Dniówka: Wygrani i przegrani Trade Deadline 2020

10
fot. Javier Rojas / Newspix.pl

Okienko transferowe zostało zamknięte, a wcześniej wybuchło kilka bomb jak przeprowadzka D’Angelo Russella do Minneapolis, oddanie Andre Drummonda za grosze czy nieco wcześniejsza rekordowo duża, 4-stronna wymiana z udziałem 12 zawodników. NBA nie zawiodła na rynku transferowym i sporo się wydarzyło. Maciek już wczoraj zdążył podsumować wszystkie wymiany, więc teraz czas na moją część, czyli tradycyjny wybór zwycięzców i przegranych trade deadline.

Wygrani: kumple Karl i D’Angelo

Znają się i przyjaźnią od lat. Chcieli grać razem i nawet poważnie rozmawiali o takiej opcji w zeszłe wakacje, zanim D’Angelo Russell otrzymał maksymalną ofertę od Golden State Warriors. Karl Towns zrozumiał decyzję przyjaciela. Nie obraził się, że nie wybrał jego drużyny. Bo może też od początku było wiadomo, że ostatecznie i tak wyląduje w Minnesocie? Timberwolves bardzo się o to starali i ścięgnowi przyjaciela swojego gwiazdora. KAT jeszcze dzień wcześniej mówił o tym jak blisko był z Robertem Covingtonem, że jego odejście to trudna sytuacja, a do tego dochodzi jeszcze frustracja z serii porażek, ale teraz humor na pewno mu się poprawił. Dostał wsparcie gracza, z którym powinno mu się świetnie współpracować na parkiecie, a do tego kumpla, z którym łatwiej będzie mu przetrwać kolejny przegrany sezon.

Wygrany: Gersson Rosas

Był najbardziej aktywnym managerem w ostatnich dniach i dopiął swego. Od wakacji miał na celowniku Russella i znalazł sposób, żeby go pozyskać. Znalazł sposób, żeby dodać drugiego gwiazdora i poprawić samopoczucie Townsa. A przy okazji pozbył się też fatalnego kontraktu Andrew Wigginsa, co jeszcze niedawno wydawało się mało prawdopodobne. Wiggins był symbolem rozczarowań Wolves w ostatnich latach, tego, że ten obiecujący kiedyś trzon nie spełnił oczekiwań, dlatego teraz wcisnęli RESET i mogą zacząć od nowa. Mogą oprzeć drużynę na duecie Russell-Towns, który powinien stać się poważnym zagrożeniem w ataku, choć wiadomo też, że będzie ogromnym problemem w obronie. Przed Rosasem duże wyzwanie, żeby odpowiednio obudować swoich gwiazdorów i zbudować wygrywający zespół. Nie będzie łatwo, może się nie udać, ale Rosas właśnie udowodnił, że potrafi kombinować i wygląda na to, że ma plan. Będzie miał też pole manewru w offseason, ponieważ udało mu się zatrzymać picki w nadchodzącym drafcie (również ten od Brooklyn Nets, który dostał we wcześniejszej wymianie) i pozyskał młodych Malika Beasleya i Juana Hernangomeza.

Wygrany: Malik Beasley

Przed sezonem odrzucił ofertę przedłużenia kontraktu za $30mln/3, co obecnie wyglada na poważny błąd, ponieważ rozgrywa dużo słabszy sezon, ale dzięki wymianie dostał szasnę na poprawę swojej sytuacji. W Minnesocie będzie mógł przypomnieć o swojej wartości, ponieważ dostanie tutaj regularne minuty i większą rolę. Może też liczyć na to, że Wolves po prostu będzie bardziej zależało, żeby w offseason zatrzymać go u siebie.

Przegrani: Golden State Warriors

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

32

KOMENTARZE

  1. Nie kupuje narracji, że Russell za Wigginsa to super deal.

    Wiggins ciągle ma potencjał i w tej jego rozczarowujacej karierze jest dużo winy Wolves, że nie potrafili go nakierowac. Chciałbym go zobaczyć pod Popem w Spurs, ale u Kerra też może coś się z nim ruszyć.

    Lubię to: 9