Wake-Up: Heat pozostają mistrzami dogrywek. Obrona Jazz zatrzymała Clippers

7
fot. League Pass

Tylko dwie drużyny nie grał w sobotę, za nami aż 14 meczów, dlatego od razu przechodzimy do wydarzeń z tego nocnego maratonu:

Memphis @ Denver 110:119 (39-50) J.Jackson 20 – N.Jokić 31/10z/10a
Toronto @ Boston 113:97 (59-54) K.Lowry 30 – K.Walker 30
Indiana @ New Orleans 98:120 (45-48) A.Holiday 25 – B.Ingram 24
Atlanta @ Chicago 81:116 (43-64) J.Collins 34 – L.Markkanen 25
Cleveland @ Minnesota 94:88 (49-43) C.Sexton 18 – J.Teague 18
New York @ Washington 107:100 (59-58) J.Randle 30 – J.McRae 20
Philadelphia @ Miami 116:117 OT (59-54) J.Embiid 35/11z – J.Butler 25
Brooklyn @ Houston 98:108 (54-63) S.Dinwiddie 17/11a – J.Harden 44/10z
Detroit @ San Antonio 109:136 (55-59) D.Rose 24 – D.DeRozan 29
Dallas @ Golden State 141:121 (72-74) L.Doncić 31/12z/15a – D.Russell 35
Orlando @ Milwaukee 100:111 (46-56) E.Fournier 23 – K.Middleton 21
Phoenix @ Sacramento 112:110 (59-49) D.Booker 32/10a – B.Hield 23
LA Lakers @ Portland 128:120 (71-64) K.Kuzma 24 – D’Lillard 31
Utah @ LA Clippers 120:107 (61-63) D.Mitchell 30 – P.George 20/10z

1) W Miami obejrzeliśmy bardzo wyrównany mecz i niezwykle ciekawy finisz.

Jeszcze na nieco minutę przed końcem Joel Embiid rzucił step-back trójkę nad Jimmy’m Butlerem powiększając prowadzenie Sixers do 5 punktów, ale Jimmy odpowiedział dwoma przechwytami na Joelu. Pierwszy raz wybił mu piłkę tuż po tym jak Tobias Harris spudłował wsad, który mógł odłożyć mecz do zamrażarki. Zamiast tego Tyler Herro rzucił szybką trójkę dając gospodarzom prowadzenie.

 

W następnej akcji Sixers zagrali do Embiida w paint, ale ponownie został otoczony przez rywali i ponownie Butler zabrał mu piłkę. Faulowany lider Heat wykorzystał tylko jeden rzut wolny. Goście nie mieli już timeoutu i tylko 3.3 sekundy na ostatnią akcję, ale Josh Richardson został sfaulowany przez próbującego wybić mu piłkę Gorana Dragica. Richardson stanął na linii i przegrał pojedynek ze swoimi byłymi kibicami. Spudłował pierwszą próbę, a przy drugiej piłka ledwo musnęła obręcz. Na szczęście dla Sixers to wystarczyło, żeby Ben Simmons mógł ją dobić.

 

Dogrywka. Heat w tym sezonie nie przegrywają przedłużonych meczów i teraz nie było inaczej. To już 6-0. Zwycięskie punkty należały do Butlera z linii rzutów wolnych, choć znowu wykorzystał tylko jedną z dwóch prób, a Sixers mieli jeszcze trójkę na zwycięstwo, ale rzucał Harris, a to ewidentnie nie był jego mecz.

Jimmy był bliski triple-double zaliczając 25 punktów, 9 zbiórek i 9 asyst. Dragić miał 19 punktów i 7 asyst, natomiast Herro i Duncan Robinson trafili po 4 trójki i zdobyli po 16 punktów. Embiid rozegrał bardzo dobry mecz na 35 punktów (11/16 gry) i 11 zbiórek wygrywając pojedynek z Bamem Adebayo. Simmons zanotował 15 punktów i 11 asyst. Harris trafił tylko 4/15 z gry, a bardzo kiepsko grał też Al Horford.

2) Utah Jazz zanotowali bardzo ważne zwycięstwo w Los Angeles, pokazując na finiszu siłę swojej defensywy. Clippers mieli już w tym sezonie kilka wygranych dzięki świetnej clutch obronie, ale teraz to oni zostali zupełnie zamknięci w ostatnich minutach. Jazz wyłączyli z gry gwiazdorów rywali, zatrzymali całą drużynę gospodarzy na ledwie 4 celnych rzutach w czwartej kwarcie i bez punktu przez ostatnie trzy i pół minuty.

Kawhi Leonard potrzebował 24 rzutów, żeby uzbierać 19 punktów, a przeziębiony Paul George zdobył 20 z 20. Tymczasem w ekipie gości świetnie spisywał się Donovan Mitchell, który zanotował 30 punktów, 7 zbiórek i 9 asyst. Bardzo przydał się również dopiero co pozyskany Jordan Clarkson. Swój drugi występ w koszulce Jazz zakończył z 19 punktami.

 

3) Luka Doncić w czwartej kwarcie meczu w San Francisco mógł już odpoczywać, wcześniej jednak zdążył zaliczyć kolejne triple-double na 31-12-15 i znowu jest to rekordowe osiągnięcie:

Luka do samego startu grał bardzo dobrze, ale jeszcze w pierwszej połowie to nie on był główną gwiazdą wieczoru, a super-gorący D’Angelo Russell. W pierwszych minutach wszystkie dalekie trójki wpadały mu do kosza i do przerwy trafił aż 8/11 zza łuku zdobywając 30 punktów.

Dzięki niemu Warriors prowadzili wyrównany pojedynek z Mavericks i jeszcze do połowy trzeciej kwarty mogli mieć nadzieję na przedłużenie swojej serii do 5 zwycięstw. Potem jednak Russell doznał groźnie wyglądającej kontuzji barku po zderzeniu z Doncicem i musiał zejść do szatni, a kiedy wrócił w czwartej kwarcie, było już po wszystkim. Mavs zakończyli trzecią runem 32-14.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

25

KOMENTARZE

  1. Doncic podśpiewuje sobie podczas gry
    “My name is Luka
    I live on the another level …”

    Mieszanka Magica i Birda ze szczyptą Lebrona i mocno podlana Mamba Mentality

    Lubię to: 38
    • Nie zgadzam się z tym przepisem na lukę bo mamba mentality składa się z miski niezdrowego ballhogingu na minutę gry ze szczypta tunnel vision i wyraźnym dla oczu dontgiveafuck.

      Lubię to: 10
  2. Klątwa redaktora Macieja, pochwalił Boston i jak się skończyło :( Jeśli to możliwe, uprasza się, aby nie chwalić, w szczególności J.Browna i J.Tatuma :)

    Lubię to: 10
  3. No i co pisalem wczoraj o Heat? Dzięki Miami, wielkie dzięki. Jest przerwa świateczno-noworoczna, lekarze na nartach w Alpach, a wy tak? Po tych wszystkich latach w podziekowaniu od was nie dożyję wizyty u kardiologa! 😅

    Lubię to: 11