bredniami proszę. Jako pracodawca nie mam żadnego interesu w tym żeby zatrudnione przeze mnie osoby pracowały zdalnie. Wiadomo, że będzie to zależne od branży i podejścia pracownika ale praca ta z zasady jest znacznie mniej wydajna. Rozumiem gdyby istniało jakiekolwiek zagrożenie zdrowia-nie mówiąc już o zyciu-ale sztucznie wywołana wirusem panika w celu spowodowania kryzysu nie jest i nie będzie do tego przyczynkiem. Dlatego skończcie proszę już pisać te brednie o Pandemii, bezpieczeństwie, drugiej fali, zmianach na świecie wywołanych tą psychoza bo jest to żałosne i niepotrzebne. Kto miał swoje zarobić już zarobił. Bańka finansowa dostała lekko kolejne 10 lat bezsensownego pompowania. Odbieranie kolejnych ochlapow wolnośći is coming.To jest dużo realniejsze zagrożenie tylko odłożone w czasie. Panika którą dalej bezpodstawnie siejecie może wpływać na ludzi żeby się tej oglupiajacej papce poddawali. To jest portal o nba, Za to płacę od drugiego miesiąca istnienia wykupując za każdym razem roczny abonament. Gdybym chciał czytać wyborczą kupilbym kurwa wyborczą. Piszcie proszę o tym na czym się znacie. Pozdrawiam.

    Lubię to: 37
    • Wiadomo, że jak coś się nie podoba to musi być lewackie albo prawackie! Już pisałem, że perspektywa Maćka i Adama jest skrzywiona, bo w czasie lockdawnu siedzieli oporowo w domu i wydawało im się że świat wygląda tak jak u nich. Ale chciałbym żeby ten portal był wolny od takich debilnych komentarzy, które pier***ą o lewactwie albo o prawactwie.
      Jak musisz już coś napisać właśnie na 6G to przynajmniej odposc sobie takie proste i żałosne stygmatujace szufladki, bo to nie to miejsce.

      Lubię to: 47
      • Może masz i rację odnośnie nadużywania lewactwo, prawcatwo. Przepraszam, nie to było moim celem ale tutaj jednostronna indoktrynacja od kilku miesięcy po prostu kłuje w oczy. Do tego to bezmyślne podążanie redaktorów za medialnym trendem… Nie wiem czy słuchałeś Palm z końcówki lutego i chyba początku marca jak Maciek że Znykiem wręcz po chamsku nasmiewali się z wirusa. Po czym pod wpływem mediów-nie badań, nie rzetelnych informacji tylko powtarzanych platnie tresci-zmiana nastawienia o 180 stopni, sranie po gaciach i wieszczenie końca świata. To ja pytam po co? Kurwa Maciek na nba zna się genialnie. Pióro ma świetne, przemyślenia niebanalne. Niech o tym pisze. Pozdrawiam.

        Lubię to: 16
    • Tytuły wpisów na 6G dość jasno wskazują ich zawartość. W końcu przy pracy zdalnej raczej ciężko pomyśleć że chodzi o graczy NBA, prawda?

      Jeżeli nie odpowiada Ci artykuł to po prostu go sobie odpuść :)

      Lubię to: 10
    • Znowu…płacę – wymagam…Ja również jestem pracodawcą i nie wyobrażam sobie żeby mój stosunek do pracownika wyrażał się tylko poprzez formę czy wielkość zapłaty…ale, jak widać, trochę wolności jeszcze zostało. Ja cenię sobie wszystkie wpisy, nie tylko te w temacie nba, i odbieram je jako wyrażenie autentycznej chęci autorów do dyskusji i wyrażenia opinii przez nas – społeczność Szóstego Gracza. To bardzo dobrze, że nie traktują nas właśnie tylko jako źródło dochodów…a poza tym, nie samą koszykówką człek żyje…

      Lubię to: 31
      • Mój stosunek do pracownika w żadnym razie nie wyraża się tylko poprzez formę czy wielkość zapłaty. Pracownicy nie są również niewolnikami których wyzyskuję w celu zwiększenia dochodu. Z samego założenia takie podejście jest równie nie wydajne jak praca zdalna. W większości branży. Podam Ci przykład. Branża finansową. Dziewczyny zatrudnione na umowę o pracę na czas nieokreślony. Bardzo duże sięgające trzykrotnosci pensji bonusy za wydajność. Biuro mielismy zamkniete od końcówki marca do końca majowego weekendu. Z 9 zatrudnionych dziewczyn tylko trzy utrzymały jakość pracy. Dwie zmniejszyły w około 40%, a cztery zrobiły sobie po prostu urlop nie wykonując pracy w zasadzie wcale. Wiem, że próbka jest mała, że można by już zatrudniając patrzeć na predyspozycje pod kątem pracy zdalnej jednak jakieś wnioski-nie zakladam, że jedyne słuszne-mam prawo wyciągać.

        Jeżeli błędnie odebrałem powtarzanie Adama w co trzecim zdaniu słów: “pandemia, bezpieczeństwo, druga fala, zmiana rzeczywistości” itp. Jeśli błędnie odczytuje nieustanne, bezpodstawne-gdyż nigdy nie zawierające choćby pół argumentu-Macieja najeżdżanie na Trumpa, pisanie o śmierci Floyda-niepotrzebnej, policjant kurwa po prostu-bez wspominania kontekstu przestępczości wśród afroamerykanow czy choćby słowa o zamieszkach wywołanych przez dzicz to przepraszam i czekam na konstruktywną dyspute. Szczerze. Jednak nie odczytałem tego błędnie w żadnym wypadku. Nie lubię z założenia przemycania jakichkolwiek ideowych treści pod przykrywką czegokolwiek, a tutaj czy to z niewiedzy, czystej głupoty czy po prostu świadomie ma miejsce nagminnie od miesięcy. Nie napisałem wczesniejszego komentarza akurat do tego artykułu tylko do całości.

