Flesz: Przedloteryjne myśli. #ZionToATL

8
fot. Ynternet

Odświeżona wersja zasad loterii draftu przybliża nas jeszcze bardziej do definicji słowa “loteria”. Kibicom Knicks, Cavaliers i Suns nadal trudno przychodzi jednak ogarnąć, że aż na 86% nie mieli będą w przyszłym sezonie w swoim składzie Ziona Williamsona. Tak silna bywa nadzieja.

Ja mam nadzieję, że pochodzący z Karoliny chłopak z południa zostanie w Atlancie, albo w Charlotte. Nie tylko z powodów stricte osobistych (#GoCats), ale przede wszystkim – i naprawdę: przede wszystkim – dlatego, że południe Stanów zasługuje na megagwiazdę właśnie stamtąd. Niech stworzy się tam wielki, organiczny klub. Niech południe ma swoje Milwaukee czy San Antonio. Podobne problemy, w dużej mierze naznaczone ekonomią i kryzysem z 2008 roku, który ten region w ostatnim dziesięcioleciu najbardziej dotknął, towarzyszą też klubom NFL i ich rozpoznawalności. To właśnie dlatego próbuję rzeczywistości wmówić #ZionToATL. Także dlatego, dlatego i dlatego.

To pierwsze z moich przeddraftowych myśli na kilka godzin przed loterią draftu. Oto pozostałe:

* W przypadku Knicks pomysł użycia nr 1 draftu w dealu za Anthony’ego Davisa utwierdzi nas tylko w przekonaniu, że Knicks to Knicks. I to nawet jeśli z Davisem, Kevinem Durantem i Kyrie’m Irvingiem w składzie byliby w stanie w sezonie 2019/20 nieoczekiwanie wystawić do gry kontendera.

* Z drugiej strony zatrzymanie nr 1 draftu i Williamsona grozi tym, że Kyrie Irving i Kevin Durant nie zdecydują się przyjść do Nowego Jorku i grać w jego blasku. Nie tego wydają się obaj szukać.

* John Gambadoro przed trzema tygodniami storpedował raport o tym, że Suns wolą Ja Moranta niż Williamsona. Myślę, że Suns powinni chcieć Williamsona, a rozgrywającego czy defensywnego combo-guarda dokoptować sobie we free-agency.

* Williamson jest jednym z zaledwie kilku topowych prospektów, które nie mają jeszcze wybranego agenta. Można sobie tylko wyobrazić, że przedpokój siedziby Ziona, w której przyjmuje kandydatów, przypomina Grę o Tron, wliczając – jak najbardziej wliczając w to – walające się kubki kawy.

* “Musimy stać się lepsi na pozycji nr 1. Nie ma co do tego absolutnie żadnych wątpliwości” – przed kilkoma dniami powiedział John Paxson o Krisie Dunnie i sytuacji Chicago Bulls. Czytając między wierszami: zdziwię się, jeśli Morant spadnie poniżej picku Bulls (nr 4 przed loterią).

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

27

KOMENTARZE

  1. Też coś czuję od dłuższego czasu, że to właśnie do Atlanty uśmiechnie się dziś szczęście. W końcu Hawks mieliby jakichś kibiców w Polsce :)

    Lubię to: 11