Sitarz: Zgodnie z planem

8
fot. AP Photo

Mecz bezpieczny: nikt sobie krzywdy nie zrobił. Mecz luźny: od drugiej kwarty zmierzający do 15 punktów przewagi Polaków. Mecz, w którym zagrali wszyscy koszykarze Mike’a Taylora, w którym piłka krążyła po obwodzie przeciwko strefie i obronie indywidualnej na aż 25 asyst przy 31 celnych rzutach. I co z tego, że przytrafiło się 16 strat, kto będzie pamiętał o 23 punktach Charlesa Abouo? Wydarzyło się to, co miało się wydarzyć, co o sile dobrych zespołów świadczy. Nerwów, które towarzyszyły wielu przed turniejem, czy nawet przed meczem z Chinami, nie będzie przed piątkowym spotkaniem. Będzie pozytywne napięcie, bo w Top16 mundialu nie bywa się co cztery lata. Dobrze widzieć kadrę, która idzie po swoje, nie kalkuluje i realizuje cele. 80-63.

Historie meczu? Odpoczynek najważniejszych graczy, szersza rotacja i lepsza gra Adama Waczyńskiego, której poprawa ograniczyła się wyłącznie do trafiania rzutów: a tych miał w całym meczu 7, do kosza wpadło 6. Od pierwszych minut piłka przechodziła przez jego dłonie, był najważniejszą postacią w ataku, który został podporządkowany jego rzutom i decyzjom. Pierwsze punkty w meczu Polacy zdobyli po bardzo ładnie wyegzekwowanej zmianie strony piłki: z prawego skrzydła na lewe, gdzie stacjonował strzelec. Strzelec gotowy do rzutu sekundy przed złapaniem podania:

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułJayson Tatum doznał kontuzji kostki, opuści co najmniej dwa mecze USA
Następny artykułDniówka: Największy upside i zagrożenie w drużynach z dywizji Southwest

8 KOMENTARZE

  1. Cieszę się, że wygrali. Teraz poprzeczka będzie wyżej.

    A na marginesie to dodam, że nasi wspaniali komentatorzy pokochali dziś słowo „Iworyjczycy” :-) ciekawe ile razy je użyli podczas meczu…

    Lubię to: 6
    • Wystarczy, z tym że w ćwierćfinale lepiej mimo wszystko trafić na Hiszpanię niż na serbski walec. Niby w obu przypadkach to już przeciwnik najwyższej klasy, ale tu chyba można trochę bardziej liczyć na dzień sprzyjających okoliczności.

      Lubię to: 1