Gra Draftowa: Wyniki losowania piątej rundy

19

Wczoraj rozlosowaliśmy kolejność ostatniej, piątej rundy Gry Draftowej. Tak samo jak w przypadku pierwszej rundy, losowanie odbyło się użyciu generatora draftów fantasy. Przeprowadził je Maciek Misztal, któremu przypadł ostatni numer, więc na pewno nie oszukiwał.

Kolejność V rundy Draftu:

121. Team Gostyń
122. Czarny Humor
123. Plastusie
124. Pastrami z Rysia
125. Nowa Sól Huskies
126. Prestige & Glamour
127. Piotr Kolanowski
128. Bestia
129. Między Rondem a Palmą (zgodnie z wymianą ten pick otrzymują Wojownicze Truskawki)
130. BratyBe
131. Budzal’s Team
132. Maciej Staszewski
133. Gród Złotniki
134. Okrutni Siepacze Zła
135. Rzenson Team
136. Adam Szczepański
137. Piotr Sitarz
138. Biali nie potrafią skakać
139. Team Killer Bee’s
140. Wojownicze Truskawki (do Między Rondem a Palmą)
141. Janusze Kwarantanny
142. Poważne Żuki
143. Sebastian Bielas
144. Dzieci Shawna Kempa
145. Squash
146. Sadło Charlesa Barkley’a
147. Obiboki
148. Ball So Hard University
149. Nashville Wildcats
150. Maciej Misztal

Czwarta runda odbywa się normalnie systemem wężykowym, w odwrotnej kolejności do trzeciej, w której jeszcze czekamy na ostatni wybór.

50

KOMENTARZE

  1. Już to pisałem, ale wg mnie najlepsze będzie głosowanie na ulubiony team (każdy ma 3 głosy). A na podstawie wyników zrobienie drabinki (remisy rozstrzyga losowanie). Żeby się to spinało wystarczy zrobić automatyczny awans 2 najlepszych do sweet 16. Na etapie drabinki ludzie głosują już w konkretnych parach.

    Lubię to: 19
  2. Moja propozycja : zrobić głosowanie. 16 drużyn z największą ilością głosów przechodzi do playoffs, gdzie gra 1-16, 2-15 itd. Na podstawie tekstów i argumentów graczy, głosujemy, kto przechodzi dalej w danej parze i tak drabinką aż do wielkiego finału.

    Lubię to: 12
  3. A ja szczerze mówiąc, uniknąłbym głosowania ogólnego. Zabije to smaczek, bo będzie ustawiać w jakiś sposób faworytów gry i lekko zdradzać dalsze losy głosowania.

    Od razu powinno się rozlosować pary, dalej przechodzą zwycięzcy par oraz lucky looser, który przegrywając, uzyskał w swojej parze najlepszy wynik procentowy spośród wszystkich przegranych. I na ten podstawie losowanie drabinki.

    W ten sposób matchupy będą ciekawsze.

    I na pewno ten sposób będzie bardziej elektryzujący niż wyłanianie zwycięzcy na podstawie drabinki ułożonej z ogólnego głosowania.

    Lubię to: 29
    • jedyny problem jaki z tym mam, to że w 1 rundzie mogą trafić na siebie dwa mega mocne składy od razu i to będzie kiepskie.

      Nie bałbym się o to, o czym piszesz. jasne, będą faworyci od początku, ale potem przy konkretnych parach zaczną się dyskusje, bo może matchup dla tego faworyta będzie zabójczy i będą upsety w efekcie. To jest potencjał na jeszcze więcej frajdy przy głosowaniu.

      Lubię to: 4
      • ElMisiael z rozstawianiem mam dwa problemy
        – przy 3 głosach do dyspozycji pierwsza dziesiątka będzie miała dużo głosów ale dalej różnice będą minimalne a składy będą miały dosłownie po kilka głosów i jeden głos od kolegi będzie windował o kilka pozycji w górę.
        – przy match upach rozstawienie będzie dawało dużą przewagę tym wyżej w przypadku niezdecydowanych głosujących. Brak rozstawienia zwiększy wagę argumentacji drużyn.

        Oczywiście przy losowaniu mogą się trafić mocne pary w pierwszej rundzie, ale to też ma swój urok, a taka drużyna ma też szansę na zostanie lucky looserem któremu przypadnie 16 pozycja.

        Lubię to: 2
  4. Dla mnie najciekawszy pomysł, to chyba 15 par w pierwszej rundzie + lucky looser.
    Ale żeby urozmaicić dyskusję o składach proponuję, żeby po ich skompletowaniu każdy z uczestników musiał wybrać np. 3-5 drużyn które wg niego są najlepsze (pomijając własny team) i uzasadnić to krótko w trzech, czterech zdaniach. Koncepcje budowania i oceny składów są tak różne, że mogą to być dosyć ciekawe i zaskakujące wybory. Najdokładniej grę śledzą pewnie sami uczestnicy, więc dla innych, ich spostrzeżenia też powinny być ciekawe. Szczególnie, że swoje składy już chwalili podczas wyborów, więc bardziej interesujące jest gdzie docieniają konkurentów.
    To wszystko, oczywiście jeżeli starczy nam czasu, ale myślę, że można to dosyć sprawnie zorganizować.

    Lubię to: 5
  5. A ja zaś byłbym za głosowaniem w formacie Eurowizyjnym czyli głosujemy na 10 drużyn, z których każda, w zależności od wybranej pozycji, otrzymuje odpowiednią liczbę punktów.Drabinki w losowym formacie to tylko dodatkowe wątpliwości.Co jeśli 2 hipotetycznie najlepsze drużyny trafią na siebie w pierwszej parze?Wyeliminujemy faworyta a dalej przejdą drużyny, które okażą się relatywnie gorsze.Ta gra powinna wyłonić zwycięzcę ale na zasadzie rankingu a nie bezpośrednich pojedynków.

    Lubię to: 2