Dniówka: NBA 2019, czyli rok Kawhia

3
fot. Gunn Frank/CP/ABACA

Ostatni dzień roku, podsumujmy więc krótko najważniejsze wydarzenia ostatnich 12 miesięcy w NBA.

2019 bez wątpienia był rokiem Kawhia Leonarda. Nie tylko dlatego, że był on najlepszym zawodnikiem mistrzowskiej drużyny, ale też miał swój udział w niemal wszystkich najważniejszych historiach ligi – zmiana na tronie najlepszego gracza, historyczny tytuł dla drużyny z Kanady, koniec dominacji Golden State Warriors, szalone wakacje z dużą liczbą gwiazd zmieniających barwy klubowe i stworzenie wielkiej rywalizacji w Los Angeles. Nie mówiąc o load managment.

Kawhi zdominował ten rok na wszystkich frontach. Do niego należał też największy rzut:

Choć był też jeszcze jeden wielki rzut i oba pozostaną symbolami playoffów 2019. Ten drugi to oczywiście trójka Damiana Lillarda kończąca karierę Russella Westbrooka w barwach Oklahoma City Thunder. Po 11 latach Russ opuścił OKC i zakończyła się ważna era w historii klubu, do czego także przyczynił się Leonard, zabierając ze sobą Paula George’a do LA.

Przypomnijmy listę gwiazd, które zmieniły barwy klubowe w ciągu tego kończącego się roku: Kristaps Porzingis, Tobias Harris, Marc Gasol, Mike Conley, Anthony Davis, Kyrie Irving, Kevin Durant, Kemba Walker, Jimmy Butler, Al Horford, D’Angelo Russell, Kawhi Leonard, Paul George, Russell Westbrook i Chris Paul.

Niestety było też sporo bardzo poważnych kontuzji wśród najlepszych zawodników ligi, co przede wszystkim zdziesiątkowało Warriors – Kevin Durant i Klay Thompson w playoffach (plus DeMarcus Cousins), a już w nowym sezonie Stephen Curry. Poza nimi też Victor Oladipo, John Wall i Jusuf Nurkić.

Kontuzje i Toronto Raptors zatrzymali Warriors w drodze do trzeciego tytułu z rzędu, a potem odejście KD zakończyło erę drużyny, która miała tak ogromną przewagę talentu, że na kilka lat zepsuła rywalizację w NBA. W drugiej połowie 2019 sytuacja wreszcie się unormowała i wróciliśmy do stanu, w którym przed startem sezonu nie znamy mistrza i mamy kilku kontenderów z realnymi szansami. Tymczasem Warriors opuścili szczyt zaliczając ogromny spadek na samo dno tabeli.

Przez kontuzję w tym roku nie doczekaliśmy się Ziona Williamsona w meczu NBA. Hype był i jest ogromny, preseason rozbudził apetyty, ale ten najbardziej oczekiwany debiut wydarzy się dopiero w 2020.

Zion jeszcze nie dołączył do grona gwiazd ligi, za to na nową super gwiazdę szybko wyrósł Luka Doncić. W pierwszej części roku błyszczał pewnie zmierzając po nagrodę Rookie of the Year, a na początku swojego drugiego sezonu jest już jednym z kandydatów do MVP.

MVP 2019 jest Giannis Antetokounmpo. Otrzymał statuetkę za poprzedni sezon i jest faworytem do wygrania drugiej z rzędu. To może być rok, który zapamiętamy jako początek jego dominacji. Co prawda w playoffach przegrał z Leonardem, ale poza tym to Giannis przez większość czasu był najlepszym graczem NBA i to on może zaraz na dobre rozsiąść się na tronie zajmowanym w poprzednich latach przez LeBrona Jamesa i w playoffach przez Kawhia. Na pewno zapamiętamy 2019 jako moment, w którym LeBron stracił pozycję zawodnika numer jeden. Po raz pierwszy w karierze doznał poważniejszej kontuzji, przerwał serię swoich występów w Finałach i nawet nie dostał się do playoffów. Ale załatwił też sobie wsparcie Anthony’ego Davisa, dzięki czemu nadal może myśleć o kolejnych tytułach.

