Wake-Up: Stay Melo, 91 punktów Luki i Trae’a, 10 zwycięstw z rzędu Bucks i Lakers

23
fot. twitter.com/DeMar_DeRozan

Tylko 13 meczów rozegrano w piątek, choć można było rozegrać 14 czy 15. To dziwne, że NBA nie zdecydowała się na bardziej agresywny ruch z terminarzem.

Carmelo Anthony jest już 3-3 w koszulce Trail Blazers. Rzuca średnio zaskakujące 17.2 punktów na dobrych skutecznościach 46% z gry i 37% za trzy.

Luka Doncić został za to trzecim w historii NBA koszykarzem, który w jednym miesiącu zaliczał średnio 30 punktów (32.4) i triple-double (10.3 ZB, 10.4 AST).

Do gier:

Boston Celtics @ Brooklyn Nets 107:112 (55-58) J.Tatum 26 – S.Dinwiddie 32/11a
Charlotte Hornets @ Detroit Pistons 110:107 (62-57) P.J. Washington 26 – D.Rose 23
Toronto Raptors @ Orlando Magic 90:83 (40-47) N.Powell 33 – E.Fournier 19
Milwaukee Bucks @ Cleveland Cavaliers 119:110 (67-47) G.Antetokounmpo 33/12z – D.Garland 21
Philadelphia 76ers @ New York Knicks 101:95 (39-51) J.Embiid 27/17z – J.Randle 22/10z
Atlanta Hawks @ Indiana Pacers 104:105 OT (54-43) T.Young 49 – J.Lamb 20
Utah Jazz @ Memphis Grizzlies 103:94 (40-55) B.Bogdanović 33 – J.Valanciunas 22/17z
Golden State Warriors @ Miami Heat 105:122 (58-71) J.Poole 20 – G.Dragić 20
New Orleans Pelicans @ Oklahoma City Thunder 104:109 (53-62) B.Ingram 26/8z – D.Schroder 25/7a
Los Angeles Clippers @ San Antonio Spurs 97:107 (53-53) K.Leonard 19 – L.Aldridge 17/7z
Dallas Mavericks @ Phoenix Suns 120:113 (53-50) L.Doncić 42/9/11 – K.Oubre Jr. 22/10z
Chicago Bulls @ Portland Trail Blazers 103:107 (47-53) Z.LaVine 28 – D.Lillard 28
Washington Wizards @ Los Angeles Lakers 103:125 (49-72) B.Beal 18 – A.Davis 26/13z

1) Wczoraj w Palmie typowałem, że po 10 porażkach w 11 kolejnych meczach San Antonio Spurs pokonają najlepszą drużynę w NBA. DeMar DeRozan na pięć minut przed końcem rzucał więc za trzy (nie literówka), by dać Spurs +14 punktów prowadzenia:

 

Spurs oddali aż 36 trójek, z których trafili 14 (39%) i pokonali u siebie Los Angeles Clippers 105:97. Był to drugi powrót Kawhi’a Leonarda do San An i pierwsza porażka Clippers z Leonardem i Paulem George’m na boisku.

George po historycznie dobrym comebacku w dwóch pierwszych meczach, szybko znalazł się w strzeleckim dołku. W San Antonio grał przez 33 minuty: rzucił 5 punktów (2/11 FG), miał 5 strat. Kawhi nie zachwycił i rzucił 19 (8/23 FG). Lou Williams tylko siedem (2/10 FG).

2) Dallas Mavericks awansowali już na 4. miejsce w Konferencji Zachodniej po tym co Luka Doncić zrobił Phoenix Suns w wyczekiwanym powrocie na limitowanych minutach Arona Baynesa – 12/24 FG, 18 wizyt na linii, 42 punkty, 11 asyst, 9 zbiórek i tylko dwie straty w wygranej 120:113.

Baynes wrócił i zamieszkał szybko w głowie Kristapsa Porzingisa, który nie trafił wszystkich ośmiu rzutów (0/6 3PT) i zdobył 2 punkty, ale miał 13 zbiórek, 3 bloki, 2 przechwyty, a Tim Hardaway Junior trafił 6 z 9 trójek na 26 punktów. W czwartek okazało się, że Porzingis narzeka na małe bóle w kolanie. To znaczy, że grudzień już za pasem.

