Dniówka: Leon Rose po cichu przejął stery w Knicks. Kemba wraca. Lakers sprawdzają guardów

2
fot. League Pass

Wczoraj Leon Rose oficjalnie rozpoczął pracę na stanowisku prezydenta New York Knicks. Niemal miesiąc po tym jak pojawiły się pierwsze doniesienia, że to właśnie jemu James Dolan powierzy prowadzenie drużyny. Pierwszy dzień w nowej pracy miał bardzo udany, bo oglądał z trybun niespodziewane zwycięstwo swojej drużyny nad Houston Rockets.

(Choć jak to w przypadki Knicks, nie może być za dobrze, więc te dobre nastroje przyćmiło zamieszanie wokół wideo z awanturującym się Spike’m Lee w korytarzach MSG i spekulacje, że nie chciano go wpuścić. Like Charles Oakley?… Knicks musieli wyjaśniać, że Lee po prostu chciał skorzystać z nieodpowiedniego wejścia. Ostatecznie oglądał mecz ze swojego miejsca.)

Ale równocześnie był to bardzo ciche wejście Rose’a na salony Madison Square Garden, ponieważ nie zorganizowano konferencji prasowej i nie spotkał się z dziennikarzami, a z kibicami przywitał się jedynie za pośrednictwem oświadczenia. Rose jest znanym, już byłym agentem, który od lat pracuje w lidze, ale nie udzielał się publicznie, dlatego nie znamy jego wizji koszykówki i podejścia do budowania drużyny. Dobrze byłoby chociaż coś od niego usłyszeć, dowiedzieć się w jakim kierunku chce popchnąć zespół, ale wygląda na to, że szybko nie poznamy jego planów. Na razie nowy prezydent Knicks zamierza pozostać za kulisami, obserwując i oceniając zawodników, sztab trenerski, management i ucząc się funkcjonowania klubu.

Z jednej strony to bardzo w stylu Knicks, bo Steve Mills też unikał dziennikarzy i wychodził do nich dopiero, gdy został do tego zmuszony przez Jamesa Dolana. Z drugiej strony, może lepiej, żeby Rose najpierw dobrze poznał swoją drużynę zanim zacznie opowiadać o obiecującej przyszłości koszykówki w Nowym Jorku. Świetnie pamiętamy co Knicks obiecywali rok temu o tej porze, szykując się na wielkie wakacyjne zakupy. Pamiętamy też jak niedawno ich nowy spec od wizerunku Steve Stoute już na samym starcie popsuł ten wizerunek zaliczając wpadkę, gdy opowiadał w telewizji o zmianie trenera. Dlatego może rzeczywiście najlepszym wyjściem dla Rose’a jest na razie milczenie. Będą narzekania, ale przynajmniej nie będzie niepotrzebnego zamieszania gdyby powiedział coś nie tak. W końcu komunikacji z mediami także musi się dopiero nauczyć, bo dotychczas mógł ograniczyć kontakty z dziennikarzami do wypuszczania jakiś przecieków mających pomóc jego graczom, ale to nie on, a jego klienci występowali przed kamerami. Przed nim teraz mnóstwo pracy, więc pozostaje mieć nadzieję, że trzymając się w cieniu efektywnie wykorzysta ten czas nauki, zanim będzie musiał zacząć podejmować poważne decyzje.

Wczoraj podczas meczu obok niego siedział Scott Perry, który pozostaje GM’em, ale nie wiemy jak długo. Jest doświadczonym managerem, który po zwolnieniu Millsa wykonał dobry ruch jakim było wytransferowanie Marcusa Morrisa za pick i teoretycznie mógłby się przydać. Rose potrzebuje fachowców, którzy zwłaszcza w tym pierwszym okresie pomogą mu odnaleźć się w procesie konstruowania składu i w niuansach CBA. Ale może będzie chciał ściągnąć swoich ludzi? To jest teraz kluczowe pytanie, jakich współpracowników dobierze sobie. Czy zrobi czystkę w managemencie, czy pozostawi zaufanych ludzi Dolana? Jak dużą rolę odegrają jego znajomi, który mają już dorobek w NBA jak chociażby Tom Thibodeau. Jego nazwisko jest jednym z najczęściej wymienianych w spekulacjach o nowym trenerze, choć wiemy już, że podejście Thibsa mocno odbiega od nowoczesnej koszykówki. Czy Rose też o tym wie? Czy będzie stawiał na znane nazwiska, czy fachowców zza kulis?

Na razie Rose prosi kibiców o cierpliwość – „Nothing about this is easy, or quick, so I ask for your continued patience.” – i wskazuje na potencjał swojego zespołu – „Our team has young talent, significant future assets (including seven first round picks over the next four years) and an ample amount of financial flexibility in the coming years.” Ale jak będzie chciał to wykorzystać? Czy Knicks będą cierpliwie rozwijać młodzież i zbierać picki, czy może kibice mają cierpliwie poczekać na wielki ruch Rose’a, którym ściągnie im nową gwiazdę?

W Nowym Jorku mają nadzieję, że ta zmiana na stołowniku prezydenta przyniesie podobny efekt jak zmiana dowodzenia w Los Angeles Lakers, gdy Mitcha Kupchaka zastąpił Magic Johnson i zaraz potem przyszedł LeBron James. Rose też ma być magnesem na gwiazdy, bo reprezentował wielu z nich, a wiadomo, że wystarczy jeden taki gracz, żeby nagle sytuacja drużyny zupełnie się odmieniła. Tylko, że żaden z najlepszych byłych klientów Rose’a w najbliższym czasie nie znajdzie się na rynku wolnych agentów. Dlatego pozostają tylko spekulacje, że Joel Embiid niedługo może być do wyjęcia z Filadelfii, albo że Devin Booker zaraz będzie miał dość przegrywania w Phoenix. Ale 1) to na razie się nie dzieje, a 2) żeby zdobyć takiego zawodnika, trzeba mieć coś atrakcyjnego do zarefowania w zamian. Knicks tymczasem brakuje obiecującego młodego talentu, a też picki, które zdobyli od Mavericks na ten moment nie zapowiadają się na wysokie numery.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

16

KOMENTARZE

  1. Dziś vs Hornets pewnie po raz kolejny zobaczymy nową gwiazdę Coach’a Popovich’a DREW EUBANKS kosztem CHIMEZIE METU (którego będziemy mogli podziwiać w G-LEAGUE).
    Oby ….. szerszenie w dzisiejszym meczu mocno żądliły i ostatecznie zakończyli ten “wspaniały” sezon Spurs.
    #AllFly

    @JeffGSpursZone
    Spurs IR v Hornets – Aldridge out (shoulder injury), Belinelli out (ill), Poeltl out (mcl strain), Metu out (g league)

    Lubię to: 5