Polska pokonała Rosję! Jesteśmy w ćwierćfinale

21

Mamy to! Reprezentacja Polski w koszykówce mężczyzn wygrała pierwszy mecz drugiej rundy Mistrzostw Świata 2019, co oznacza, że jesteśmy już jedną nogą w ćwierćfinale.

Update: Argentyną wygrała z Wenezuelą, więc miejsce w najlepsze ósemce mamy już zapewnione! Poza Polską, w ćwierćfinale na pewno zagrają też Argentyna, Serbia i Hiszpania.

Nasza drużyna dała nam kolejny powód do dużej radości, ale wcześniej nie oszczędziła nerwów. Przez trzy kwarty pojedynku z Rosją niemal cały czas przegrywaliśmy i musieliśmy gonić rywali. Dopiero na początku czwartej kwarty wreszcie przejęliśmy prowadzenie, którego już nie pozwoliliśmy sobie odebrać, choć trzeba było walczyć do samego końca. Ostatnie 10 minut wygraliśmy 26:17, mecz 79:74.

Akcja meczu:

W całym spotkaniu Polacy trafili tylko 35.8% rzutów z gry, mieli ledwie 6 celnych trójek, ale dostawali się na linię i z wolnych zdobyli aż 35 punktów. Mateusz Ponitka znowu był naszym Liderem, zaliczył 14 punktów (po 11/17 z Chinami, teraz był 9/9 z linii), 9 zbiórek, 3 asysty i 3 przechwyty. Adam Waczyński był najlepszym strzelcem z dorobkiem 18 punktów. Z ławki niezwykle ważne wsparcie zapewnili Łukasz Koszarek (6 punktów, 4 asysty) i Damian Kulig (10 punktów, 7 zbiórek).

Polska jest 4-0 i teraz potrzebujemy już tylko zwycięstwa Argentyny z Wenezuelą, żeby mieć zapewniony awans do najlepszej ósemki Mistrzostw Świata (update: załatwione). Z Argentyną zmierzymy się w niedzielę w meczu o pierwsze miejsce w grupie i najprawdopodobniej uniknięcie spotkania z Serbią w kolejnej rundzie.

“W Europie są świetne drużyny, a my z nimi konkurujemy. Inne ekipy mają większe sukcesy, ale chcemy pokazać, że Polacy też potrafią. Tu nie ma wielkich gwiazd, ale jest świetna drużyna. Chcemy być inspiracją dla kolejnego pokolenia zawodników w Polsce.” – Mike Taylor

Aaron Cel także odegrał dużą rolę w tej wygranej i nie krył wzruszenia po meczu

46

KOMENTARZE

  1. Gratulacje dla tej małej grupy ludzi, którzy spełniają swoje marzenia. I nie ważne że nie zmieni to sytuacji polskiej koszykówki, zarządzania itp, itp.

    Lubię to: 10
        • primadonna by przy stykowych meczach chciał robic za bohatera, nie grajac w obronie. Niech drukuje sobie w spokoju juany w Szanghaj Sharksach czy innych Kaczkach po Pekinnsku

          Lubię to: 8
          • Zgadzam sie ze z Lampe tak daleko by nie doszli i przegrali by już z 2 mecze po drodze. Sila tej druzyny to kolektyw a nie indywidualnosci.

            Lubię to: 2
          • No nie przesadzajmy. Mi chodziło raczej o to, że przez nieobecność Maćka nasi koszykarze, a w szczególności podkoszowi, dostali takiego mentalnego kopa żeby udowodnić całemu światu, że oni też potrafią.
            Ale nie zapominajmy, że Lampe w eliminacjach grał i też przyczynil się do tego, że w ogóle na tej imprezie gramy.

            Wiadomo, że krążą o Maćku Lampe rózne historie, ale nie można też mieszać go z błotem, bo jakieś tam swoje powody na pewno ma.

            Lubię to: 0
  2. Ja pierdzielę, ale szaleństwo! Kto nie krzyczał ten z policji. Ponitka na prezydenta! Wpisujcie miasta, cokolwiek… brawo chłopaki!!!
    Dobrze, że dziś z domu robiłem, bo by mnie chyba z roby wywalili :))) ale by było warto! DawajPolska!

    Lubię to: 21