Gorący jeszcze przed dwoma tygodniami, następnie od razu rozbici kontuzjami Suns przegrali już 5 z 6 ostatnich meczów. Cieszy na pewno występ Ricky’ego Rubio, który w drugim meczu po powrocie, już bez limitowanych minut (33), rzucił 21 punktów (4×3), miał 9 asyst i tylko jedną stratę. Baynes rzucił 17 punktów (2×3) w 25 minut.

Suns grali nieźle, ale nie mogli poradzić sobie z Doncicem i spudłowali aż 26 z 39 trójek: Dario Sarić wszystkie pięć. Oby szybko się odrodzili, bo przed kontuzjami byli jednym z najlepiej ułożonych teamów w League Passie.

3) Zwykle właśnie dzień po amerykańskim święcie indyka dostajemy takie kwiatki, jak 22 straty Orlando Magic i skuteczność 37% z gry Toronto Raptors w porażce tych pierwszych z tymi drugimi 83:90. Norman Powell nie jadł w czwartek, tylko w piątek i rzucił gołe career high 33 punkty bez zbiórki i z tylko jedną asystą. W samej trzeciej kwarcie sam pokonał Magic 19-12. Fred VanVleet i Pascal Siakam złożyli się na 11/42 z gry. VanVleet miał jednak aż siedem przechwytów. W Magic – cały czas bez Vucevica – do gry po trzech meczach przerwy wrócił Aaron Gordon.

4) Nie przestają wygrywać Indiana Pacers, którzy korzystają z wątpliwej klasy drużyn w Konferencji Wschodniej. Bo jeśli Trae Young gra praktycznie mecz życia: trafia floater na dogrywkę, trafia 16 z 28 rzutów, osiem trójek, wszystkie wolne i zdobywa 49 punktów, a jego zespół przegrywa, to musi to być Wschód.

105:104 dla Indiany, Young był +1 w 43 minuty gry, ale popełnił też 9 z 24 strat Hawks (trzy razy zabrał mu piłkę ten wariat Justin Holiday w drodze do career high 6 przechwytów). Wyjątkowo był to słaby mecz ławki Indiany, która wymyśliła tym razem tylko 19 punktów.

Kiedy Jabari Parker nie gra dobrze, Trae nie ma z kim grać: Trae 49 punktów z 28 rzutów, reszta starterów 19 z 29 rzutów. Bardziej niż myślałem brakuje Hawks Johna Collinsa.

5) Trzecie zwycięstwo z rzędu Portland Trail Blazers i trzeci z rzędu dobry mecz Carmelo Anthony’ego: 23 punkty na 50% z gry i 11 zbiórek w aż 37 minut. Trail Blazers nie bez problemów jednak poradzili sobie w drugim w tym tygodniu meczu z Chicago Bulls 107:103.

 

Bulls zagrali zupełnie nieźle, Zach LaVine trafił pięć trójek, rzucił 28 punktów, miał 6 zbiórek i 5 asyst bez straty. Blazers mieli za to lepsze mecze, ale niewiele w tym sezonie: Damian Lillard rzucił efektywnych 28 z 18 rzutów, C.J. McCollum 20 z 14 rzutów. Tylko 9 punktów od ławki rezerwowych.

Hassan Whiteside miał kluczową dobitkę na dziewięć sekund przed końcem (na +4), aż 10 bloków, choć zablokował już kiedyś Chicago aż 12 razy w 2015 roku (career-high). Wkleić highlighty Whiteside’a?

Innym razem. Portland po trzech z rzędu wygranych (Bulls 2x, OKC) jest 8-12. W przyszłym tygodniu mecze z Clippers i Lakers.

Bulls grali bez Tomasa Satoransky’ego, który ma skręcony palec u stopy. W piątce zastąpił go Kris Dunn: miał 7 punktów, dwie asysty i pięć razy stracil piłkę.

