Wake-Up: Oh yeah, weekend game-winnerów Cats: 9xDevonte’ w MSG! Witamy w lidze Jamesa Hardena

24
fot. twitter.com/hornets

James Harden w piątek rzucił 44, w sobotę 49 punktów i po 13 meczach zalicza średnio już 39.5 punktów na mecz na dobrym True Shooting 61%. To o 3,4 punktu na mecz więcej niż skończył w poprzednim sezonie. Od czasu, gdy wprowadzono linię za trzy NIKT nie zdobywał po 13 meczach średnio więcej punktów niż tegoroczny Harden. Nawet MJ (37.1). Nic tylko czekać aż Daryl Morey zaraz napisze nam, że miał rację.

9 rzutów za trzy trafił Devonte’ Graham w Madison Square Garden i się przedstawił trudno powiedzieć komu, ale się przedstawił raz jeszcze. Paul George rzucił już 70 punktów w dwóch meczach, w których zagrał. W sobotę do rzucenia 37 punktów potrzebował raptem 20 minut, a Clippers położyli 150 na biednej Atlancie i pobili swój klubowy rekord: wygrali różnicą 49 punktów Kawhi Leonard tymczasem opuścił drugi mecz z rzędu i tym razem wydaje się, że to nie menedżment lodu:

Doc Rivers described Kawhi Leonard’s left knee contusion as more of a day-to-day thing and he didn’t sound concerned about it being more than that.

Przeczytałem też w tym tygodniu, że Luka Doncić jest 9. w MVP Race wg nba.com.

I mean…

Do gier:

(dziś kolejność gospodarzy się odwróciła: są wymienieni pierwsi, proszę uważać)

Chicago Bulls – Brooklyn Nets 111:117 (56-50) Z.LaVine 36 – S.Dinwiddie 24)
Indiana Pacers – Milwaukee Bucks 83:102 (36-49) M.Turner 16 – G.Antetokounmpo 26/13/6
New York Knicks – Charlotte Hornets 102:103 (55-47) RJ Barrett 22 – D.Graham 29
Miami Heat – New Orleans Pelicans 109:94 (54-49) K.Nunn 22 – N.Alexander-Walker 27
Minnesota Timberwolves – Houston Rockets 105:125 (62-64) K.Towns 27/15z – J.Harden 49
Dallas Mavericks – Toronto Raptors 110:102 (63-60) L.Doncić 26/14/7 – N.Powell 26
San Antonio Spurs – Portland Trail Blazers 116:121 (63-66) L.Aldridge 30/13z – C.McCollum 32/7a
Los Angeles Clippers – Atlanta Hawks 150:101 (74-62) P.George 37 – T.Young 20/6a

1) Wczoraj pochwaliłem tutaj Jaysona Tatuma za kluczowe przeczytanie podrzutu piłki w końcówce meczu w San Francisco. Okazuje się, że większość z tego była oczywiście sprawką trafiającego znów w okolicy 40% trójek Marcusa Smarta.

Via Boston Herald:

Said Tatum, “Smart told me the whole time, like, ‘Yeah, they’re going to tip it back. Shoot the lane.’ I’m like, ‘No.’ He’s like, ‘Listen to me. Listen to me.’ I’m like, ‘All right, yo.’ And I listened to him, and it worked.”

#Legend

2) Na początek wielki powrót działu social media Dallas Mavericks. Luka Doncić, Kristaps Porzingis jako “Two Wild and Crazy Guys” (feat. Boban):

 

3) Z rozpiski wynikało, że powinienem to zrobić, ale nieco się bałem oglądać ten mecz. Raz, że moi Cats byli w back-2-backu w Madison Square Garden i istniała szansa na porażkę. Dwa, to wciąż team zNYKa i tylko szuka, aż jakikolwiek inny team odbije się w świetle tego nowojorskiego żartu. Trzy, nie chciałem epatować tutaj ponownie znalezioną miłością do grającego MECZ W MECZ BARDZO DOBRZE Devonte’ Grahama – rozgrywającego drugiego najlepszego teamu koledżu jaki widziałem, czyli 2016/17 Kansas z Joshem Jacksonem jako playmaking-four (czasy) – ani drugi poranek z rzędu umieszczać naszych koszulek w grafice Wake-Upa.

