Dniówka: Grizzlies mają drugi pick, więc Conley jest jeszcze bardziej do wzięcia. Jazz i Pacers przed offseason. Game 2 finałów Zachodu

8
fot. League Pass

Marc Gasol rozpoczął minionej nocy swoje drugie w karierze finały konferencji, ale nadal pozostaje bez zwycięstwa na tym etapie rywalizacji. Tymczasem jego była drużyna dopiero co została jednym z największych zwycięzców loterii draftu.

Memphis Grizzlies rozpoczęli przebudowę oddając Gasola, ale mimo to nie zdecydowali się pójść w pełne tankowanie w drugiej części sezonu. Nie mieli już wielkich szans przebić się do samej czołówki odwróconej tabeli, dlatego uznali, że lepszym rozwiązaniem dla nich będzie oddanie picku w tym niezbyt głębokim w talent drafcie, żeby już za rok nie musieć martwić się rozliczeniem dawnego transferu z Boston Celtics. Przystępowali do loterii na ósmym miejscu i też ich pick był chroniony w top-8, dlatego więcej mówiło się o szansach na przesunięcie chociażby pozycję w dół. Ostatecznie jednak mogli cieszyć się, że mieli protekcję swojego picku, bo skorzystali na zwiększeniu szans drużyn z dalszych pozycji, szczęście im sprzyjało i wylosowali drugi numer.

Drugi numer w drafcie dla Grizzlies od razu przywołuje wspomnienia z fatalnego dla nich naboru w 2009, kiedy postawili na Hasheema Thabeeta przed Jamesem Hardenem i Stephenem Curry’m… Dawne czasy, ale losy drużyny mógłby potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby wtedy wybrali inaczej. Przypomnijmy, że rok wcześniej oddali prawa do Kevina Love’a za OJa Mayo, mieli już Mike’a Conley’a, dlatego zaryzykowali z centrem, zamiast dodawać kolejnego guarda. To okazało się ogromnym błędem i od tamtego czasu Grizzlies nie mieli sukcesów w draftach, ale przełamali to w zeszłym roku, kiedy z czwórką wyciągnęli niezwykle obiecującego Jarena Jacksona Juniora.

Teraz mają do wyboru przede wszystkim Ja Moranta i RJ Barretta uważanych powszechnie za dwa największe talenty po Zionie Williamsonie i według doniesień Jonathana Givony’ego z ESPN, już zdecydowali, że wezmą rozgrywającego z Murray State. To oznacza, że Barrett spadnie do New York Knicks i wszystko wskazuje na to, że już na miesiąc przed draftem wiemy jak będzie wyglądała pierwsza trójka.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

19

KOMENTARZE

  1. “Blazers nie tylko zamierzają poprawić obronę, żeby zmusić Splash Brothers do większej pracy, ale też znaleźć sposoby, aby pomóc swoim gwiazdorom i ułatwić im zdobywanie punktów.”

    To brzmi jak plan :D

    Lubię to: 14
    • Generalnie sources say, że Blazers w ramach usprawnień przed game 2 przyjmą taktykę zdobycia większej ilości punktów od Warriors.

      Pytanie co na to Steve Kerr, być może ma coś w zanadrzu na taką ewentualność.

      Lubię to: 33
      • Bullshit. Z naprawdę zaufanego źródła wiem, że plan Stottsa jest zupełnie inny. Chce on to rozegrać tak, żeby to Warriors zdobyli mniej punktów od Blazers.

        Lubię to: 15
  2. Plotka nr1 dzisiaj w stanach, że Zion poważnie zastanowi się, czy chce grać w Pelicans już teraz, czy wróci na sezon do Duke ;) Dla mnie kompletny BS.

    Lubię to: 5
    • To znaczy, że rodzina zatrudniła już agenta :)
      Pomalutku zaczyna się wywieranie presji na NOLA.
      Steve Francis będzie doradzał jako niezależny konsultant
      jak to najlepiej rozegrać PRowo :)

      Lubię to: 12
    • Robi sie ciekawie. Jesli potraktowac NOP jako te sama organizacje, co onegdaj Charlotte Hornets, ktora w rzeczywistosci jest, to moze powtorzy sie historia Bryanta i draftu ’96. To co Zion do LA?:) Ciekawe czy wladze klubow usiadlyby ze soba jeszcze raz do stolu po ostatnim:P

      Lubię to: 1