6) New York Knicks rozpoczęli piątkowy mecz z taką energią, jakby wyprzedali w piątek całą Madison Square Garden. Philadelphia 76ers byli z kolei tak podnieceni, jakby bez dwóch podstawowych graczy grali jeden z 82 meczów sezonu regularnego (Horford, J.Richardson). Po pierwszej połowie (51:39) nie miałem więcej notek, niż to że pozytywny wpływ wydaje się mieć Frank Ntilikina i dlaczego Rebecca Haarlow i ja zostaliśmy dla siebie stworzeni, ale nam się nie chce.

Wtedy gdy zastanawiałem się jaki sens ma to zdanie, Ben Simmons skończył lay-up 180 stopni:

WIDEO

Tu miało wejść wideo, ale nikt nie wyciął tej akcji. To tylko dowodzi tego ilu ludzi nie łapie Bena Simmonsa.

Zaraz chciał koniecznie przedyskutować coś z Marcusem Goatem Morrisem, zaraz przeleciał nad nim po piłkę i skończył z góry, by za chwilę wymusić na Goacie ofens na połowie boiska. Nie jestem fanem Simmonsa jako koszykarza, bo to jak kibicować siatkarzom próbującym grać w kosza, ale gdyby nie ta australijska buta i wewnętrzne przekonanie o nadchodzących wizjach grandiozy, grałby co najwyżej tam gdzie grał wcześniej Isaac Bonga. Nie wiem, dla mnie Stalowy jest kłopotliwym, ale magnetycznym graczem. Poniekąd inspirującym w tym jak na boisku ma wywalone, choć to bardziej chodzi o moje kłopoty. Po Embiidzie widać chociaż czasem, że pomyśli o czymś ciepło, nachyli się nad jakaś kwestią, Simmons nie. Simmons jest lepszy niż Michael. Co najwyżej zaśmieje się i wygląda wtedy jakby śmiał się z Ciebie. To musi irytować. Nie rozumie na przykład dlaczego do Goata nie można fikać. Nie rozumie podstawowych rzeczy jak to, że w koszykówce trzeba umieć rzucać. Może być kosmitą.

Lepiej zastanówmy się czy można zdobyć mistrzostwo w jakiejkolwiek koszykówce z Tobiasem Harrisem oddającym po piętnaście rzutów. Z linii rzutów wolnych nie oddaje się fade-away’ów przez ręce, tylko rzuty wolne bez obrońcy. Pomyślmy czy przypadkiem nie został przehandlowany już pięć razy, bo ci którzy go mieli w składzie stwierdzali – po prostu – że na końcu gdy patrzyli na niego z zewnątrz, był lepszy niż w rzeczywistości jest.

Sixers doszli w końcu do remisu 66:66 pod koniec trzeciej kwarty, bo raz, że bez Horforda i Richardsona mieli więcej szybkości na boisku, dwa, że Knicks no nie są w stanie utrzymać poziomu kultury gry i potem zachęceni przez swój kolektywny mózg wplątują się w jakieś trywialne posiadania, których Phil Jackson nie jest w stanie już pilnować. Kiedy grasz bez hierarchii, gdy grasz bez gwiazdy, musisz dzielić się piłką i grać razem. Inaczej kończysz kozłując na sześć sekund przed końcem akcji i rozglądając się na lewo i prawo. Trudniej jest grać razem przez 48 minut, łatwiej przez czterdzieści.

W pokoju, w którym dzisiaj rano piszę zmarły dwie osoby – dwaj mężczyźni. Jeden ze starości, drugi z nudów. 42 punkty rzucili nagle Knicks przez 30 kolejnych minut tego meczu. Wszystko stanęło. Nie wiem co się stało.

To znaczy wiem co się stało: Knicks potrzebują nie tyle co więcej lepszych graczy, ale więcej mądrych graczy. Teraz mają jednego, może dwóch – i obaj są jeszcze młodzi, plus Gibson. Raz mieli ich bardzo dużo i wygrali +50 meczów.

 

Na 1 minutę i 17 sekund do końca, przy +5 Sixers, po timeoucie Knicks i wznowieniu przy linii bocznej, Simmons podszedł blisko, ciasno pod wychodzącego po piłkę R.J’a Barretta, zabrał podanie do niego (“to moje”), zrobił dwa kroki, jeden kozioł, dwa kroki i dał z góry. To bardzo mądry gracz: z dopalaczem nitro w obronie, tylko bardzo dziwny.

