5 na 5: Podsumowanie pierwszego miesiąca. Kto wygra tytuł?

2
fot. newspix.pl

1. Który team najbardziej Ci dotychczas zaimponował?

Maciej Kwiatkowski: Phoenix Suns (7-4). To już nie jest fluke: to 5. atak NBA, to 13. obrona na niełatwym terminarzu, to profesjonalny i zbilansowany team koszykówki, który – o ile zdrowie dopisze Ricky’emu Rubio i Devinowi Bookerowi – zagra o play-offy w Konferencji Zachodniej. Po dwóch latach rotacji osobliwych pseudo-rozgrywających Rubio zdjął z Bookera obciążenie permanentnej gry na piłce i pozwolił mu przenieść nową energię na bronioną stronę boiska. Progres rzutowy Arona Baynesa pomógł za to otworzyć przestrzeń, a w obronie stał się nadwyżką nad zawieszonym DeAndre Aytonem. Rotacja, w sezonie wyrównania się poziomu ławek rezerwowych w NBA, jest solidna i rozumna. Robert Sarver wciąż jest właścicielem tego zespołu, ale jak na razie jego decyzja o zainstalowaniu Jamesa Jonesa w roli defacto GM’a wygląda bardzo dobrze. Wyróżnienia dla Celtics i Raptors.

Maciej Staszewski: Phoenix Suns (7-4). I chyba nie da się tu wskazać nikogo innego. To jak bardzo zmienił się ten zespół zasługuje na oklaski. Trudno jednoznacznie chwalić ich management za offseason, ale trzeba przyznać, że wszystkie błędy odchodzą w zapomnienie wobec trzech kluczowych ruchów które w kilka miesięcy zmieniły oblicze drużyny: pozyskania Arona Baynesa, Ricky’ego Rubio i przede wszystkim trenera Monty’ego  Williamsa. Nagle po organizacyjnym burdelu w ostatnich latach, wszyscy znajdują się w tym teamie po jednej stronie i to czuć na boisku. Suns mają charakterystyczny, scrappy styl, nie boją się bronić, w ataku dzielą się piłką i nie wiszą już tylko na Devinie Bookerze. Ze wszystkich drużyn które zaskoczyły nas na starcie, to oni są for real i na ten moment widzę ich w play-offach na Zachodzie.

Adam Szczepański: Phoenix Suns (7-4). Straciłem już nadzieję, że tutaj może być normalnie, ale wreszcie jest. Jest dobrze funkcjonująca drużyna, która walczy i nie zapomina o obronie, a tego w Phoenix nie było już od bardzo dawna. Ale przede wszystkim wykorzystują swoje możliwości ofensywne i Devin Booker wreszcie wygląda jak gwiazda, będąc jednym z najefektywniejszych strzelców ligi (25.5 punktów, przy 54/50/94%), bo może liczyć na wsparcie MVP Mistrzostw Świata, który potwierdza, że wie jak prowadzić drużynę. Jest jeszcze za wcześnie, żeby widzieć ich w play-offach, ale wygląda na to, że będą w grze o pierwszą ósemkę.

Piotr Sitarz: Boston Celtics (10-1). Poza rzecz jasna bilansem zaimponowali mi gracze: Brown, Smart i Tatum swoją dobrą grą oraz Walker szybką aklimatyzacją, trener Stevens błyskawiczną ripostą wymierzoną w powątpiewających, zespół zwycięstwami w meczach, które trzeba wygrywać oraz pokonaniem Bucks ponad dwa tygodnie temu. Dodatkowo mają nr 1 atak w lidze i to atak najczystszy, bo pozbawiony dużej liczby strat: tylko 11.5 na 100 posiadań.

2. Który team najbardziej Cię dotychczas rozczarował?

Kwiatkowski: Chicago Bulls (4-9). To nie ma akurat nic wspólnego z moim typem, bo ten na końcu był jednak dla Bulls mało pozytywny. Na końcu niestety miałem rację: Bulls od razu nie stali się lepsi niż suma swoich części, a optymiści i admiratorzy talentów Markkanena, LaVine’a i Cartera Juniora mogą nawet powiedzieć, że są gorsi niż talent. Bulls mają low-5 atak NBA, grając nowocześnie i w bardzo dobrym spacingu, ale zagrywki nie są wyrafinowane, a cały system nie wykorzystuje mam wrażenie tego co najlepsze w Markkanenie i w Carterze Juniorze. Permanentne kłopoty ze zdrowiem Otto Portera Juniora i jego katastrofalna forma fizyczna w niczym nie pomogły. Na szczęście Coby White wygląda jak potencjalna gwiazda, a w Konferencji Wschodniej sztuką jest nie mieć szans na play-offy.

Staszewski: New Orleans Pelicans (3-9). Tak, wiem, nie gra Zion, więc nie można ich oceniać. Tak, wiem, są nękani przez kontuzje, więc nie można ich oceniać. Ale kontuzje to nie jest usprawiedliwienie dla stylu w jakim grają. Całe lato spędziliśmy na słuchaniu o tempie i oparciu zespołu na defensywie. Aż się trochę podnieciłem myśląc o koncepcie defensywnego up-tempo, Top5 tempie i Top-0 obronie ligi. No cóż – z konceptu zostało tylko tempo. Biegają, rzucają, dają rzucać innym – taka radosna koszykówka, która smutno wygląda w większej próbce. Smutno zwłaszcza, po tym jak oglądamy taki ich występ jak niedawno w wygranej z Clippers – chciałoby się częściej oglądać tak walczącą drużynę. Niestety, kiedy dostajemy to w co piątym meczu, frustracja tylko rośnie – pozostaje tylko mieć nadzieję, że jak wreszcie wyjdą piątką zawierającą zdrową czwórkę Holiday-Ball-Zion-Favors, to może dostaniemy to na co czekaliśmy… może.

Szczepański: Sacramento Kings (4-7). Gdzie się podziali moi Sacramento Kings z zeszłego sezonu? Ta super szybka, fun-to-watch drużyna teraz gra w trzecim najwolniejszym tempie ligi i nie wygląda dobrze. W wakacje wydali mnóstwo pieniędzy na ‘wartościowych’ zadaniowców, ale Dewayne Dedmon szybko stracił miejsce w piątce, Cory Joseph nie umie rzucać, a Trevor Ariza jest stary. Do tego Luke Walton wcale nie jest upgradem i póki co zespół zrobił krok w tył. Miała być walka o play-offy, będzie 14. rok z rzędu w loterii.

Sitarz: Brooklyn Nets (5-7). Przegrali 7 z 12 meczów, wygrali tylko 4 z 9 tzw. bliskich kończonych w crunch-time, w meczach z Nuggets i Jazz oddali odpowiednio 16 i 15 punktów przewagi. Nie grają dobrze w obronie, Jarrett Allen i DeAndre Jordan rozczarowują jako para na 48 minut gry, Caris LeVert wróci pewnie w styczniu, Kyrie ma problemy z barkiem, a do tego Kenny Atkinson może być zaraz w centrum uwagi jako ten, który sobie nie radzi. Nie tak łatwo zbudować zespół wokół …no właśnie czego?

3. Kto jest najbardziej imponującym teamem poniżej 0.400 zwycięstw?

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

39

KOMENTARZE