Dniówka: Victor Oladipo po roku wraca do gry. Zawodnicy oddają hołd Kobiemu

4
fot. Icon Sport / Newspix.pl

W tym tygodniu mieliśmy przede wszystkim dyskutować o tym, kto powinien znaleźć się wśród rezerwowych do All-Star Game (Piotrek się tym zajął), których poznamy w nocy z czwartku na piątek i śledzić kolejne plotki transferowe, bo przecież trade deadline już za tydzień. Zion Williamson miał być najgorętszym tematem, tylko na chwilę ustępując kolejnym derbom LA… Ale teraz to wszystko znajduje się jedynie w tle. Trudno skoncentrować się na koszykówce, na rozgrywanych meczach. Zwłaszcza, że na każdym kroku pojawiają się kolejne rozdzierające serce wspomnienia i reakcje na tragiczną śmierć Kobiego.

Ale życie toczy się dalej, sezon NBA pędzi do przodu i dzisiaj przed nami sześć meczów, a głównym tematem dnia będzie powrót Victora Oladipo. Kilka dni temu minął rok od jego ostatniego występu zakończonego kontuzją prawej nogi. Z parkietu musiał być zwieziony na noszach. Później dowiedzieliśmy się, że uszkodził ścięgno mięśnia czworogłowego i konieczna jest operacja, która wykluczy go z gry na resztę sezonu. A jak się teraz okazało, również połowę obecnego.

Minął rok powolnej i ostrożnej rehabilitacji i teraz Dipo wreszcie jest gotowy, żeby ponownie wyjść na boisko. Wiadomo, że w najbliższych tygodniach będzie grał na limicie minut, co jest normalną procedurą, kiedy zawodnik wraca po tak długiej nieobecności. W czasie przerwy na All-Star Weekend drużyna zamierza przeanalizować jego postępy i wtedy może restrykcje zostaną zmniejszone. Nie wiemy jednak na razie ile minut będzie grał i w jakiej roli. Jest duże prawdopodobieństwo, że dzisiejszy mecz rozpocznie na ławce.

Vic już na otwarciu obozu przygotowawczego zapowiadał, że będzie lepszą wersją siebie. Teraz podkreśla, że przede wszystkim nadal jest sobą. Będzie potrzebował trochę czasu, żeby odnaleźć rytm, ale jest przekonany, że wkrótce odzyska swoją grę i będzie jeszcze lepszym zawodnikiem niż przed kontuzją.

“As you think is who you are. I’m the same V.O., and that’s not gonna change. Obviously, I’ve got to go out there and play and get used to the game and get my legs under me and everything like that. But I’m still the same V.O., and that’s not going to change.”

(19-30) Chicago @ (30-17) Indiana 1:00

Przed sezonem były obawy jak Indiana Pacers poradzą sobie czekając na swojego gwiazdora. Zwłaszcza w tym mocno zmienionym składzie. Poradzili sobie znakomicie. Wygrali 64% z pierwszych 47 meczów, znajdują się na szóstej pozycji Wschodu, a tylko trzy mecze dzielą ich od drugiego miejsca, o które mogą zawalczyć w drugiej części sezonu. A od razu podkreślmy, że osiągnęli tak dobry rezultat nie tylko pod nieobecność Oladipo, ale też mimo wielu innych kontuzji. Tylko 21 spotkań rozpoczęli swoją najlepszą piątką, ponieważ starterzy łącznie opuścili aż 37 meczów. Nate McMillan wykonuje fantastyczną pracę korzystając z głębi swojego składu, ale teraz przed nim kolejne trudne wyzwanie. Musi wkomponować Oladipo do zespołu i pomóc mu odzyskać rytym, ustawić na nowo całą rotację, ale przy tym nie może utracić rytmu drużyny.

Dzisiaj nadal Pacers mogą nie być w pełnym składzie, ponieważ pod znakiem zapytania jest występ Malcolma Brogdona (wstrząśnienie mózgu) i Mylesa Turnera (chory).

