Dniówka: Podsumowanie typów Szóstego Gracza. Walka o ostatnie miejsca w składach drużyn

4
fot. AP Photo

Wczoraj zakończyliśmy nasze przedsezonowe zapowiedzi wszystkich 30 drużyn (będziemy jeszcze typować nagrody i mistrza, stay tuned), dlatego czas na krótkie podsumowanie. W naszych typach potwierdziło się to, o czym bardzo dużo mówi się od wakacji – zapowiada się niezwykle interesujący, bo trudny do przewidzenia sezon, w którym nie ma wyraźnego faworyta, jest szeroka grupa kontenderów i właściwie wszystko może się wydarzyć.

W przypadku wielu drużyn różnice między naszymi typami były bardzo znaczące – od samej czołówki tabeli, po miejsca na granicy playoffów. Zwłaszcza wśród najlepszych ekip Zachodu, gdzie tylko w przypadku Utah Jazz nie było dużych rozbieżności (wszyscy postawili na top3). Ale to chyba nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę, że poprzednio drugą i ósmą drużynę Zachodu dzieliło tylko sześć zwycięstw, a teraz ten ścisk może być nawet jeszcze większy. Trzeba jednak podkreślić, że zgodni byliśmy co do samego składu najlepszej ósemki tej silniejszej części NBA.

Nieco inaczej wyglądy nasze rozbieżności na Wschodzie, gdzie byliśmy bardzo zgodni co do czołowej dwójki i mieliśmy też taki sam skład najlepszej szóstki, ale potem przy aż pięciu kolejnych drużynach były równocześnie typy na playoffy i miejsca poza ósemką, Choć te różnice między pozycjami i tak nie były aż tak znaczące jak na Zachodzie.

Wyliczyłem średnie typy i tak prezentują się skumulowane predykcje redakcji Szóstego Gracza na sezon 2019/20 (w nawiasie najwyższy i najniższy typ):
W przypadku Pistons i Magic średnia wyszła identyczna, tie-breaker dał minimalną przewagę Pistons.

Wschód
1. Milwaukee Bucks (1-2)
2. Philadelphia 76ers (1-2)
3. Boston Celtics (3-5)
4. Toronto Raptors (3-6)
5. Miami Heat (4-7)
6. Brooklyn Nets (5-9)
7. Indiana Pacers (4-9)
8. Detroit Pistons (6-9)

9. Orlando Magic (4-10)
10. Atlanta Hawks (8-11)
11. Chicago Bulls (10-12)
12. Washington Wizards (10-14)
13. New York Knicks (12-14)
14. Charlotte Hornets (12-15)
15. Cleveland Cavaliers (13-15)

Zachód
1. Utah Jazz (1-3)
2. Denver Nuggets (1-6)
3. Houston Rockets (1-7)
4. Los Angeles Lakers (2-5)
5. Golden State Warriors (3-6)
6. LA Clippers (1-8)
7. Portland Trail Blazers (2-8)
8. San Antonio Spurs (4-8)

9. Sacramento Kings (9-11)
10. Dallas Mavericks (9-12)
11. New Orleans Pelicans (9-13)
12. Oklahoma City Thunder (10-13)
13. Minnesota Timberwolves (12-14)
14. Memphis Grizzlies (11-15)
15. Phoenix Suns (14-15)


Na kilka dni przed startem sezonu Carmelo Anthony nadal pozostaje bez drużyny, dlatego wydaje się już bardzo mało prawdopodobne, żeby coś tu się jeszcze zmieniło. Wygląda na to, że ostatni mecz Melo w NBA już widzieliśmy (8 listopada 2018 w Oklahomie, kiedy trafił 1/11 z gry). Anthony w czasie wakacji próbował przypomnieć o sobie, zapewniał, że jest w formie i że będzie grał dla drużyny, ale to nikogo nie przekonało. Nie pomogło też wsparcie Kyrie’go Irvinga i Kevina Duranta, którzy podobno chcieli go na Brooklynie.

Na ESPN pojawił się ciekawy tekst Baxtera Holmesa, w którym przyjrzał się on sytuacji Melo i rzucił nieco światła na to tajemnicze i nagłe odsunięcie go przez Rockets w zeszłym sezonie. Zrezygnowali z niego już po 10 meczach, a głównym powodem miała być jego fatalna postawa w obronie. W Houston oczywiście zdawali sobie sprawę, że Melo będzie problemem po tej stronie boiska, ale nie sądzili, że będzie aż tak ograniczony w ich agresywnie switchującym schemacie. Do tego w ataku brakowało mu skuteczności, dlatego po prostu nie dało się go trzymać na parkiecie bez szkody dla drużyny. Rockets tymczasem mieli bardzo słaby start i uznano, że nie ma co czekać i trzeba szybko działać. Normalnie zawodnik, który sprawia problem na parkiecie, zostałby po prostu odsunięty z rotacji, ale tu chodziło o Melo, więc musieli potraktować go inaczej. Nie chcieli zamieszania i dramy wokół byłego gwiazdora, który znalazł się poza rotacją, więc najlepszym wyjściem było pozbycie się go z drużyny. Podobno Rockets liczyli też, że odsuwając go tak szybko, uda mu się załapać do innej drużyny.

Warto również przeczytać inny artykuł Holmesa z tego tygodnia o „małym, brudnym sekrecie, o którym wszyscy wiedzą.” Chodzi o brak snu wśród zawodników przy tym bardzo dużym natężaniu meczów i podróży w trakcie sezonu. Coraz więcej ludzi w NBA zaczyna przywiązywać dużą wagę do tego problemu, bo badania wskazują, że brak snu nie tylko przekłada się na gorszą dyspozycję zawodnika, ale też powoduje wzrost ryzyka kontuzji.


Zostańmy jeszcze chwilę przy Rockets, bo wygląda na to, że stracili Geralda Greena na cały najbliższy sezon. Green nie jest żadnym super kluczowym zawodnikiem, ale ma swoją ważną rolę w Houston jako snajper z ławki. W ostatnich dwóch sezonach dostarczał średnio ponad 2 trójki na mecz, pomagając zapewnić ten jakże istotny spacing wokół Jamesa Hardena. Dlatego jego brak może być problemem, zwłaszcza przy niewielkiej głębi składu. Chyba, że wreszcie swoją wartość w NBA potwierdzi Ben McLemore. To dla niego ogromna szansa. Walczy o utrzymanie w lidze, a teraz nie tylko łatwiej będzie mu załapać się do składu Rockets, ale i może znaleźć się w rotacji, jeśli będzie dostarczał trójki. Preseason ma całkiem udany zdobywając średnio 9.8 punktów i trafiając 2.6 trójek ze skutecznością 36%.


Innym bustem walczącym o utrzymanie w NBA jest Marquese Chriss. On też ma dobry preseason (9.5 punktów, 60% z gry, 8.3 zbiórek i 1.3 bloków) i jemu również sprzyjają kontuzje w drużynie, ale jego sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana, bo mimo że Warriors mają wolne miejsce w składzie, to brakuje im pieniędzy. Znajdują się tuż pod progiem hard cap, którego w żaden sposób w trakcie sezonu nie mogą przekroczyć, dlatego w tym momencie nie są w stanie dodać nawet minimalnego kontraktu.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

28

KOMENTARZE

  1. Nigdy w życiu LAL nie zrobią 4 miejsca. Będzie chuchanie na zdrowie LBJ i AD. Pójdą na minimalizm – aby tylko wejść do PO, a w przypadku poważnej kontuzji AD to będzie powtórka z zeszłego sezonu.

    Lubię to: 3