Mniejszościowy właściciel Warriors ukarany za odepchnięcie Kyle’a Lowry’ego

10

Podczas wygranego meczu numer trzy Finałów NBA, rozgrywający Toronto Raptors Kyle Lowry wpadł w pierwsze rzędy fanów próbując ratować piłkę dla swojego zespołu. Czujny realizator uchwycił moment, w którym jeden z kibiców Golden State Warriors bezceremonialnie odepchnął Lowry’ego:

Kilkakrotnie miał też powiedzieć do Lowry’ego “go fuck yourself”. Liderowi Raptors oczywiście bardzo nie spodobało się to, w jaki sposób został potraktowany i podczas pomeczowej konferencji dawał do zrozumienia, że chciałby zdecydowanej reakcji ze strony ligowych władz.

Na odpowiedź ze strony komisarza ligi Adama Silvera i jego współpracowników nie trzeba było długo czekać. Dochodzenie przeprowadzono bardzo szybko i z łatwością ustalono personalia fana. Okazał się nim być jeden z mniejszościowych właścicieli Warriors – Mark Stevens. Organizacja z Oakland już wystosowała oświadczenie, w którym poinformowano, że znajdujący się na 962 miejscu na liście najbogatszych ludzi świata Stevens otrzymał meczowy ban na pozostałe mecze Finałów. Stevens ponoć już kontaktował się z Lowrym w celu przeprosin, ale całe zajście było na tyle niewłaściwe, że odbiło się szerokich echem w koszykarskim środowisku – jak bumerang powraca temat naruszania nietykalności cielesnej zawodników przez fanów:

UPDATE:

Ligowe władze w porozumieniu z managementem Golden State Warriors ustaliły, że Mark Stevens otrzyma roczny zakaz wstępu na mecze Dubs oraz karę grzywny w wysokości 500 tysięcy dolarów:

57

KOMENTARZE

  1. Bardzo dobrze że nie zamieciono tego pod dywan. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że kiedyś takie szturchnięcie doprowadziłoby do jakiejś głupiej kontuzji.

    Lubię to: 6
  2. Jaja jakieś. Kibicuje w tej serii Raptors, ale załóżmy, że Jarebko wpada w trybuny i odpycha go lekko Drake, krzycząc mu do ucha to co i tak krzyczy i co wówczas też byłaby rozpatywana taka kara? ? Są równi i równiejsi?

    Lubię to: 0
  3. Eeee tam gownoburza.

    Siedzę sobie, oglądam mecz a tu jakiś gruby murzyn wpada na mnie z impetem. Normalne, że go odepchne. Jeszcze kopa bym mu sprzedał :)

    Lubię to: 3