Z okazji bezstresowej niedzieli zawiesiłem to więc sobie na poranną podróż pociągiem, wstałem o piątej, porobiłem kilka ćwiczeń na plecy, przygotowałem jedno śniadanie, drugie, włączyłem tylko końcówkę z MSG – a przecież oglądanie samej końcówki bez wcześniejszego build-upu to już mniejszy poziom emocji – i wtem:

 

SORRY MEGAWPC

SORRY NOWY JORK

OH YEAH

Graham trafił aż 9 z aż 16 trójek i zdobył 29 punktów w swoim trzecim meczu w piątce. Graham jest w niej bo kontuzji doznał Dwayne Bacon, ale już wcześniej James Borrego po prostu nie mógł trzymać go na ławce.

Nic Batum wrócił.

Play-offy.

Knicks prowadzili do przerwy 55-47, ale wróciliśmy w trzeciej. Seria 23-14 w ostatnich sześciu minutach zamknęła Madison Square Garden. Graham rzucił 29 – napiszę to raz jeszcze – P.J. Washington miał 19 punktów, Scary Terry 16, Starvin Marvin 13, a piątkowy bohatyr Ahmed Monk 12 punktów i 5 asyst.

Dla Bockers 22 punkty rzucił RJ Barrett, Mitchell Robinson miał 17 punktów i 12 zbiórek, Marcus GOAT Morris 14, a rozczarowujący zależy kogo Julius Randle 12 punktów, 7 zbiórek i 6 asyst.

Z bilansem 3-10 Knicks są, jak typowałem, na 15. miejscu Wschodu. Gorszy bilans w lidze mają tylko Sorryiors: 2-11.

4) Obejrzałem to poniżej do przerwy, ale nie było inspirujące. No może poza Giannisem Antetokounmpo i tą akcją, która wyrzuciła mnie za ten beznamiętnie zimny parapet:

 

Pacers grali bez Malcolma Brogdona (+ Oladipo, Lamba, McConnella), więc Prezydent nie mógł zmierzyć się przeciwko teamowi, który nie chciał dać mu więcej niż dali Bucks i zamiast tego przehandlował jego tyłek za pierwszy wybór draftu. Giannis nie miał więc za bardzo z kim i w co grać.

Grał więc w siatkówkę:

 

26 punktów, 13 zbiórek i 6 asyst w 28 minut: w tym sezonie ma to za każdym razem, gdy wchodzi na parkiet. On i Harden wydają się znów rozpędzać się do walki o MVP sezonu regularnego. Giannis zrobił to pierwszy dawno dawno – jakieś trzy tygodnie – temu. Teraz dogania go Heezy.

Zwróciłeś kiedyś uwagę na kolejny ‘problem’ NBA? A mianowicie, ile w sobotę jest meczów, gdy drużyny nie tylko są w back-2-backu po dużej, piątkowej nocy, ale grają trzeci mecz w ciągu czterech dni, bo w sobotę przecież też z reguły jest ok. 10 spotkań?

Giannis nie był w back-2-backu:

 

Wrócił Myles Turner i od razu grał bardzo dobrze: 6/14 FG, 3/7 3PT, 16 PKT, 11 ZB, 4 BLK. Pacers zostali jednak zatrzymani bez swoich obwodowych playmakerów na skuteczności 32% z gry.

5) Już Santa Cruz Warriors ewoluowali w ostatnim tygodniu do poziomu Logden Taste Warriors, gdy podczas piątkowej porażki z Bostonem (100:105) kontuzji kciuka doznał D’Angelo Russell z wąsem. Młody obieżyświat opuści teraz minimum dwa tygodnie:

Przed nami więc znów otworzy się świat Ky’a Bowmana i Aleca Burksa kozłującego za dużo.

