Dniówka: Westbrook w Houston, czyli Morey jeszcze bardziej eksperymentuje, a Presti zbiera picki

9
fot. AP Photo

Od momentu zakończenia sezonu już 6 zawodników z 15 wybranych do All-NBA Teams zmieniło barwy klubowe! Tym szóstym został dzisiaj w nocy Russell Westbrook. Po raz kolejny potwierdza się, że wakacje w NBA to naprawdę niesamowity okres. Co roku wydaje się, że już większego szaleństwa być nie może i co roku jest to przebijane. Nieustannie jesteśmy zaskakiwani nowymi bombami zrzucanymi przez Adriana Wojnarowskiego.

Oklahoma City Thunder w niecały tydzień przehandlowali swoich dwóch gwiazdorów, a jeszcze tydzień temu nikt nawet nie pomyślał, że ten zespół czekają jakieś zmiany. Jeszcze przed chwilą mało kto uważał za realny, scenariusz włączenia się Houston Rockets w transfer po Westbrooka. Ale Daryl Morey zawsze poluje na gwiazdy i kiedy w pozostałych drużynach jest tyle roszad, nie mógł bezczynnie się temu przyglądać. To nie byłoby w jego stylu. Co prawda jeszcze całkiem niedawno zapewniał, że Chrisa Paula nie wytransferuje, ale przecież nie przypuszczał, że nadarzy się taka okazja. Tymczasem Sam Presti po ograbieniu LA Clippers z picków, udowodnił, że za Westbrooka też coś można zyskać i wyciągnął kolejne picki, powiększając swoją imponującą kolekcję, którą zawstydza wcześniejsze dokonania Danny’ego Ainge’a.

Westbrook i Paul mają identyczne zarobki przez trzy następne sezony, dlatego pod względem finansowym ten transfer był bardzo łatwy do przeprowadzenia. Ale nie ma wątpliwości co do tego, że żaden z nich nie jest obecnie wart pensji aż $38.5mln (która nawet nieco przekracza 35% maxa) jaką zainkasują w przyszłych rozgrywkach i teraz pozostaje pytanie – który z tych kontraktów jest gorszy?

Umowa Westbrooka jest o rok dłuższa i to w sumie aż $170 milionów za cztery lata. Paul przestanie być obciążeniem dla salary cap za trzy lata po wypłaceniu mu $124 milionów, co daje nieco więcej elastyczności, ale Chris jest też o trzy lata starszy od Russella. Według tego co uzgodnili Presti i Morey, mniejszą wartość ma umowa Paula, dlatego to Rockets musieli dopłacić pickami. Bo też porównując ich osiągnięcia na parkiecie, widać kto jest lepszy. Obaj w zeszłym sezonie zaliczyli mocny spadek efektywności strzeleckiej, ale podczas gdy Paul zdobywał najmniej punktów w karierze (15.6), Westbrook trzeci rok z rzędu miał średnie na poziomie triple-double i został wybrany do trzeciej All-NBA (Paul nie znalazł się w tym gronie od 2016 roku). Do tego 34-letni Paul już w trzech kolejnych sezonach z powodu ciągłych kłopotów zdrowotnych opuścił za każdym razem ponad 20 meczów. Westbrook łącznie przez ostatnie cztery lata stracił tylko 14 spotkań i to nawet mimo tego, że przed poprzednim sezonem musiał poddać się zabiegowi na lewym kolanie, które miał już wcześniej operowane.

Westbrook jest młodszy, ma lepsze cyferki i jest w tym momencie lepszym zawodnikiem, dlatego też Morey po niego sięgnął, widząc w nim upgrade talentu swojego zespołu. Ale wcale nie jest takie oczywiste, że w dłuższej perspektywie będzie bardziej wartościowy niż Paul. Starzejący się CP może mieć gorsze indywidualne osiągnięcia, ale może bardziej pomagać w wygrywaniu ze swoim boiskowym IQ, playmakingiem i rzutem za trzy, niż tracący swój atletyzm Westbrook, który mimo wszystko będzie forsował nieefektywną grę, bo on przecież nigdy się nie zmieni. A to może wyglądać jeszcze gorzej, gdy będzie robił to u boku James Hardena.

