Magic Johnson zrezygnował z pracy w Lakers

21
fot. ESPN

Tuż przed rozpoczęciem ostatniego meczu sezonu regularnego Earvin “Magic” Johnson ogłosił we łzach swoją rezygnację ze stanowiska prezydenta Los Angeles Lakers.

“Jestem wolnym ptakiem i byłem trzymany w kajdanach” – podkreślił z dramaturgią.

Zdań takich jak to wyżej, było podczas tej krótkiej konferencji prasowej więcej.

“To trudna decyzja. Płakałem zanim tu przyszedłem i będę płakał teraz. To takie trudne, kiedy kocha się tę organizację, tak jak ja ją kocham. To trudne kiedy kocha się osobę tak, jak ja kocham Jeanie (Buss). Nie chciałem jej rozczarować”

Ani Buss, ani GM zespołu Rob Pelinka, ani LeBron James nie znali decyzji Magica wcześniej.

Magic dodał, że nie chciał spotykać się z Buss, bo bał się, że zostanie przez nią przekonany do pozostania.

Przyznał też, że nie chciał stawać pomiędzy Buss i Waltonem. W ostatnich tygodniach mówiło się, że trener i przyjaciel właścicielki Lakers może zostać zwolniony po rozczarowującym sezonie klubu.

Adrian Wojnarowski po konferencji poinformował, że Johnson faktycznie planował zwolnić Waltona. Dodał, że sztab trenerski od dawna przygotowany był na utratę pracy po ostatnim meczu sezonu (101:104 z Portland).

Walton został zatrudniony jako trener Lakers jeszcze zanim Johnson i Pelinka przejęli stery menedżmentu.

“Kochamy Luke’a, dlatego miałem trudną decyzję do podjęcia. Jestem szczęśliwy z miejsca, w którym jestem. Jestem szczęśliwy. Chcę robić rzeczy jakie zwykłem robić, więc musiałem wyważyć, co jest dla mnie lepsze”.

Pozostałe, nie mniej emocjonalne wypowiedzi emocjonalnego Magica sugerują, że decyzja ta była spowodowana najzwyklejszym ludzkim wyborem. Prowadzenie klubu okazało się być nie tą rzeczą, której poszukiwał.

W przypadku Lakers nic nie jest jednak zwykłe.

Między Rondem a Palmą (745): Magic zostawił Lakers, REAKCJA!

 

 

42

KOMENTARZE

    • A tak poważnie to czy jest możliwe żeby grający zawodnik był GMem (mieliśmy grających trenerów)… w sumie można by oficjalnie zatrudnić Lebrona jako następcę Magica, jakiś jego przydupas zastąpiłby i sytuacja byłaby jasna 😀

      Lubię to: 3
  1. Magic się zmęczył, nie pozwolono mu pisać na Twitterze kolejnego banalnego tekstu typu: “triple double Westbrooka to super osiagniecie, gratuluję”, nie mógł się spotkać z Benem Simmonsem aby opowiedzieć mu o roli point guarda, dodatkowo gracze z innych drużyn zachowują się nie fair i nie chcą przegrywać z Lakersami a LBJ niefrasobliwie się skontuzjował – więc się popłakał i zrezygnował.
    Lebron musi być teraz ostro wkurwiony na to, ze podpisal 4 lata w tym pierdziszewie, jakim jest organizacja Lakers bez Dr Bussa. Uciekł od słabego Gilberta do jeszcze bardziej toksycznej sytuacji, gdzie na dodatek jego legacy cierpi. Nie lubię gościa, sam na siebie wiele rzeczy ściągnął, niemniej na część z nich nie zasługuje.
    Ps. kibice Lakers wybaczcie, ale dorosły facet, który podejmuje decyzje, a potem w połowie drogi płacze i emocjonalnie rzuca wszystko w kąt to nie zasługuje na uznanie.

    Lubię to: 21
      • odrobine nietrafiony trolling vreen, bo przecież nigdzie nie napisałem “prawdziwy facet”, tylko napisałem o dorosłym :). A musisz przyznac, ze jedną z głównych różnic wieku chłopięcego i męskiego jest to, czy dowozisz sprawy do końca.

        Lubię to: 5
  2. Jako GM pociągnął znacznie dłużej niż jako trener. Jak coś mu nie wychodzi to zostawia to za sobą, w sumie dobre podejście. Poza tym 60 na karku to i czas na refleksje.

    Lubię to: 7
  3. Co by nie mówić, Magic i tak wyszedł dużo lepiej z prezydentury niż Phil Jackson w Knicks. Za 15 lat mało kto będzie pamiętał, że Johnson w ogóle był prezydentem Lakers. Ewentualnie, zostanie zapamiętany z tej roli głównie za to, że ściągnął LeBrona do LA. Nikt nie będzie wspominał zbudowania przez niego dziwnego z dzisiejszej perspektywy składu a’la NBA 2010.

    Lubię to: 10