Flesz: Najlepsze co w historii

14
fot. newspix.pl

Craig Hodges, Luc Longley, Toni Kukoc, Scottie Pippen, a teraz Horace Grant – rośnie liczba koszykarzy Chicago Bulls, którzy albo nie chcieli brać udziału, albo są rozczarowani “The Last Dance”. Horace Grant we wtorek zarzuca Jordanowi kłamstwa i wprost nazywa go kapusiem, a Pippen jest “zraniony” i “rozczarowany” tym jak został pokazany.

Grant we wtorek udzielił wywiadu ESPN 1000 z Chicago, w którym odniósł się do insynuacji Jordana z pierwszych odcinków, że to Grant stał za wypuszczaniem informacji użytych potem przez Sama Smitha w książce “The Jordan Rules”:

“Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa… Jeżeli MJ miał do mnie problem, rozstrzygnijmy to jak mężczyźni. Porozmawiajmy o tym, albo możemy to załatwić inaczej.

(…) To był żal, człowieku. Miał po prostu do mnie żal. I myślę, że dowiódł tego w swoim tak zwanym dokumencie. Że jeśli powiesz coś o nim nie tak, odetnie cię, a następnie próbuje zniszczyć.

(…) Charles Barkley – znali się przez 20-30 lat, a potem Chuck powiedział coś o tym jak Michael menedżeruje Charlotte Bobcats czy Hornets, i nie rozmawiali od tego czasu.

(…) Chodzi mi o to, że on powiedział, że ja byłem kapusiem, tymczasem po 35 latach wyciąga historię z debiutanckiego sezonu, że poszedł do pokoju kolegów i zobaczył tam kokainę, trawę i kobiety.

Chodzi mi o to: Dlaczego po latach do tego wraca? Co to ma wspólnego?

Jeżeli nazywasz kogoś kapusiem, to zobacz kto tu jest pierdolonym kapusiem”

Myślę, że Philowi Jacksonowi może być dziś żal, że grupa, którą trenował jest po latach tak poróżniona. Musi to być rozczarowanie, że nie da się dziś zwołać  zjazdu w Montanie i najzwyczajniej powspominać wspólny sukces – mieć coś do czego razem się wraca i świętuje. Mieć uczucie, że było się częścią grupy, która coś osiągnęła, a nie teatrem jednego aktora.

Czy to faktycznie był najlepszy zespół w historii, skoro po latach nie może się dogadać?

Jeśli “The Last Dance” miał wnieść coś nowego, to dowiedzieliśmy się chociaż ilu kolegów Jordana jest rozczarowanych.

Grant o dokumencie w swoich słowach:

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

19

KOMENTARZE

  1. Coś niedobrego się Maćku stało z twoją pamięcią ostatnio, bo o brak wiedzy nie posądzam. Za najlepszą drużynę w historii uznaje się Bulls z sezonu 1995/1996, z Rodmanem w składzie. Horace’a Granta w niej nie było, bo co może być szokujące, on zaraz po tym najwspanialszym sezonie 55 zwycięstw, bez Jordana, gdzie piłeczka chodziła w trójkatach jak ta lala, gdzie gościli się na Święta Dziękczynienia, gdzie atmosfera była wspaniała i wreszcie poczuli się jak drużyna uwolniona spod tyrana po prostu z niej odszedł. Tak bylo wspaniale. Z najwspanialszej organizacji, która zdobywała tytuły, od najwspanialszego GM-a w historii. Odszedł. Trudno więc, żeby miał się spotykać na grillu w Montanie na zjeździe drużyny do której nie przynależał. Podobnie zresztą jak Craig Hodges, który jest niezadowolony, bo dużo przekleństw było na wizji z ust Jordana. Podobno niezadowolony jest również 3 masażysta zespołu i Pan sprzedający hot dogi w United Center.

    Lubię to: 42
    • W tamtym czasie Grant miał spory problem ze swoją pozycją w hierarchii Bulls. Pamiętam wywiad z nim w tamtym czasie ( przed odejściem do Magic ) gdzie wymieniał się jako 3ci power forward w lidze. Więc co za tym idzie chciał większej roli a potem i pieniędzy.

      Lubię to: 0
  2. Ok, Grant może się czuć urażony (jeśli to faktycznie nie on wynosił historie do Sama) ale Pip? W którym miejscu został niesprawiedliwie potraktowany? Oczekiwał przemilczenia faktu, że specjalnie poddał się operacji przed nowym sezonem i opuścił sporo gier bo wolał wakajki po poprzednim? Czy że nie chciał wyjść na końcówkę bo akcja źle rozrysowana?

    Lubię to: 12
    • Hej, przeczytaj ten art z Grantem, tam jest sporo napisane + artykuł z tekstami Rodmana. Jest tam inna perspektywa meczu z migreną oraz sabotażu PiPa w meczu z NY i jak sobie z tym poradzili. Wychodzi z niego też, że MJ był taką cwaną gadającą pipką. Co to mniejszych i słabszych pognębi, ale jak mu się ktoś postawi to mu mięknie parówka.

      Lubię to: 12
      • Masz gdzieś link pod ręką?

        A z meczu z migreną chyba nikt mu nie robił wyrzutów, zdarza się. Tak samo jest kilka razy podkreślone, że w g6 98 był twardzielem i grał z kontuzją pleców, która wielu posadziła by na ławce stąd moje stwierdzenie, że przesadza z tym złym potraktowaniem. Przynajmniej ja nie dostrzegłem tego w TLD.

        Lubię to: 1
    • Jeśli chodzi o Pippena to bardziej chodzi o proporcje pokazywania zdarzeń negatywnych do tych wspaniałych.
      Tymi wspaniałymi obsypywany jest Michael. Pewnie ma też pretensje do Pippena o migrenę bo miałby jeszcze więcej tytułów. Generalnie Pippen był świetnym zawodnikiem i współtowarzyszem ale film bezlitośnie punktuje jego wpadki. Cytując klasyka “a komu to potrzebne?” skoro film był polukrowany to powinni lukrować nie tylko MIchaela.

      Lubię to: 6
  3. MK na wyboistej drodze, że Lebron jest jeśli nie najlepszym koszykarzem ever (nie da sie obronić), to sumą najlepszego koszykarza i człowieka ever ;-) .. decyzja !!

    Lubię to: 11
  4. Maciek, obejrzyj w końcu The Last Dance a nie czytasz opinie o nim i wywiady. Nie lepiej i obejrzeć, i poczytać? Serio reddit i słuchanie podcastów jest dla Ciebie bardziej interesujące niż sam serial? Z chęcią przeczytałbym Twoją recenzję po obejrzeniu, ale widzę żeś się uparł:)

    Lubię to: 15
  5. To, że nie trzymali się za rączkę podczas niedzielnych spacerów po parku nie oznacza, że nie mogli być najlepszym zespołem w historii. Nie wiem skąd ten argument.

    (czemu są lub nie są można poczytać tutaj – https://theathletic.com/1822805/2020/05/20/the-25-most-dominant-nba-teams-ever/?source=dailyemail)

    Horace nigdy nie zaskarbił sobie szacunku Jordana i nic się w tej kwestii nie zmieniło.

    Rozumiem i nie rozumiem żalu Pippena. Z jednej strony on ma taki kompleks “wingmana”, z drugiej zupełnie nieakceptowalny dla mnie jest ten tekst po odmowie wyjścia na boisku (gamewinner Kukoca), że zrobiłby to ponownie. Szczególnie, że poza tym pokazał się z bardzo dobrej strony.

    Lubię to: 0