Wake-Up: Słaby debiut Melo w Blazers. Gorący Bogdanović. Warriors wreszcie coś wygrali

17
fot. League Pass

Los Angeles Lakers (12-2) umacniają się na pierwszej pozycji w lidze. Sacramento Kings (6-7) zbliżają się do pierwszej ósemki Zachodu, depcząc po piętach Phoenix Suns. Golden State Warriors nie mają już najdłuższej serii porażek. Ale najważniejszą historią minionej nocy był oczywiście debiut  zawodnika z numerem 00 w koszulce Portland Trail Blazers.

Golden State @ Memphis 114:95 (61-46) A.Burks 29 – J.Morant 20
Portland @ New Orleans 104:115 (54-53) CJ McCollum 22 – J.Holiday 22/ 10a
Phoenix @ Sacramento 116:120 (45-62) D.Booker 30 – B.Bogdanović 31
Oklahoma City @ LA Lakers 107:112 (53-63) D.Schroder 31 – A.Davis 34

1) Carmelo Anthony wrócił na parkiet NBA po rocznej przerwie, od razu wyszedł w pierwszej piątce i musiał szybko przypomnieć o siebie, oddając pierwszy rzut Portland Trail Blazers w meczu. Nie trafił jumpera z półdystansu, ale już za chwilę znalazł się niepilnowany za łukiem i zdobył pierwsze punkty drużyny gości. Melo is back! Było widać, że bardzo chciał dobrze się zaprezentować, szukał dla siebie miejsca w post, szukał rzutów i nawet próbował wziąć na plakat Jaxsona Hayesa, co jednak nie mogło się udać. Było też widać, że długo nie grał, musi jeszcze zrzucić z siebie rdzę, poprawić kondycję i nauczyć się współpracy z nowymi kolegami. Na przerwę schodził mając 7 punktów, ale już w drugiej połowie dołożył tylko jeden celny rzut z gry.

Pokazał momentami, że (o ile odzyska skuteczność) może być tym ofensywnym zagrożeniem, które nieco odciągnie uwagi od liderów drużyny, ale też przypomniał o tym jak czarną dziurą jest w obronie. Aktywnie próbował dyrygować kolegami, pokazując kogo mają pilnować, bo on nie zamierzał tracić sił na uganianiu się za rywalami. Jak można się domyślać, nie wyszło to najlepiej, z nim na parkiecie obrona była fatalna i nie przez przypadek zakończył swój występ ze zdecydowanie najgorszym w zespole wskaźnikiem minus-20 w 24 minuty gry.

Tak więc na razie tylko potwierdziły się wątpliwości co do szans na powodzenie tego eksperymentu, ale zobaczymy jak będzie wyglądało to w kolejnych meczach. Przecież dopiero od kilku godzin jest oficjalnie graczem Blazers. Poza tym oni i tak ostatecznie przede wszystkim stawiają na atak.

Póki co Blazers przegrali, a Carmelo w swoim debiucie zdobył 10 punktów trafiając tylko 4 z 14 rzutów (2/3 za trzy), zebrał 4 piłki, miał też 5 strat i 5 fauli. Goście jednak byli osłabieni nieobecnością swojego lidera, bo Damian Lillard opuścił mecz z powodu urazu pleców. CJ McCollum uzbierał 22 punkty z 22 rzutów. Najlepiej zaprezentował się młody Nassir Little, któremu Anthony zabrał miejsce w piątce. Wniósł sporo energii z ławki zaliczając 12 punktów, 11 zbiórek i 2 bloki.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

20

KOMENTARZE

  1. O co chodzi tym graczom z talentem? Jeden przenosi swoje talenty, a dla drugiego najważniejsze jest, że koledzy z drużyny wierzą w niego (luz) i jego talent!? Melo ta wypowiedzią przebił wszystkich komentatorów naszej piłki kopanej, którzy 23-27 latków oceniają jako talenty :)

    Lubię to: 7