6) Gregg Popovich wyleciał ostatniej nocy za dwa faule techniczne – cóż, to była faktycznie noc zmęczenia i back-2-backów. Tim Duncan, Becky Hammon i Will Hardy prowadzili więc Spurs.

I Spurs przegrali piąty mecz z rzędu. Tym razem 116:121 z Portland Trail Blazers, którzy wyrwali się z serii porażek, ale jeżeli oglądasz ich (lub czytasz Wake-Upa) to wiesz, że w ostatniej porażce u siebie z Raptors nie grali wcale tak źle. No ale tym razem nie zagrał dobrze wreszcie Damian Lillard – 4/19 FG – za to sprawy w swoje ręce wziął wywoływany przez Piotra C.J. McCollum – 32 PKT, 7 AST, 6 ZB – a drugi mecz dobrze po powrocie zagrał wciąż grający z małym bólem pleców Rod Hood – 6/8 FG, 16 PKT.

I Blazers są dopiero 5-8.

A Spurs – ci z którymi byliśmy wczoraj w Orlando (109:111) i którzy nie grali wcale też znowu jakoś katastrofalnie – już są 5-8. Tym razem trafili tylko 5 z zaledwie 18 trójek, za to popełnili 17 strat, grając w back-2-backu.

I jeśli czytasz Wake-Up uważnie, wiesz już, że przy 5-3 pisałem, że coś jest z nimi nie tak: muszą uwolnić słabo grającego Derricka White’a i młodość na obwodzie, a w obliczu fizycznego regresu Aldridge’a na deskach i Gay’a w ogóle, dodać coś do frontcourtu. Koncepcje dealu z Orlando (DeRozan) mają sens.

Pop jeszcze po wczorajszym meczu z Magic:

“We make mistakes too. Maybe we should have different people on the court at different times in the game. We are learning a little bit about that. After last year we kind of thought we knew who played well together.”

Carmelo ma najwcześniej zadebiutować we wtorek.

7) Tymczasem już po raz siódmy z rzędu wygrali Houston Rockets. James Harden rzucił tym razem aż 49 punktów z 41 rzutów – i już nawet nie czuję, żeby trzeba było pisać o tym wszystkim w nagłówku: gra w innej lidze – a tak ostatecznie wyprowadził kibiców Minnesoty Timberwolves w lekko już mroźny wieczór do domów i pubów:

 

Harden przepraszam jebał Minnesotę, jakby był na jakiejś misji: kto widział, żeby ktoś oddał 17 rzutów w pierwszej kwarcie od czasu, gdy Kobe Bryant zakończył swoją karierę? “Misja” polegała jednak na poprowadzeniu Rockets do wyjazdowego zwycięstwa bez Russella Westbrooka, bez Clinta Capeli, bez Erica Gordona i bez Danuela House’a.

Harden trafił 16 z 41 rzutów, 8 z 22 trójek, 9 z 11 wolnych, miał 49 punktów, 6 asyst i drugi mecz z rzędu miał mało strat (3). Ten zaskakująco dobry od startu sezonu Ben McLemore trafił kolejne cztery trójki i rzucił 20 punktów (21 w piątek z Pacers), a mierzący 176 cm Chris Clemons nie tylko dał z góry w kontrze, ale rzucił 19 punktów. Isaiah Hartenstein z Niemiec miał 16 zbiórek, bo my Polacy najwyraźniej nie możemy mieć już w NBA fajnych rzeczy.

Nie patrz teraz, ale Harden rzucił 93 punkty w dwa ostatnie dni. Nie patrz teraz, ale Timberwolves przegrali -20 w piątek i -21 w sobotę bez Andrew Wigginsa.

W poprzednim sezonie najlepszy highlight przeciwko Heezy’emu miał Josh Okogie (nie grał w sobotę – bóle kolana – brakowało go). Tym razem aspiruje Keita Bates-Diop:

 

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

25

KOMENTARZE

    • Spokojnie @Paszczak szósta już z poniedziałku na wtorek, a potem możliwe lekkie przejaśnienie w Washington D.C. A już od 26/11/2019 przewiduje przelotne burze oraz obfite gradobicie.😉

      Lubię to: 2
  1. Paweł Grzegorz wrócił na serio!

