Flesz: Czy Denver stanie się Ajaxem? (i myśli o innych seriach)

2
fot. AP Photo

Pamiętasz ważną, choć drugoplanową, historię pierwszych tygodni tego sezonu?

Że krycie bez piłki stanie się trudniejsze, że sędziowie używać będą gwizdków teraz częściej. Że na jeszcze jednej płaszczyźnie NBA zredefiniuje “spryt” z siły i brudnych trików na rzecz techniki i trików. Pamiętasz to?

Dziś nauczyciele strajkują. Z biegiem sezonu, stopniowo – i jak zwykle – zaczęto bowiem łagodzić wprowadzane zmiany. Dziś polegający na karuzeli ścięć i zasłon bez piłki zespół Denver Nuggets nie ma nagle żadnych, łatwych punktów wynikających z podań Nikoli Jokica do ścinających. W tej serii San Antonio Spurs czytają Nuggets jak książkę i używają rąk nie tylko do przekładania stron.

Oto co napisałem w zapowiedzi:

“Jokić, mimo swoich 213 centymetrów wzrostu, w ataku gra wszędzie i nigdy nie jest w pozycji stacjonarnej – cały czas się przesuwa. Nawet jeśli nie zdobywa punktów, to jest w stanie przejąć mecz jako rozgrywający. Spurs muszą być niezwykle uważni na ścięcia pod kosz z podań Jokica, na splity zasłon, muszą zabrać pół-loby które rzuca do Jamala Murray’a i podania kozłem do Gary’ego Harrisa. Bryn Forbes i Marco Belinelli muszą reagować bardzo szybko, Rudy Gay musi być czujny.”

Popatrz teraz na akcję Nuggets graną po swoim timeoucie na początku drugiej kwarty. Będzie króciutko.

Mason Plumlee biegnie postawić zasłonę na szczycie Monte Morrisowi. Ten teraz jeszcze kozłuje w lewo, żeby zaraz wykonać przed zasłoną szybki skręt w prawo. Nuggets grają tutaj tzw hiszpański pick-and-roll (“Spain”). To jest ta akcja, w której rolujący do kosza (Plumlee) dostaje – gdy roluje – dodatkową zasłonę w polu trzech sekund od małego gracza. To akcja na lob lub wjazd do obręczy w tym wypadku Morrisa.

Trzy sekundy później Spurs mają to rozwiązane.

Tylko trzy sekundy i jest już po wszystkim.

Mógłbym pokazać klatka po klatce, to jak Patty Mills doskonale odczyta zamiary Mike’a Malone’a, to jak Bryn Forbes odczyta to ciut wolniej niż Mills, za to bardzo szybko zareaguje – niezupełnie jednak o to chodzi. Chodzi o to, że dla Nuggets to co się wydarzyło, jest właśnie jak te dwa obrazki i próba odpowiedzi na pytanie “Co dokładnie się stało?”. Są pierwszy raz w play-offach i usiłują się w tej grze połapać.

Playlistę takich akcji zatrzymanych przez Spurs można by złożyć po dwóch pierwszych meczach tej serii. Obwodowi Nuggets są ciasno kryci, gdy zbiegają pod koszem, a gdy próbują sobie postawić zasłony, krycie bywa zmieniane. Nagle robione jest to przez Spurs bardzo naturalnie. Czy powinniśmy być jednak zaskoczeni? W końcu to Spurs! Nie Hornets, nie 76ers, tylko Spurs!

Drugim problemem Nuggets jest to, że Gregg Popovich i jego sztab nie tylko w doskonały sposób w bardzo krótkim czasie jest w stanie przygotować swoich graczy do serii, ale równie legendarnie trenuje też od lat drużynę, aby ta była dos-ko-na-ła w transition-defense. Nie bywa oczywiście doskonała, nikt nie jest, ale kiedy ktoś nie wróci, kiedy ktoś się pomyli, wiesz co Spurs robią. Dobrze wiesz. Wysyłają go do celi na Orlim Gnieździe. Kiedy Derrick White na ułamek sekundy zagapi się i Gary Harris ucieknie mu za plecami, choć Spurs prowadzić będą 66:56, to wiesz co się stanie, nie? Wiesz dobrze. Pop pokaże timeout, wejdzie na boisko i przeszyje cię wzrokiem. Dlatego właśnie Forbes pracuje jak maniak, dlatego Marco Belinelli próbuje nagle bronić tak jak bronią go, dlatego Mills zrobił z siebie w tym sezonie napastliwego i czołowego obrońcę na swojej pozycji i urządza Jamalowi Murray’owi “Beverley Hills”.

W takich sytuacjach, w jakich znaleźli się nagle rozpracowani Nuggets, kluczowy staje się shotmaking.

Nuggets pudłują w tej serii rzuty na lewo i prawo, więc daleko jeszcze do końca. W końcu to po siedmiu kwartach Murray wreszcie przebił się ostatniej nocy, trafiając w czwartej kwarcie ciężki rzut za ciężkim rzutem.