101:95 Sixers. 27 punktów, 17 zbiórek i 3 bloki JoJo (60 punktów w dwóch ostatnich meczach po zero punktów w Toronto), 3/4 za trzy i 18 punktów z ławki Jamesa Ennisa, ale mocno przeciętny występ Sixers – Knicks jeszcze gorszy.

7) Dzień indyka w Los Angeles?

Nr 2. atak ligi Washington Wizards wymyślił tylko 40% z gry i 10/37 za trzy w wyraźnej porażce w Staples Center z Los Angeles Lakers 103:125. Lakers prowadzili dwudziestoma już do przerwy.

 

LeBron James miał 23 punkty, 11 asyst i 6 strat w tylko 25 minut gry, Anthony Davis 26/13/3, Quinn Cook rzucił 17 punktów, Rajon Rondo trafił kolejne trzy trójki i Lakers trafili aż 14 rzutów za trzy w już 10. zwycięstwie z rzędu.

8) Kyrie Irving uściskał się po meczu ze swoimi kolegami z Boston Celtics, tylko że nie zagrał w już drugim meczu Celtics-Brooklyn Nets rozegranym w ciągu trzech ostatnich dni. Najlepszy gracz Nets Spencer Dinwiddie rzucił 32 punkty (6/8 za 3) i miał 11 asyst, i choć obrona Bostonu była bardzo aktywna, to ponownie trójka nie siedziała Celtics na wyjeździe: 9/28 za trzy, w tym 2/14 Kemby Walkera i Marcusa Smarta. Nets wygrali 112:107.

Tu trzy minuty od Michaela Rapaporta o wiadomej kwestii. Jak zwykle warto:

 

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

16

KOMENTARZE

  1. Staram się nie wypowiadać krytycznie Ale mam wrażenie że od jakiegoś czasu non stop wbijacie szpile Bullsom, ja wiem że grają słabo poniżej swoich możliwości i oczekiwań(W tym moich 😉) Szukajcie jakiś pozytywów A nie czolgacie ich w każdych wake-up , jak macie dalej zamiar uprawiać czarny PR to lepiej tylko podajcie sam wynik.

    Lubię to: 0
    • A to nie jest tak, że oni sami się czołgają robiąc jednocześnie skip C bo ktoś musi ich jednocześnie kopać?

      Pozytywy były w przewidywaniach sezonu, teraz Bulls są poniżej czegokolwiek. To tak jakbyś próbował powiedzieć dobre zdanie o pedofili, co wymyślisz i tak wyjdzie źle.

      Lubię to: 9
    • No prosze Cie, ja jako kibic Bulls bym jeszcze bardziej im pojechal, Wczesniej hoiberg teraz boylen, kurwa co to ma byc. Maja Zacha, ktory pokazal, ze na te 20+ baniek daje rade, bez kontuzji, ale mieli takie wybory w drafcie i co, Fin oprocz debiutanckiego sezonu gra co raz gorzej, Carter to samo, White jest debiutantem, a trener jest idiota, bo nie ma systemu gry

      Lubię to: 5
    • Leonard za często gra, 40 meczów w RS, co drugi w play-offach, szybkie MVP Finałów i kolejny team do odhaczenia, który bez niego w następnym sezonie pójdzie po 50+ zwycięstw. GOAT, LeYoungBlood

      Lubię to: 24
    • Z kolei te 3 razy w sezonie, gdy siedzi trójka Spurs, to nawet miło popatrzeć. Ale mecz słaby. Clippers grali piach, bez pomysłu w ataku.

      Cieszy, że White trafił kilka trójek, to się chłopak podbuduje. Mills kozak!

      Lubię to: 1
  2. Mavs powinni handlować Porzingisem i to jak najszybcie,j z tego nic nie będzie. Szukać innego gracza dla Doncica. Bez sensu jest tyrać Donciciem, gdy Porzingis będzie cyklicznie opuszczał po pół sezonu. Obym się mylił.