Pod ogromnym znakiem zapytania jest to, jak będzie funkcjonował zespół mający dwóch tak mocno dominujących piłkę zawodników. Czy w ogóle będzie w stanie funkcjonować? Kiedy poprzednio grali za sobą w Oklahomie był rok 2012, a teraz obaj są już zupełnie innymi zawodnikami. Są byłymi MVP ligi, wokół których kręciła się gra całej drużyny. A to jak bardzo, świetnie obrazuje wskaźnik USAGE. Łącznie w latach 2016-19 zdecydowane pierwsze miejsce w całej lidze w tym względzie należy do Hardena, który kończył 36.9% posiadań Rockets gdy był na parkiecie. Drugi jest Westbrook z 35.6%, a poza nimi nikt inny nie przekroczył poziomu 34%. Trudno będzie pogodzić ich mając tylko jedną piłkę i wiedząc też jak niezainteresowani grą stają się gdy przestają mieć ją w rękach. Nawet granie „moja kolej, twoja kolej” może nie przynieść dobrych efektów, gdy ten bez piłki będzie się tylko przyglądał. Nie mówiąc już o tym, jak bardzo ucierpi spacing wokół Hardena, gdy zamiast trafiającego 37% za trzy w karierze Paula będzie Westbrook, który w ostatnich pięciu latach tylko w jednym sezonie miał skuteczność na dystansie przekraczającą 30%.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

39

KOMENTARZE

  1. Dla mnie ten transfer ma pomimo wszystko dużo sensu i cieszę się z niego. Trzeba na to wszystko spojrzeć trochę szerzej i fajnie, ze Adam o tym wspomina. Thunder oddają Russa do drużyny z ambicjami czym w pewien sposób dziękują mu za dotychczasowe lata. Harden w wielu meczach zwyczajnie nie miał siły w końcówkach kozłując przez większość meczu, odpalał te swoje troje na poziomie 3/17. To zwyczajnie nie działało i ten ssystem się wyczerpał. Trudno liczyć aby w kolejnym sezonie bez zmian w składzie zaszli wyżej niż druga runda playoff. Otoczenie Russa strzelcami to jedyny możliwy fit do niego. Można narzekać na jego skuteczność ale dynamiką i wnoszoną energią bije obecnego Paula na głowę. Poza tym gra, a nie leczy się, a Harden potrzebuje kogoś kto pociągnie ten wózek aby on sobie mógł odpocząć w połowie sezonu. Paul tego nie zapewniał a z Westbrookiem jest szansa, ze kliknie razem ze strzelcami za 3 i Harden będzie mógł siedzieć na ławce jak Kawhi. Morey po prostu musiał coś zmienić bo sufit był za nisko.

    Lubię to: 22
    • Niby za co?Pomijając to, ze połowy graczy nie mogą wymieniać do grudnia, Lakers nie mają nic co mogłoby zainteresować Oklahomę.Oddali każdego interesującego młodziaka i każdy dostępny pick do Nowego Orlenu.

      Lubię to: 5
      • Wg doniesień “Sporo mówi się o tym, że to Thunder będą musieli dopłacić za przejęcie umowy Paula” czyli to OKC dołożyło by pick w drafcie żebu tylko pozbyć się od razu tej okropnej finansowo umowy. Więc to nie tak, że LAL muszą się znowu ogołocić, mogliby łaskawie zrezygnować z picku. Ale np jakieś schodzące kontrakty to w grudniu dopiero czyli pytałem właśnie czy w ogóle technicznie jest możliwość dokoptowania Paula.

        Lubię to: 1
      • Jeszcze chwilę temu wydawało się, że kontrakty Westbrooka i Paula są nietransferowalne. To mały cud Prestiego, że zdobył jeszcze picki! Paul, jakkolwiek przykro to brzmi, może być teraz postrzegany głównie jako “zły kontrakt”, więc wątpię czy KTOKOLWIEK będzie oddawał za niego assety.

        Oklahoma też nie ma specjalnego interesu żeby nim grać, wystarczy przypadek i kontuzja (u Paula to prawdopodobne) i utkną z nim dłużej. Nie zdziwię się więc, jeśli Presti dołoży pick i pójdzie za paczkę typu Dragic, Winslow, Olynyk.

        Paul też na pewno nie chce grać w OKC a że ma renomę w lidze to może managementy pójdą mu nieco na rękę, tak jak w przypadku Westbrooka zresztą. Stąd pytanie o LAL ;) Zdziwiło mnie trochę Twoje pytanie, że mieliby coś super wartościowego niby oddawać, stąd wyjaśniam swoje.

        Lubię to: 4