W sezonie regularnym chodzi przede wszystkim o system, o ustabilizowanie efektywnego ofensywnie stylu gry i znalezienie w nim ról dla wszystkich, tak aby wysoko trzymać poziom szczęścia w drużynie w tym długim przecież i trudnym sezonie. W playoffach za to chodzi z roku na rok coraz bardziej o shotmaking, bo dziś każdy system może zostać zatrzymany przygotowaniem się do niego, co pokazują nam teraz Spurs.

Nuggets mogą po takiej serii wyjść do drugiej rundy tylko jako lepszy, bardziej pewien siebie zespół.

* Tam gdzie pozwala się na więcej kontaktu przy zbieganiu pod koszem, przy nieodstępowaniu na krok przebiegających graczy, rekompensowane jest to bardzo skrupulatnym gwizdaniem ruchomych zasłon. Wyraźnie sędziowie dostali dodatkowe wytyczne. Nie ma już możliwości “ruszenia dupką”, żeby zatrzymać na niej goniącego strzelca obrońcę, o przemieszczeniu się na stopach tuż przed zasłoną nie mówiąc. Gdzie jest Marcin Gortat w playoffach kiedy jego umiejętności stawiania dobrych zasłon są tak potrzebne?!

* Seria Portland Trail Blazers znowu znalazła się w rękach ludzi nienazywających się “Damian Lillard”. C.J. McCollum kryty jest ciaśniej, a Oklahoma we wtorkowym meczu zbudowała mur przed Lillardem jeszcze wyżej, niż w meczu nr 1. Ale to samo Portland robi w pick-and-rollu z Paulem George’m, z tyłu na pomocy odchodząc od “strzelców” Oklahomy. Gdyby tylko Enes Kanter wiedział zawsze co ma robić… Najlepszą bronią w tej serii staje się więc stawianie zasłon bardzo wysoko, stawianie ich wcześnie w 6-7 sekundzie akcji, ale też pozorowanie zasłon (slip the screen) instynktownie, albo przenoszenie ich na głębokie skrzydła, niemalże do rogów boiska.

O ile poprzednia dekada była dekadą “dropu”, czyli schodzenia wysokiego niżej w pick-and-rollach (Thibodeau, Roy Hibbert w tej jeszcze), tak w tym dziesięcioleciu już od czasów młodej Oklahomy, czy zwłaszcza Miami Erika Spoelstry (i LeBrona) dominuje w play-offach wychodzenie wysokich wyżej, aby spróbować zabrać z meczów coraz to z roku na rok lepszych strzelców za trzy po koźle. Dochowaliśmy się więc już bardzo dużej ilości sposobów jak z taką obroną sobie radzić. Lillard np używa splitowania takich pułapek i użył go wczoraj jeszcze w pierwszej kwarcie, żeby mimo podwojeń nie dać ograniczyć obronie swoich prób rzutowych. Przede wszystkim nie możesz być jednak w tym mechaniczny! Musisz podejmować decyzje bardzo szybko i w empatycznej zgodzie z kolegą obok. Damian musi wiedzieć, że teraz jego kolega Enes zapozoruje zasłonę, a zaraz ją postawi.

Koszykówka to instynktowna gra. Wychowywane co roku na takiej agresywnej obronie Portland doskonale o tym wie. Można też zawsze zabić taki schemat rzutami takimi jak ten:

Nie próbuj tego w domu!

Czy próbuj?

Ta seria jest teraz w rękach Russella Westbrooka. Ten, póki co, nie forsuje gry. Portland chce, żeby ta seria znalazła się w jego głowie.

* Philadelphia 76ers za to kryć wysoko nie będą. Embiid i Boban nie mają tej mobilności Stevena Adamsa i Nerlensa Noela. Ale, o czym już wiesz, jest to dla nich ryzyko, żeby kryć w ten sposób. Za każdym razem, gdy próbując zanalizować usprawnienia docieram do ściany i nie wiem co można by drużynie doradzić – zazwyczaj czuję, że ten zespół jest na przegranej pozycji. Dlatego Brooklyn Nets cały czas mam wrażenie rozdają w tej serii – nieoczekiwanie – karty. Najpierw muszą jednak umieć grać bardziej komfortowo, kiedy grają bez przewagi. Kiedy gonią. W drugim meczu w poniedziałek było widać to jak nagle trudniej jest im egzekwować i ustabilizować swoje założenia, czyli przechodzić często do wysokiego pick-and-rolla. To znamienne dla młodego i niedoświadczonego zespołu.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

26

KOMENTARZE

  1. Tych dwóch pięknych chłopaków ze zdjęcia, będzie w przyszłym sezonie dumnie reprezentować barwy Barcelony. Nie przejmujcie się szanowni użytkownicy, Cristiano w przyszłym sezonie znowu napnie udo.

    Lubię to: 11