    Lubię to: 4
    • Luka i Unicorn to fit doskonały, ale biorąc pod uwagę okoliczności Cuban chyba rzeczywiście powinien rozpocząć po cichu operację pod kryptonimem “Greek Freak”.

      Lubię to: 12
      • KP+LD to długi marsz po władzę. PG13 i GH wrócili do formy sprzed kontuzji w drugim sezonie wiec trzeba poczekac.
        Oczywiście Greek Freak jest wart każdego gracza ale Dallas tradycyjnie skończy z jakimś przeplaconym zadaniowcem.

        Lubię to: 3
  3. Te mecze nba po święcie indyka to antyreklama ligi. Np taki Rob Williams co najmniej 3 razy nie złapał lecącej w jego stronę, łatwej piłki, i weź tu przekonaj kogoś z bliskich żeby obejrzeli z Tobą mecz.

    Lubię to: 4
    • Pewnie ma swoja robotę do ogarnięcia ale pozwól że go zastąpie:

      Fantasy 6G: Sell high, Buy low

      Buy low: Mike Conley – weteran który całą kariere spędzil w Memphis powoli dostosowuje się do schematów Utah, na razie niemiłosiernie pudłuje ale staty pomocnicze już tu są, spróbuj wyciągnąć go od jakiegoś idioty za top 70, dostaniesz zwrot top 40 na reszte sezony

      Sell high: LaMarcus Aldridge, top 10 sezonu, mnóstwo bloków, świetne FT, to wszystko musi trochę opaś, Spurs zaraz się przebudują i kto wiec co będzie dalej, jeżeli ktoś daje Ci za niego top 20 bierz nie pytaj

      Sell high: Bojan Bogdanovic, jest pierwszy strzelcem Utah, ale pamiętajmy że Conley i Ingles dołują, sprzedawaj póki możesz

      Sell high: Gallinari – sprzedawaj, sprzedawaj zaraz się rozjebie jak co roku

      Chuj go wie: Fred Van Flet, teoretycznie jego wartość powinna spaść po powrocie Lowrego, praktycznie Lowery nie bywa zbyt długo zdrowy, Leonarda już nie ma, może utrzymać wartość w top 50

      Buy low: Nerlens Noel – Adamsa zaraz w OKC nie będzie, a nawet jak jest to Noel blokuje i stealuje tak że ma podłoge top 100

      Sell High: bohater początku sezonu Nunn mega usage, jak długo sie utrzyma? dzisiaj w top 50 jutro w 150

      Buy Low: Markkannen – Fin zalicza najgorsze statystyki od początku kariery, Bulls zaraz zaczną grać lepiej a on wskoczy do top 70

      ps. wcale nie chce nikomu wcisnąć mojego wspaniałego gracza Mike’a Conleya ale jakby coś to jestem otwarty na handlowanie ;)
      i wcale nie próbuje wyciągnąć Bojana od początku sezonu

      Lubię to: 19
  4. Zawodnik A – bilans 14-1, 50,2% z gry, 37,2% za trzy – 26,3/7,3/11,4/1,5/0,7 i 3,6 straty na mecz przy +/- 10,4

    Zawodnik B – bilans 9-5, 49,3% z gry, 33,6% za trzy – 32,4/10,3/10,4/1,2/0,2 i 4,6 straty na mecz przy +/- 7,2

    Pedro graczem miesiąca, roku, dekady i wieku

    Lubię to: 12
  5. Ponad 90 spotkań musiałem czekać na bardzo dobry mecz wykonaniu Jakob’a Plastusia w Spurs (oby jak najwięcej). Dobre również spotkania po obu stronach parkietu zagrali Lyles oraz White, dobre minuty w obronie DJ. Cieszy również w końcu większa ilość prób&celnych trójek przez innych graczy niż, tylko Mill$, Forbes, Belinelli, także i lepsza obrona w paint. Minusy: kolejny fatalny mecz Rudy’ego Gay’a oraz Bryneusza, i jakim ….. cudem Belinelli nadal dostaje swoje minuty, mimo koszmarnej gry/skuteczności FG 29.1% oraz 29.3% za 3!!!
    #GoSpursGo

    Lubię to: 2