Flesz: Michael Jordan zabrał głos

19
fot. The Associated Press

Trwające w Stanach Zjednoczonych protesty przeciwko zabijaniu czarnych obywateli przez białych policjantów wyróżnia od poprzednich to, że odbywają się w czasie, w którym gromadzenie się ludzi w miejscach publicznych nie jest wskazane.

Zgromadzenia te – w czasie pandemii COVID-19 – podkreślają poziom złości i desperacji tej części ludzi, która ma już dosyć nierówności.

Michael – a dla najbliższych po prostu “Mike” – Jordan, którego nazwisko pochodzi wprost od nazwiska męża zarządczyni plantacji w Wilmington – plantacji, na której urodził się i pracował jako niewolnik prapradziadek M.J’a – opublikował w niedzielę oświadczenie:

“Czuję głęboki smutek, prawdziwy ból i zwykłą wściekłość. Widzę i czuję ból wszystkich, gniew i frustrację. Stoję po stronie tych, którzy protestują przeciwko zakorzenionemu rasizmowi i przemocy w stosunku do ‘people of color’ w naszym kraju. Mamy dość.

Nie mam odpowiedzi, ale nasz zbiorowy głos pokazuje siłę i niemożliwość podzielenia nas. Musimy słuchać się nawzajem, okazywać współczucie i empatię, i nie przestawać reagować na bezmyślną brutalność. Musimy kontynuować pokojowe wyrażanie się przeciwko niesprawiedliwościom i żądać wzięcia za nie odpowiedzialności. Nasz zbiorowy głos musi wymusić presję na naszych liderach, aby zmienili prawo, albo – inaczej – będziemy musieli użyć naszych głosów w wyborach, żeby stworzyć zmiany systemowe.

Każdy z nas powinien być częścią rozwiązania i musimy nauczyć się pracować razem, żeby zagwarantować sprawiedliwość.

Współczuję rodzinie George’a Floyda i niezliczonym rodzinom tych, których życia brutalnie i bezsensownie odebrane zostały przez akty rasizmu i niesprawiedliwości.

– Michael Jordan”

70

KOMENTARZE

  1. Sytuacja rasowa w USA trochę przypomina ziemie polskie po zniesieniu pańszczyzny. Niby wszyscy byli już równi. Zdarzały się spektakularne kariery chłopskich synów. Ale różnica w poziomie edukacji, poziomie życia czy nawet dostępie do kultury była nadal ogromna.

    Lubię to: 26
  2. Czy Jordan właśnie opowiedział się po stronie burd, grabieży i niszczenia mienia zarówno publicznego jak i prywatnego ? Rozumiem, że to co się tam stało absolutnie nie powinno się tam stać, ale od tego są sądy aby ukarać tego policjanta. W jaki sposób niszczenie prywatnych biznesów w których często pracują afroamerykańczycy(co spowodować może zwolnienie tych ludzi i zamknięcie biznesu) ma pomóc w protestach ? Biała część społeczeństwa jedynie nastawi się przeciwko “people of color”. A z protestujących wyszła mentalność plemienna po prostu. Jak tu za nimi stać jak zniszczyli nawet pomnik Kościuszki który przekazał swój majątek na wykup i edukacje niewolników Jeffersona ?

    Lubię to: 5
  3. Tydzień wcześniej, w tym samym Mineapolis czarny policjant zabił białą kobietę. I też jest z tego nagranie. Jakoś nikt nie wyszedł z tego powodu na ulicę. Rasizm jest tutaj pretekstem do burd.

    Lubię to: 6