        Lubię to: 16
          • Brawo. To, jak mniemam oznaki tej konstruktywnej dyskusji którą, jak ktoś wyżej pisał chcieli szanowni redaktorzy wywołać? Nie pierwszy jesteś, nie ostatni 😉 Pozdrawiam i mam nadzieję, że to co mi w swojej wypowiedzi zalecałeś nie jest jakimś Twoim hobby. Zbyt częste uderzanie głową w mur może wywołać trwałe uszkodzenia mózgu i czaszki 😥 Jeśli jednak stosujesz się do swojej rady regularnie mam nadzieję-choć wiarę nikłą niestety-że zmiany które zajdą u Ciebie będą zmianami na lepsze 😉 Pozdrawiam.

            Lubię to: 12
        • Ciekawy przykład, ja natomiast mam inny – branża IT (z dużymi działami hadlowym i marketingowym) 120 osób w 4 miastach ciągle jeszcze pracuje zdalnie i w tym okresie ich efektywność wzrosła o ponad 20% w stosunku do normy. Wszyscy łapiemy się na tym, że pracujemy dłużej niż powinniśmy, mamy mniej przerw i staramy się aby jednak nie przekroczyć tych 8 godzin. Możliwe, że u Ciebie w firmie 1) szwankuje motywacja pracowników (nie same pięniądze się liczą, a po tym co piszesz i jak zwracasz się do Maćka to pachnie mi tu feudalizmem i typowym płacę – wymagam, to ja jestem tu dla was i macie szczęście, że możecie pracować) 2) szwankuje rekrutacja i zatrudniliście osoby niepoważne 3) praciwnicy mają w dupie firmę, w której pracują.

          Lubię to: 23
  3. Drugi bełkot w ciągu dwóch dni… Ale tym razem nie dałem się nabrać i skończyłem na tytułe. Zastanawia mnie tylko czemu 20 – 30% a nie 40%?? (Mozemy porozmawiać na argumenty ale wątpię aby coś się zmieniło w nastawieniu – ja w przeciwieństwie do Was spotykam się z ludźmi i z nimi rozmawiam na temat pracy zdalnej).

    Pora wyjść z bańki i zobaczyć jak ludzie żyją… W sumie wystarczyło dziś pójść na procesje kościelne aby zobaczyć gdzie rodacy mają PANDEMIE.

    Lubię to: 6
    • Pełna zgoda. W ogóle czytając Adama artykuły odnośnie powrotu ligi da się odczuć, że co będzie jeśli? Jeden się zarazi, drugi, przerwać, grać, co robić? Podsycanie atmosfery paranoi. Powiem Ci co będzie moim zdaniem. Każdy zdroworozsadkowo myślący człowiek najpóźniej od połowy kwietnia WIE, że cała Pandemia to pic na wodę, fotomontaż. Nba ma ludzi z dostępem do dużo bardziej rzetelnych informacji. Moim zdaniem zaczęli by grać już zaraz ale nie mogą przez wzgląd na zmanipulowaną opinie publiczną. Co zrobią jak ktoś się zarazi? Osobiście myślę, że nic. Nie podadzą tego nawet do wiadomości publicznej. Jeśli ktoś będzie chory na grypę czy zapalenie płuc podadzą na roto proste flu like sypmtoms… Jest to bardzo częsta przyczyna absencji w “normalnych czasach. I zawsze będzie. Ja bym tak na ich miejscu zrobił. Obstawiam zero zakażeń przez czas od wznowienia do zakończenia sezonu. Czas pokaże 😉

      Lubię to: 5
      • Kto skończył na tytule? Nie mam w zwyczaju komentować czegoś czego nie przeczytałem/zobaczyłem. Polecam również Tobie.
        Raz, czytanie komentarza/wypowiedzi do której się odnosisz do końca.
        Dwa czytanie ze zrozumieniem, sztuka nie tak trudna jak mogło by Ci się wydawać.

        Lubię to: 3
        • Do chmura. WHO jest jedną z najbardziej skorumpowanych organizacji na świecie, a na jej czele stoi typ ukrywajacy epidemie cholery we własnym kraju i będący dwukrotnie ministrem rządzie dyktatora 😉

          Lubię to: 6
  4. To ja wypowiem się trochę od siebie – prowadzę własną działalność i jednocześnie pracuję w zespole 8-mio osobowym jako zrzeszona spółka współpracująca pod jednym brandem. Każdy z nas głównie żył ze spotkań osobistych biznesowych, czy to w firmach klientów, czy w biurze. Raczej nigdy nie pracowaliśmy mało, i baliśmy się jak efektywność i zarobki przełożą się w czasach epidemii. Otóż okazuję się ze każdy z nas nie dość że zwiększył swoją efektywność, to jeszcze się okazało że lepiej organizujemy się czasowo i się nie przepracowujemy. Dodatkowo mamy więcej pracy niż zwykle bo przeszliśmy na spotkania online i pracę zdalną.
    Myślę, że tak naprawdę to wszystko zależy od motywacji pracownika i odpowiedniego zarządania kadrą – nasz prezes / manager idealnie kierował działaniami wspólnymi tak, że uzyskaliśmy świetne wyniki i prawdopodobnie po zakończeniu pandemii będziemy nadal częściowo pracować z domu.

    Lubię to: 3
    • Widzisz. Prowadzisz własną działalność, jesteś ambitny i zmotywowany. W takim przypadku tylko od Ciebie zależy efektywność. W mojej opinii u większości ludzi się to nie sprawdza.

      Lubię to: 3