Wake-Up: Westbrook wygrał pojedynek z Lillardem i Thunder dalej są w grze. Celtics już z 3-0

9
fot. League Pass

Russell Westbrook dotrzymał słowa. Zagrał dużo lepiej niż w poprzednim meczu, wygrał pojedynek z Damianem Lillardem i Oklahoma City Thunder uratowali się, pokonując Portland Trail Blazers. Uratować nie udało się natomiast Indianie Pacers, którzy już po raz trzeci przegrali z Boston Celtics i są o krok od rozpoczęcia wakacji. Wyjazdowe zwycięstwo zanotowali też Toronto Raptors, obejmując prowadzenie w serii z Orlando Magic.

Toronto @ Orlando 98:93 (2-1)
Boston @ Indiana 104:96 (3-0)
Portland @ Oklahoma City 108:120 (2-1)

1) Thunder zrobili to, co powinna zrobić zdesperowana drużyna, która musi wygrać. Zagrali fizycznie i agresywnie, osaczyli Damiana Lillarda, utrudniali życie CJ’owi McCollumowi i już w pierwszej połowie wymusili 14 strat rywali. Do tego wreszcie przełamali swoją strzelecką niemoc i zaczęli trafiać rzuty zza łuku. Już po trzech kwartach mieli więcej celnych trójek niż w dwóch pierwszych meczach (ostatecznie 15/29).

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

52

KOMENTARZE

      • Curry, najlepszy strzelec z ławki, nie oddaje rzutu przez 15 minut gry. Coś tu nie tak.
        Ale nie było źle, OKC tym razem wszystko wpadało, a Blazers byli w grze do ostatnich minut. Cóż, rollsy u siebie zawsze grają dużo lepiej. Przesądziła celność za 3 Fergusona, Granta i Westbrooka. Pytanie ile razy są w stanie to powtórzyć.

        Lubię to: 7
    • Ja bym w tym meczu na minus wyróżnił jeszcze Mo Harklessa.Jego obecność na boisku sprowadzała się wyłącznie do popełniania błędów, prokurowania strat, marnowania otwartych rzutów.Portland i tak było długo w grze biorąc pod uwagę brak wsparcia dla Lillarda i McColluma.Różnice zrobili właśnie rolsi, którzy dla Oklahomy trafiali rzuty z nawiązką podczas gdy po stronie Blazers było 3,5 gracza (Aminu robił co do niego należało w 1 połowie).

      Lubię to: 3