Dniówka: Magic wskoczyli do grona ligowych średniaków i bardzo starają się w nim pozostać

11
fot. Stephen M. Dowell / Newspix.pl

Milwaukee Bucks stracili Malcolma Brogdona, który będzie nowym rozgrywającym Indiany Pacers. Toronto Raptors opuścili Kawhi Leonard i Danny Green. W Philadelphia 76ers nie będą już grać Jimmy Butler i JJ Redick. Boston Celtics mają Kembę Walkera w miejsce Kyrie’go Irvinga, który na rok przejmuje rolę samotnego lidera Brooklyn Nets. Z Detroit Pistons odszedł Wayne Ellington.

Wiele zmieniło się na Wschodzie od czasu zakończenia sezonu, ale nie w Orlando Magic. To jedyna playoffowa drużyna z tej konferencji, która kolejne rozgrywki może rozpocząć dokładnie taką samą wyjściową piątką, jaką grali w pierwszej rundzie przeciwko Raptors. Podpisali nowy kontrakt z Nikolą Vucevicem, więc dalej będą mogli korzystać ze swojej żelaznej piątki, która w zeszłym sezonie rozegrała razem aż 852 minuty, co było drugim wynikiem w całej NBA. Ale to nie wszystko, ponieważ zatrzymali także trzech rezerwowych, którzy w playoffach dostawali najwięcej minut z ławki, czyli Terrence’a Rossa, Michaela Cartera-Williamsa i Khema Bircha.

Do tego dodali doświadczonego Al-Farouqa Aminu, w drafcie z 16 numerem wybrali Chumę Okeke i oczywiście mają nadzieję, że w przyszłym sezonie wreszcie będą mogli zobaczyć w akcji pozyskanego w lutym Markelle’a Fultza.

Tak więc zatrzymali playoffowy skład, nieco go wzmocnili, stawiają na kontynuację i rozwój swoich młodych zawodników, a to wszystko powinno przełożyć się na jeszcze lepsze wyniki. Teoretycznie wygląda to całkiem obiecująco, ale czy na pewno to jest dobry plan?

Zrozumiałe jest, że po sukcesie jakim był powrót do ósemki najlepszych drużyn Wschodu po sześciu latach nieobecności w tym gronie, Magic chcieli utrzymać siłę swojego składu. Mają już dość przebudowywania się i przegrywania. Dlatego nie mogli sobie pozwolić, żeby stracić swojego All-Stara, bo nikogo innego równie dobrego nie ściągnęliby z rynku, a młody Mo Bamba nie jest jeszcze gotowy, żeby odgrywać większą rolę. Dlatego Vucević wcale nie musi blokować jego rozwoju, tylko dać mu potrzebny czas i zmniejszyć presję oczekiwań. Prezydent Jeff Weltman opiera się także na swoich doświadczeniach z Toronto, które pokazują jak wiele mogą zyskać młodzi zawodnicy w odpowiednich warunkach. Będąc częścią wygrywającej drużyny, obserwując, trenując i grając wspólnie z dobrymi weteranami, których obecność na parkiecie ułatwia grę. Raptors wyhodowali Pascala Siakama i Freda VanVletta bez konieczności tankowania i oddawania im wielkich minut od samego początku ich karier. Tymczasem w Orlando przez ostatnie lata wiele razy dawali młodzieży odgrywać ważne role, a to nie przełożyło się ani na wyniki, ani też nie doczekali się nowego gwiazdora. Dlatego utrzymanie składu z poprzedniego sezonu i walka o kolejne playoffy mają teraz zapewnić sprzyjające warunki do w rozwoju dla Bamby, Fultza, Arona Gordona i Jonathana Isaaca.

To ma sens, ale czy Magic byli na tyle silną drużyną, że warto aż tak inwestować w zatrzymywanie tego trzonu? Bo nie zapominajmy, że do ostatnich dni sezonu zasadniczego walczyli o zapewnienie sobie awansu i w sumie wygrali tylko dwa mecze więcej niż mieli porażek.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

21

KOMENTARZE

  1. Drużyny ze Wschodu mają wielkie pragnienie posiadania w składzie wielu skrzydłowych, najpierw Knicks, teraz Magic…
    Kontrakt Vuca to też przegięcie, mogli spokojnie dać 80/4, bo na rynku nikt nie dałby mu wiecej, nie z taką jego skutecznością zza łuku.

    Lubię to: 2
  2. Przecież wygrali w playoffach na wyjeździe z późniejszymi mistrzami NBA, jeśli to nie jest statement, że mają kawał drużyny i warto rozpocząć festiwal przepłacania to nie wiem co nim jest

    Lubię to: 14
    • Charlotte Hornets po wyrównanej batalii z Toronto Raptors też uznali, że trzeba utrzymać ówczesny skład. Jak bardzo im to wypaliło w twarz i zablokowało możliwość sensownych ruchów, widać cały czas. Jak nie starasz się ulepszać składu, najczęściej zaliczasz ostry zjazd w dół (w przypadku przeciętnych zespołów przynajmniej).

      Lubię to: 1
  3. Końcówke sezonu jak już nie było J Simmonsa i nie grał J Grant, a za kontuzjowanego Bambe wskoczył Birch,Orlando miało piorunującą 22-9 z najlepszą defensywą w lidze :)Skład jest teraz bardzo głęboki i za jakiś czas będzie można zrobić duży trade.Jeśli Fultz będzie chociaż w 50 % Fultzem,a jest na to duża szansa,to może być czarny koń wschodu.Go Magic !

    Lubię to: 9
  4. Vuc dostał duży kontrakt na $100mln/4, czyli prawie tyle samo co znacznie bardziej wartościowy (choć też starszy) Al Horford

    Z tego co pan tu napisał zgadza się tylko wiek. Mógłby pan łaskawie rozwinąć, na jakiej podstawie pan twierdzi, że ta łysa pała jest znacznie bardziej wartościowa od Vucevic-ia?

    Lubię to: 4
  5. Magic są idealnym przykładem, że Konferencja Wschodnia to joke. Grając na Zachodzie wyprzedziliby tylko Phoenix (12-18 bilans vs West w RS) i zapewne rozpieprzyliby ten zmierzający do niczego skład w pizdu zamiast robić na odwrót. Młodzi może i mają jakiś potencjał, ale niestety tylko w defensywie

    Lubię to: 2