(17-31) Detroit @ (19-26) Brooklyn 1:30

Kyrie Irving w niedzielę szykował się do meczu i był w trakcie rozgrzewki na parkiecie w MSG, kiedy dostał wiadomość o tragicznej śmierci Bryanta. Swojego idola, którego stara się naśladować (po nim dobrze widać jak trudno być Mambą i liderem, który poprzez konflikt i krytykę potrafi rozpalić swój zespół), a zarazem mentora, z którym utrzymywał bliskie relacje.

Nie wiem czy można napisać, że wszystko zaczęło się od tego momentu, ale widać, że Kyrie od początku chciał być jak Kobe i zaimponować mu swoją Mentalnością Mamby.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

28

KOMENTARZE

  1. Spurs do trade deadline grają z Jazz (L), Hornets (W) oraz w LA z Clippers i Lakers (2xL). Memphis może im na tyle uciec, że Pop i spółka zdecydują się przehandlować DeRozana, być może też LMA.

    Lubię to: 4
    • Nate Duncan tradycyjnie nagrał z resztą ekspertów geek’ów Mock trade deadline i oferty jakie próbowali stworzyć zawierały np pick w drugiej rundzie+kontrakt Ross’a lub mocno zastrzeżony pick i Aminu.Jeśli faktycznie taki jest na nich rynek to chyba lepiej nic nie robić szczególnie w przypadku Spurs gdzie kompletnie nie są znani z wymian w trakcie sezonu.Natomiast patrząc na wiek LA i na jego grę w ostatnim czasie plus kontrakt jaki ma to chyba ostatnia okazja by wymieniać go z pozycji dyktującego warunki a nie tego który schodzi ze złej umowy.

      Lubię to: 1
      • LaMarcus i DeMar to nie jest najwyższa półka, ale te propozycje to chyba jakiś żart.

        To najlepszy czas żeby wymienić ich obu, DeMar gra jak All Star i trafia career high ponad 53% z gry, LaMarcus zaczął trafiać tróje grubo ponad 40%. To chyba ostatni gwizdek, żeby coś pozyskać w zamian, zwłaszcza tak jak napisałeś za LMA.

        Lubię to: 1
    • Jeżeli Popovich&Buford nie zrobią żadnej wymiany (a za pewne nie zrobią) i roszad w rotacji (nadal będzie faworyzował swojego bękarta Forbes’a), to dla Spurs sukcesem w tym sezonie, będzie wygranie 30 spotkań! Patrząc na terminarz pozostałych spotkań, to nie wygląda to optymistycznie:
      4x UTAH, 3x DENVER, 3x NO, 2x DALLAS, 2x HOUSTON, 2x INDIANA, 2x OKC oraz B2B LAC&LAL (Good luck Pop)
      Handlowanie DDR&LA, można nazwać totalna głupotą! Jeżeli nie potrafisz wygrywać regularnie mając ich w składzie (LA jak na 35 latka gra bardzo dobrze, strasznie niedoceniany gracz; znajdź mi gracza na tą pozycje), to gdzie będziesz np. z takim Gordonem? DDR gra swój najlepszy basket (jest w 4Q 2 ost. minutach 21/40 z gry, taki Mill$ jest 3/17 z gry). Do tych 2 graczy wystarczy dodać jedno ew. 2 wzmocnienia, oraz zaprzestać grać Forbes’em & Gay’em, a wyniki przyjdą. BTW, który normalny GM byłby skłonny dać 1st-rd pick + młody/ch gracz/y, za 3 miesiące gry DRR?
      Nie wyobrażam sobie, żeby Popovich na stare lata grał o numerek w loterii!

      Przerażający jest kompletny brak BOOM, ze strony młodych graczy pod Popovich’em. Murray (brak wizji jak na PG) wygląda na tą chwile jak kolejny (BUFORD) przepłacony gracz po: Mill$, Ga$ol, Gay (jest tragiczny), Carroll, naprawdę ciężko zrozumieć to co się dzieje w Spurs. Dlaczego nie czekali z tym kontraktem Murray’a do końca sezonu mając do niego prawa. Co nie którzy nazywali ten kontrakt “steal’em”. Czy ten kontrakt miał być motywacją dla lepszej gry?
      #GoSpursGo

      http://www.espn.com/nba/tradeMachine?tradeId=rbs6fe9
      + pick?
      http://www.espn.com/nba/tradeMachine?tradeId=wyo3qrt
      + pick?

      Lubię to: 4