Pewne zwycięstwo USA na otwarcie Mistrzostw

1

Amerykanie zrobili co trzeba w swoim pierwszym meczu Mistrzostw Świata, bez problemów pokonując Czechów 88:67.

Nie była to dominacja jaką widzieliśmy już w kilku innych spotkaniach turnieju i jakiej można by oczekiwać po zespole złożonym z zawodników NBA, ale dla tej drużyny pozbawionej gwiazd, było to dobre otwarcie. Choć początek meczu mieli słaby i w pierwszej kwarcie uzbierali tylko 17 punktów z 18 rzutów. Dopiero w dalszej części rozkręcili się (26-15 w drugiej kwarcie), uzyskali pewne prowadzenie i spokojnie kontrolowali mecz. Ich atak nie błyszczał, długo nie mogli wstrzelić się zza łuku, ale obrona w żadnej kwarcie nie pozwoliła rywalom zdobyć 20 punktów.

W pierwszej połowie 10 punktów dla USA rzucił Jayson Tatum, natomiast po przerwie prowadzeniem ataku zajął się Donovan Mitchell, który był najlepszym strzelcem drużyny z dorobkiem 16 punktów (7/11 z gry). Harrison Barnes dołożył 14, a Kemba Walker popisywał się step-backami, miał 13 punktów i 4 asysty. Poza wyżej wymienionymi, w pierwszej piątce wyszedł też Myles Turner, który zaliczył 2 z 5 bloków drużyny w pierwszej połowie.

Dla Czechów 17 punktów i 5 asyst zanotował Tomas Satoransky.

W kolejnym meczu, we wtorek Amerykanie zmierzą się z Turcją, która wysoko pokonała Japonię (Ersan Ilyasova 19 punktów i 10 zbiórek).

Tymczasem MVP poprzedniego sezonu nie miał litości dla swoich rywali z Czarnogóry

Grecy szybko zapewnili sobie zwycięstwo, dlatego w drugiej połowie Giannis Antetokounmpo większość czasu spędził już na ławce. W sumie grał tylko 16 minut, miał 10 punktów i 8 zbiórek.

Na koniec dodajmy jeszcze zagranie dwóch serbskich wież, czyli piękne podanie Nikoli Jokica do Bobana Marjanovica z wczorajszej demolki, jaką Serbia zrobiła na reprezentacji Angoli.

69

KOMENTARZE