Między Rondem a Palmą (812): Poszukiwania #DrużynaMrapu

16
fot. Oskar Pilch

Dziś w Palmie rozmawiamy o kryzysie NBA-Chiny, o trwającym już w najlepsze preseason i o nowej Drużynie Mrapu. Sprawdzamy czy Al Horford był za Marksem i Engelsem, które numery są zastrzeżone w Phoenix Suns i który center to tuman.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

39

KOMENTARZE

  1. Ja chciałbym zaproponować na drużynę MRaP-u mimo wszystko Sacramento Kings. Drużyna póki co ciągle relatywnie słaba (chociaż poprzedni sezon jakby coś ruszyło). GM robi pomału coraz lepszą robotę w dobieraniu zawodników. Spoko trener. Młodzi zawodnicy. Wszystko na dorobku. To wiadomo, ale co więcej? Fajna historia drużyny, która kiedyś coś znaczyła (super skład na czele m.in. z: Webber, Bibby, Divac, Peja, Williams, Turkoglu, Miller itd., itd.) a teraz do play offów nie potrafi się doczłapać. Mają fajnego młodego rozgrywającego – Foxa. Nie umiał rzucać ale jakby coś ruszyło. Fajnie to będzie śledzić. Jest Hield – na początku mówiło się, że nie będzie to gracz na miarę oczekiwać z ówczesnego draftu. Odżył. Jest nasza europejska gwiazda – Bogdan Bogdanović. Chyba nie da się go nie lubić. Jest Marvin Bagley, którego rozwój fajnie śledzić bo może to pójść w dwie strony (póki co idzie w dobrą). Są też zawodnicy drugiego planu. Ja ostatnio dowiedziałem się, że Cory Joseph ma brata, który gra w powracającym (który to już raz?) Śląsku Wrocław. Reasumując: drużyna na dorobku, nie za mocna, nie za słaba, fajni perspektywiczni zawodnicy, super historia drużyny z przed już dobrej dekady..

    Lubię to: 9
    • Może piszę będąc zbytnio pod wrażeniem tego co mi się dotychczas w preseason najbardziej podobało, ale mi najbliżej chyba do Kings właśnie.

      Nikt po nich nie oczekuje Top-8, więc są powiedzmy underdogiem (to raz, a to chyba dla nas ważne). Adama ulubiony klub i mojego bardzo dobrego przyjaciela ulubiony klub (to półtora) + Bogdan Bogdanović, Bjelica i Yogi Ferrell są w moim Top-15/20 graczy z różnych powodów, zwłaszcza Bogdan i jego ekonomia ruchu, oszczędność, technika, precyzja aaaaaaargggg (to sześć i pół).

      Plus fajne jest to przede wszystkim, że sporo jest nieodgadnionego upside’u. Różnie może się wydarzyć.

      Lubię to: 6
  2. No widzę że znam was dobrze bo jeszcze miesiąc temu pod którąś palmą pisałem o Chicago. Niestety mój zapał po obejrzeniu fragmentów dzisiejszego meczu też zgasł. Moje kolejne typy to SAS Miami i GSW, ale Kings też jak najbardziej w porządku.

    Lubię to: 2
  3. Lonzo Ball rzuca step back’a , zresztą bardzo ładnego , a Fultz też wygląda fajnie … Ja Morant na razie nie wygląda rewelacyjnie , ale (pewnie nie sam) tak samo myślałem o Youngu, a teraz go uwielbiam

    Zresztą mecz ptaków fajny, szybki

    Lubię to: 2
  4. Atlanta Hawks – bo Palma niejednokrotnie niesie za sobą przesłanie.
    Fajnie, jakbyście motywowali starszych sluchaczy, by wychodzili z kumplami grac w kosza, bo skoro Vince Carter ma 4 z przodu, jeszcze żwawo biega, a nawet da czasem z góry, to czemu oni nie mogą?
    By słuchacze mogli uwierzyć, ze po ciężkiej kontuzji można wrócić do basketu, nawet jeśli wszyscy już w Ciebir zwątpili podając za przykład kolejny dobry mecz Chandlera Parsonsa.
    Byście mieli wątki obyczajowe, mogąc dyskutować nad wyglądem Johna Collinsa i nawiazywac do historii innych Collinsow, którzy już zakładali koszulkę jastrzębi albo zastanawiać się nad tym co ma w głowie stracony już Jabari Parker, co myśli o znaczeniu obrony w koszykówce i czy trener Lloyd Pearce jest w stanie zmienić jego tok myślenia.
    No i finalnie byłaby to super ekipa dla Was pod kątem licznych młodych talentów, do których moglibyście się przywiązać i śledzić baczniej ich kariery. jednocześnie ekscytując się ich coraz to lepszymi występami i rozwojem.

    Jesli jednak powyższa argumentacja Was nie przekonuje, to myśle ze Sacto lub Bulls, mogli by być ciekawymi kandydaturami na drużynę MRaPu.
    Ale proszę Was, tylko nie Memphis.

    Lubię to: 3
  5. Sacramento chyba juz z definicji odpada – za duzo budzi szumu i wiele osob na nich stawia. Jest jak ta ladna i sympatyczna dziewczyna z tylnej lawki, ktorej po wakacjach miskeczka urosla z A na C.

    Memphis w moim odczuciu wpisuje sie w ramy najbardziej.

    Lubię to: 0