    A Giannis potwierdza, że zamiast rąk ma szczudła :-O Ciekawe, czy kiedy kiedyś uda mu się wykonać dwutakt spod swojego kosza, jak myślicie?

    Lubię to: 9
  2. Dennis Smith Jr – 5 fauli w 7 minut gry grając jako PG, czy to jest jakiś rekord?
    Julius Randle jako point forward.
    New York Circus

    +Fiz mógłby wstawić Robinsona w końcu do s5 za Gibsona (chyba, że ma limitowane jeszcze po wstrząsie, ale nigdzie takiego info nie widziałem)
    Cieszy tyle, że RJ gra przyzwoicie.

    Lubię to: 6
    • Pojechał na wyjazdowy mecz back to back bez trzech graczy z pierwszej piątki i pierwszego wchodzącego z ławki. Oprócz Tuckera miał w składzie naprawdę dziwnych ludzi. Wziął zespół na bary i rozjechał Wolves, miał oddawać więcej rzutów Chandlerowi albo Clarkowi albo innemu Clemmonsowi? Rzucał dużo bo reszta drużyny wiedziała że jeśli nie on to kto, myślę że nie ma co narzekać w tym wypadku.

      Lubię to: 19
      • McLemore 7/16 (4/11 za 3)
        Rivers 8/17
        “Inny Clemons” 7/11 (5/9 za 3)
        Tucker trafił wszystkie rzuty, ale powachal pilke na 3 próby. No zupełnie nie mial kto rzucać, masz rację… Harden nie wziął nikogo na bary, tylko ciepał ile wlezie, korzystajac z nieobecności rywali do piłki. Ci którzy byli z nim na parkiecie, też pewnie mu przeszkadzali, ale to płotki, więc jebać ich, najważniejszy wysoki scoring 😂

        Lubię to: 6
        • Clemmons i McLemore to nie jest ktoś komu oddajesz piłkę w meczu żeby go wygrać o to mi chodzi. Chwała im za to że trafiali, ale nie wydaje mi się że Broda rzucał tyle bo chce sobie jakieś cyferki nabić. Chciał wywieźć zwycięstwo z Minnesoty. Nie skupialbym się na tym że akurat w tym meczu rzucił tyle a tyle razy tylko na tym że dzisiaj byla po prostu taka była potrzeba.

          Lubię to: 5
          • Ostatni raz jak sprawdzałem, to koszykówka była sportem drużynowym, ale fakt u Hardena wygląda to zupełnie inaczej. Skoro obaj trafiali, to dlaczego nie mieliby dostać więcej piłek – bo ty tak mówisz i Harden? Całkowity BEZSENS. Byli dysponowani, trafiali, ale Harden i tak oddał tyle rzutów co wymieniona trójka. Problem w tym, że Broda w ogóle nie był w tym meczu zainteresowany znajdowaniem partnerów na lepszych pozycjach lub ich kreowaniem – a na tym polega koszykówka – tylko kolejną z 22 step back trójek. Nawet taki Tucker z tradycyjnej rotacji był na boisku jak sam wspomniałeś. Facet kręci konkretną życiówkę za 3 w tym sezonie i co – oddał 3 rzuty, mimo że było wielu nieobecnych. Ta… Harden nie jest zainteresowany liczbami i posiadaniem piłki, masz całkowitą rację. Pewnie dlatego oddaje 14 trójek na mecz na mizernych 33%, sępi te swoje 15 osobistych i co rok śrubuje średnią punktową jak może. Podoba ci się to – spoko. Dla mnie Harden jest zaprzeczeniem koszykówki jako sportu który znam i nie zgadzam się, że kogokolwiek zabrał dziś na plecy. Ale rozumiem, że dla Ciebie może to być cud, miód, orzeszki :)

            Lubię to: 14