Dniówka: Thunder i Pacers wracają do siebie walczyć o życie w Game 3

0
fot. League Pass

Minionej nocy oglądaliśmy mecze numer trzy w seriach, w których był remis, natomiast dzisiaj stawka będzie jeszcze większa dla Indiany Pacers i Oklahomy City Thunder. Przegrali dwa razy na wyjeździe, dlatego znaleźli się pod ścianą i teraz w Game 3 walczą o życie, bo jeszcze nikt nigdy nie wygrał serii będąc 0-3.

Boston @ Indiana (2-0) 2:30

Dwa mecze w Bostonie i dwie kwarty, które pogrążyły Pacers – trzecia w Game 1 i czwarta w Game 2. W sumie w pozostałych sześciu kwartach byli lepsi od Celtics +19, ale w tych dwóch kluczowych nic nie potrafili zrobić w ataku, zostali zupełnie zdemolowani przez rywali (-37) i obie przesądziły o ich porażkach. W obu zdobyli łącznie ledwie 20 punktów pudłując aż 30 z 36 rzutów. W pozostałych, ich skuteczność wynosiła dobre 45%. Do tego popełniali fatalne błędy na finiszu ostatniego meczu, oddając zwycięstwo, które wydawało się być już na wyciągnięcie ręki.

Z jednej strony Pacers mogą być zadowoleni, że w TD Garden podjęli walkę, udowodniając, że są w stanie rywalizować z Celtics. Wystarczy tylko wytrzymać pełne 48 minut bez takich wpadek jak w tych katastrofalnych kwartach, co na własnym parkiecie teoretycznie powinno być łatwiejsze do zrobienia i ta seria może jeszcze trochę potrwać. Z drugiej strony, w obu tych kluczowych, kryzysowych momentach dla Pacers, po raz kolejny było widać jak bardzo brakuje im lidera. Świetnie radzą sobie opierając się na kolektywnej pracy całego zespołu, ale gdy rzuty przestają wpadać, gry rywal przyciśnie i robi się nerwowo, nie mogą oddać piłki w ręce Victorowi Oladipo. Nie mają gracza, który mógłby wtedy wziąć na siebie ciężar gry i spróbować przełamać ofensywną niemoc drużyny.

Tymczasem Celtics nawet gdy mają problem z przebiciem się przez obronę Pacers, mogą liczyć na Kyrie’go Irvinga, który ciągnął ich przez cały poprzedni mecz i w końcówce też pociągnął comeback. Później skupienie obrony na nim, otworzyło akcje dla jego kolegów w ostatniej minucie i wtedy kluczową rolę odegrał Jayson Tatum. Irving miał swój pierwszy duży moment w playoffach w barwach Celtics zdobywając 37 punktów. Tatum zanotował 26. Reszta drużyny uzbierała tylko 36 z 37 rzutów. Tu świetnie widać tę przewagę gwiazdorskiego talentu.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

13