Wake-Up: Nim wstanie świt Fred VanVleet, przerwa Blake’a, Clippers pokonali Lakers

21
fot. twitter.com/johnhollinger

Chińska telewizja nie pokazała dnia otwarcia nowego sezonu NBA, tylko stare wydania dziennika telewizyjnego. Może chińska telewizja jest fanem Ziona Williamsona, bo ten oczywiście na pierwszy mecz kariery nie dojechał. To co zostało pokazane, mogło w sumie być lepsze, ale było pierwsze, więc było okej. I na to przecież czekaliśmy.

Fred VanVleet rzucił swoje career-high i trafił w dogrywce najważniejszy rzut meczu przeciwko Pelicans. Z kolei w derbach Los Angeles grający bardzo na wyjeździe Clippers pokonali Lakers. Rezerwowi Clippers rzucili całe 60 punktów, zmiennicy Lakers 19.

New Orleans Pelicans @ Toronto Raptors 122:130 (61-56) (B.Ingram 22 – P.Siakam 34/18z)
Los Angeles Lakers – Los Angeles Clippers 102:112 (D.Green 28 – K.Leonard 30)

1) Te izolacje LeBrona wyglądają z roku na rok coraz ciężej i ciężej.

Tu z Kawhi’em i w atmosferze:

 

Z Kawhi’em, który został wybuczany przed pierwszym gwizdkiem, ale nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia, bo nie obchodzi go to co ludzie o nim myślą:

 

Lakers zagrali bez rozgrywającego rezerwowego unitu Rajona Rondo i zostali rozjechani w minutach rezerwowych, czyli w tych, w których Clippers królowali już w poprzednim sezonie i zamierzają królować dalej. Le Clips rzucili 40 punktów w drugiej kwarcie i przy remisie po trzech kwartach wygrali 18-7 start czwartej, grając u siebie, czyli na wyjeździe.

Lou Williams rzucił 21 punktów i miał 6 asyst, Montrezl Harrell 17 punktów, Kawhi Leonard był +5 w 32 minuty gry: 30 punktów, 6 zbiórek i 5 asyst. Wyglądał jak najlepszy gracz na boisku.

 

LeBron i Anthony Davis rzucili 2 punkty w czwartej kwarcie. Wcześniej rzucili więcej, ale tylko trochę. Tatuś tylko 18 z aż 19 rzutów, Tony D 25.

2) Fred VanVleet – 12/17 FG, 34 PKT, 7 AST, 5 ZB – już na podkręconej kostce trafił sobie z lewego rogu dużą lekko odchyloną trójkę na 87 sekund przed końcem dogrywki, ale tym razem Toronto Raptors wygrali tylko mecz sezonu regularnego.

FVV był najlepszym zawodkiem na parkiecie w 130:122. Prawdopodobnie oglądałeś Lakers-Clippers, ja wykonałem czarną robotę i obejrzałem 53 minuty Pelicans-Raptors. Możesz podziękować mi później.

Pascal Siakam rzucił 34 punkty ale z aż 26 rzutów, był 11 razy na linii, miał 18 zbiórek i 5 asyst, zanim J.J. Redick przyflopował i Siaks spadł za szósty faul już na 50 sekund przed końcem czwartej kwarty. Nie grał w dogrywce, ale najpierw Van Vleet, a zaraz na 50 sekund przed końcem Kyle Lowry zamrozili mecz.

Ale co to było za przeciętniactwo pod koniec pierwszej kwarty. Nawet rewelacyjny w Lidze Letniej i preseason rookie Nickeil Alexander-Walker zmienił się w Ricky’ego Davisa i nie przestawał ciepać na pałę. Zero rytmu, zero flow, kiedy weszły ławki rezerwowych, czasem Pelicans trapowali, czasem nie i byli zapraszani do tańca przez VanVleeta, który szybko wygląda jak drugi najlepszy gracz w tym teamie Raptors. Potem Nicolo Melli wszedł, wyglądając bardziej jak szwedzki drwal niż Rocky Balboa, trafił trzy trójki i było już 44-33 dla Pels. Nick Nurse musiał już na 9 minut przed końcem drugiej kwarty wstawić na parkiet starterów, żeby utrzymać mecz i utrzymał.

