Dniówka: Jayson Tatum chciał trafić w drafcie do Suns, ale czy w Phoenix chcieli Tatuma?

2
fot. YouTube/ SHOWTIME Basketball

Phoenix Suns mają zdecydowanie najgorszy w całej NBA bilans ostatnich lat jeśli chodzi o przestrzelone wybory w draftach. W siedmiu poprzednich pozyskali w sumie pięciu zawodników w top-10, ale aż czterech z nich okazało się bustami. Wśród nich czwarty numer naboru 2017 Joshua O’Neal Jackson, którego Suns pozbyli się po zaledwie dwóch latach i jeszcze dopłacili Memphis Grizzlies, żeby go zabrali.

Warto jednak przypomnieć, że początkowo wybór Jacksona wydawał się niezwykle obiecujący. Nie tylko Maciek miał Suns wśród zwycięzców tamtego draftu:

Jackson to bardzo dobry fit jako 1B gracz do 1A wysokiego USG% kozłującego Devina Bookera. Jackson powinien robić w NBA prawie wszystko to, czego Booker nie umie. Powinien być go-to-obrońcą, zbierającym na obu deskach, rezerwowym ball-handlerem po zbiórce w obronie, dającym Bookerowi odpocząć na koźle i powinien być mistrzem świata w transition. Może grać pozycję 2-4, kryć w small-ballu, może postować niższych graczy, trafiać pull-upy z mid-range. Jackson nie ma jednego skillu na elitarnym poziomie, ale to rzadki gracz, bo jako 19-latek dużo rzeczy potrafi robić na dobrym poziomie i ma energię, którą zaraża ludzi już od czasów gry w high-schoolu. To jest jego elitarny skill – wysadzanie ludzi z krzesełek, nie tylko kibiców, ale kolegów z drużyny. Ludzie kochają z nim grać.

Niemal wszyscy eksperci byli zgodni, że jest on jednym z najbardziej perspektywicznych zawodników, dlatego nie tylko w Phoenix byli zaintrygowani jego talentem. Wiadomo było, że również Boston Celtics mają go na swoim radarze.

Jak pamiętamy, Celtics tuż przed draftem 2017 dogadali wymianę z Philadelphią 76ers, w której oddali swój pierwszy numer (otrzymany od Brooklyn Nets) przesuwając się na trójkę. Wybierali tuż przed ekipą z Phoenix. Ówczesny generalny manager Suns Ryan McDonough obawiał się, że jego były szef Danny Ainge może zabrać mu Jacksona sprzed nosa. Na szczęście miał sprzymierzeńca w agencie zawodnika, który nie chciał swojego klienta na ławce w Bostonie i wolał, żeby trafił on do drużyny, w której od razu będzie mógł dużo grać. W efekcie ich współpracy, Jackson nie odbył workoutu dla Celtics. Co więcej, dodatkowo wkurzyli Ainge’a, ponieważ specjalnie przyleciał on do Sacramento, żeby tam zobaczyć Jacksona, ale w ostatnim momencie workout odwołano, więc Celtics przelecieli cały kraj po nic.

Ainge opowiadał o tym w rozmowie z dziennikarzami tuż po drafcie, gdy był pytany dlaczego wybrał Jasona Tatuma zamiast Jacksona. A takie pytania padały, bo wtedy nie było to wcale oczywiste, który jest lepszy. W przypadku Josha, Celtics nie mieli okazji ani sprawdzić go na sali, ani porozmawiać z nim osobiście. To był dla nich jasny sygnał, że Jackson nie chce grać w Bostonie. Mimo to starali się nie przereagowywać i nadal brali go po uwagę, bo już od dłuższego czasu śledzili go i widzieli w nim obiecującego zawodnika.

Teraz okazuje się, że także Tatum nie chciał trafić do Bostonu. Podobnie jak Jackson, obawiał się, że jeśli zostanie wybrany przez najlepszą wówczas drużynę Wschodu, niewiele dostanie tam okazji gry i utknie na ławce. Bardzo podobało mu się natomiast w Phoenix, złapał świetny kontakt z trenerem Earlem Watsonem i wyobrażał już sobie grę z Devinem Bookerem. Jayson wspominał to kilka dni temu goszcząc u Matta Barnesa i Stephena Jacksona w podcaście All The Smoke.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

24

KOMENTARZE

  1. Sarver chciał Jacksona a że się nie udało zrobić z Niego nie tylko gwiazdy ale wręcz użytecznego zawodnika to wiadomo że winny jest trener/GM, wszyscy, tylko nie właściciel.

    Lubię to: 6
    • Sarver to top 3 najgorszych właścicieli w lidze – skąpy, chaotyczny, impulsywny. Lepiej byłoby, żeby sprzedał klub. Z nim pierwsza runda po to będzie największy sukces PHX.

      Lubię to: 4