2019 może okazać się także początkiem końca złotej ery Gregga Popovicha i San Antonio Spurs. Jeszcze w tym roku zrobili playoffy, już po raz 22 z rzędu, ale w nowy rok wejdą z ujemnym bilansem i seria ich zwycięskich sezonów wydaje się poważnie zagrożona.

Dirk Nowitzki, Dwyane Wade i Tony Parker zakończyli swoje wspaniałe kariery (ale Carmelo Anthony jeszcze nie). Zakończyła się era Marca Gasola i Mike’a Conleya w Memphis. Magic Johnson w bardzo dziwnym stylu zakończył swoją pracę na stanowisku prezydenta Lakers. Daryl Morey prawie doprowadził do wojny Chin z NBA.

Marcin Gortat w lutym rozegrał swój ostatni mecz w NBA. Został zwolniony przez LA Clippers i nie znalazł sobie nowej drużyny, dlatego po raz pierwszy od bardzo dawna nie mamy zawodnika z Polski w naszej ulubionej lidze.

Drużyną 2019 są mistrzowie Toronto Raptors, ale pod względem liczby zwycięstw zdecydowanie najlepsi byli Milwaukee Bucks, którzy łącznie w sezonie zasadniczym i playoffach wygrali nieco ponad 77% swoich meczów. W sumie to 75 zwycięstw. Raptors (68.3%) jeszcze dzisiaj mogą zanotować wygraną numer 70. Na trzecim miejscu w tym względzie znajdują się Denver Nuggets (61), ale jeszcze dzisiaj mogą się z nimi zrównać Houston Rockets (60).

A komu przypadł niechlubny tytuł najgorszej drużyny roku? Tak, dobrze się domyślacie – New York Knicks. Uzbierali tylko 17 zwycięstw, przegrywając ponad 78% swoich meczów. Do tego dotkliwie przegrali również wakacje. Marzyli o pozyskaniu gwiazd, ale mimo że potwierdziło się, iż Durant i Irving chcą przenieść się do Nowego Jorku, zamiast MSG wybrali ich sąsiadów z Brooklynu. Choć Nets na swój gwiazdorski zespół muszą jeszcze poczekać, bo KD leczy zerwanego Achillesa, a Kyrie też nie jest zdrowy i zdążył na razie rozegrać tylko 11 meczów w nowych barwach.

Drugie miejsce wśród najgorszych zajęli Cleveland Cavaliers (21 wygranych), a podium zamykają Phoenix Suns (23).

James Harden przez cały 2019 zdobył 3294 punktów, co daje imponującą średnią 37.01 na mecz, albo 9 punktów dziennie.


Na zakończenie roku NBA przygotowała siedem meczów i są też dwa wieczorne spotkania dla tych, którzy chcieliby spędzić Sylwestra z koszykówką zamiast z Zenkiem w TVP czy z kimkolwiek kto wystąpi w Polsacie albo TVNie.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

31

KOMENTARZE

  1. Ciekawe czy dzisiaj będzie im się chciało grać, bo Phila @ Indy wygląda fajnie do obejrzenia jak ktoś akurat nie chce/nie może sobie pozwolić na balowanie. Tylko czy nie będzie kupy jak to często popołudniowe mecze.

    Lubię to: 2
  2. mistrzostwo NBA okraszone mistrzostwem świata dla Marca Gasola jednak troszkę bije resztę towarzystwa w tym roku. nawet dezerterów z team USA.. szkoda, że to pominąłeś

    Lubię to: 18
  3. Na tym właśnie polega Lakers Power. MAVS przegrywają mecz, a Luka Doncic cieszy się, że Kobe powiedział do niego coś po słoweńsku. Hollywood, gwiazdy, sylwester na forum. Laker Power!

    Lubię to: 5