Tylko, że przerw w grze było mnóstwo – jedna z nich na dwie minuty przed końcem dogrywki była 4-minutowym sprawdzaniem naszego varu i faulu Okafora przy trójce Lowry’ego. Czasem rzuty wolne wyglądały jak najlepszy atak Raptors. Czasem zbiórki w ataku wyglądały jak najlepszy atak Pelicans. Myślałem o tym, żeby porzucić ten mecz najpierw na końcu pierwszej, potem drugiej kwarty. Bez Kawhi’a i bez Ziona, za to z OG Anunoby’m wyglądającym jak młoda kobieta z Londynu, brakowało na parkiecie po prostu jakości. Gdzieś tak po tym jak Pelicans stracili piłkę 7 razy w pierwszych 8 minutach drugiej połowy zaczęło to wyglądać równie dramatycznie, jak ci goście, którzy położą dzieci spać i uderzają o 21 na siłkę, żeby tylko wyrwać się od żony. Cóż, mnie też prawie położyli do snu. Następnie przygasiłem cygaro, ubrałem szlafrok i zszedłem z nieba na ziemię.

Wydaje mi się, że w tym meczu był tylko jeden highlight: podanie przez Lonzo Balla piłki skrętem nadgarstka.

 

Pelicans trafili 19 z 45 trójek, mieli 16 zbiórek w ataku, ale stracili piłkę 19 razy, trafili tylko 42% rzutów za dwa i popełnili 34 faule. Raptors trafili 7 ze swoich 15 ostatnich trójek (14/40 w meczu) i w zasadzie dlatego wygrali.

Ktoś musiał.

3) Steve Kerr powiedział wczoraj, że jest “unlikely”, aby Klay Thompson zagrał w tym sezonie. Tylko, że gdy przypominam sobie łzy Boba Myersa po kontuzji Kevina Duranta to myślę, że każde podkręcenie kostki w Warriors będzie teraz ogłaszane przez chyboczącego się Kerr i płaczliwego GM’a jako kończące karierę.

Traumiors.

Jako, że jesteśmy w miesiącu, w którym zrobili to już Adam Silver i LeBron, Steve Kerr też wyjaśniał swoją poprzednią wypowiedź:

4) Możesz sprawdzić wczoraj wyapdejtowane przeze mnie typy na sezon regularny. Jednym z nich było przesunięcie Pistons z szóstego miejsca poza play-offy (i zamiana Lakers z Clippers miejscami 2 i 8). To było zanim Shams Charania doniósł, że Blake Griffin nie wróci do drugiego tygodnia listopada najwcześniej.

To nie wygląda dobrze. Pistons bez Griffina mogą być najmniej atletycznym teamem, w dodatku grającym w mieście, które istnieje tylko teoretycznie.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

30

KOMENTARZE

  1. Clippers dość łatwo trzymali ten mecz pod kontrolą.

    Wygląda na to, że Clippers są duużą lepszą drużyną już teraz. Lepsze zgranie, lepsza ławka.

    Lakers bedą się modlić, żeby nie trafić na Clips w playoffach. Mają słabiutką rotację. Wystarczy gorszy James i gra się kończy –>> post up, izolacja, post up i tak w kółko.

    BTW James grał jakby miał 38 lat.

    Ale to tylko 1 mecz. Zobaczymy co dalej.

    Lubię to: 7
  2. Próbuje oglądać condensed z odtworzenia i jakbym się cofnął do 1997 roku, Lakers postują jak szaleni, Lawrence Frank zadowolony przy linii, jak tak to ma wyglądać to jeszcze poproszę o skład Mcgee+Howard i AD na trójce i WINCYJ POST APÓW!!!! I Lebron jako spot up shooter w rogu.

    Lubię to: 6