Dniówka: Wakacyjne derby Nowego Jorku

3
fot. mercurynews.com

Początek lutego 2019:

New York Knicks zaskoczyli NBA wymianą, w której odesłali swojego młodego gwiazdora do Dallas Mavericks w zamian zyskując finansową elastyczność i morze wolnych pieniędzy na nadchodzące wakacje. Od początku sezonu bardzo głośne były spekulacje, że Kevin Durant chce przenieść się do Nowego Jorku, a tym ruchem Knicks otworzyli sobie miejsce na dwa maksymalne kontrakty, co od razu uruchomiło falę kolejnych plotek. Najczęściej wymieniało się Kyrie’ego Irvinga jako tego, który dołączy do nich razem z KD, a te spekulacje zostały wzmocnione, gdy Irving wycofał się z przedsezonowej zapowiedzi o pozostaniu w Bostonie – “I don’t owe anybody shit.”

Knicks mieli zdobyć Duranta i Irvinga, ale na tym plany budowy gwiazdorskiej ekipy się nie kończyły, bo równocześnie tankowali po wysoki pick w drafcie. Byli najgorszą drużyną ligi i mimo zmian w loterii, mocno wierzyli, że szczęście będzie im sprzyjać. Marzyli o zdobyciu pierwszego numeru, z którym mogliby wybrać Ziona Williamsona, albo który mogliby wykorzystać do wymiany, żeby ściągnąć Anthony’ego Davisa.

Plany były bardzo ambitne, a nadzieje jeszcze większe.

Czerwiec 2019:

Kevin Durant doznał poważnej kontuzji zrywając ścięgno Achillesa, co oznacza, że opuści cały następny sezon. Anthony Davis jeszcze nie formalnie, ale praktycznie jest już zawodnikiem Los Angeles Lakers. Kyrie Irving jedną nogą jest już na Brooklynie. Knicks z trzecim numerem w drafcie wybrali RJ Barretta.

Miało być tak pięknie, ale sprawy mocno się skomplikowały…

Durant oczywiście nadal może zdecydować się na przeprowadzkę, ale w obecnej sytuacji jest jeszcze więcej niepewności i wzrosły szanse, że jednak zostanie w Golden State Warriors. Bo teoretycznie łatwiej może być mu przejść rehabilitację będąc w znanym sobie otoczeniu (chyba, że stracił zaufanie do sztabu medycznego Warriors po tym jak pozwolili mu wrócić na Game 5 Finałów) i mogąc liczyć na wsparcie Stephena Curry’ego i Draymonda Greena, gdy rozpocznie proces powrotu do gry. Będzie miał tam dużo bardziej komfortowe warunki niż w Knicks, gdzie znajdzie się pod ciągłą presją wielkich oczekiwań niecierpliwych kibiców i ostrzałem wścibskich, nowojorskich mediów.

A nawet jeśli mimo wszystko przyjdzie teraz do Knicks, którzy nadal są gotowi zaproponować mu maksymalny kontrakt, to dostaną kontuzjowanego gwiazdora i nie będą mogli od razu ogłosić wielkiego powrotu Knicks Basketball na salony. Nie staną się kontenderem, a jeśli nie znajdą drugiego gwiazdora to nawet walka o playoffy pozostanie poza ich zasięgiem. Dalsze perspektywy będą obiecujące, gdy KD się wyleczy, ale znowu będą musieli czekać, a przecież już przez większość dwóch minionych sezonów z powodu kontuzji nie mieli swojego najlepszego zawodnika.

Poza tym nie można pominąć ryzyka jakie będzie wiązało się z podpisaniem ogromnego kontraktu z 30-letnim zawodnikiem, który kilka tygodni wcześniej zerwał Achillesa. Można wierzyć, że Durant wróci do wielkiej formy i w przyszłości będzie wart swoich zarobków, ale ryzyko pozostaje. Natomiast w Nowym Jorku aż za dobrze pamiętają jak skończyło się dla nich bagatelizowanie podobnego ryzyka gdy w 2010 roku podpisali Amare’ Stoudemire’a na umowie, której nie dało się nawet ubezpieczyć ze względu na historię jego problemów z kolanami. Pamiętają jak pogrążyły ich kontuzje Allena Houstona przy jego ogromnej umowie i że to jego imieniem nazwano regułę w CBA w 2005 roku, pozwalającą na wykorzystanie amnestii na jednym zawodniku. Anfernee Hardaway, Antonio McDyess czy Steve Francis… Knicks mają bogatą historię płacenia dużych pieniędzy przygasłym przez kontuzje gwiazdorom, przez co dużo trudniej może być im na początku sprzedać kibicom pozyskanie KD jako wielki sukces. Choć Duranta prawdopodobnie nie powinniśmy porównywać do zawodników wyżej wymienionych, bo to innej klasy gracz, a także medycyna poszła na przód i jak widzimy na przykładach Rudy’ego Gay’a czy Wesley’a Matthewsa, kontuzja Achillesa nie musi rujnować kariery.

A co z drugim gwiazdorem?

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

25

KOMENTARZE

  1. Podoba mi sie w Knicks, ze wiara w lepsze jutro idzie w parze z konsekwencja, ze speprzymy wszystko, co tylko da sie spieprzyc. Normalnie mozna by to podciagnac literacko pod jakis dysonans poznawczy, ale w wypadku Knicks, to konsonans. Jak cholera.

    Lubię to: 7