Wake-Up: Magic i Nets w playoffach. Heat i Pistons z 4 porażkami. Nowy rekord trójek Rockets

4
fot. League Pass

Orlando Magic i Brooklyn Nets mogą świętować, ponieważ zagwarantowali sobie miejsce w pierwszej ósemce Wschodu. Dla Magic to będą pierwsze playoffy od 2012 roku, kiedy wytransferowali Dwighta Howarda. Nets po trzyletniej przerwie wracają do fazy posezonowej, w której byli ostatnio z Joe Johnsonem i Deronem Williamsem.

Zostało już tylko jedno, ostatnie miejsce w playoffach na Wschodzie i trzy drużyny w grze: Detroit Pistons i Miami Heat – obie drużyny mające obecnie serię 4 porażek, a także Charlotte Hornets, którzy dzięki wygranej w Detroit znowu odzyskali nadzieję.

Jak Detroit, Charlotte lub Miami mogą awansować do playoffów?

Na Zachodzie LA Clippers spadli na ósme miejsce i to oni są w tym momencie najbliższej rozpoczęcia pierwszej rundy w Oracle Arena, gdzie właśnie minionej nocy oberwali blowoutem.

Golden State Warriors przypieczętowali pierwsze miejsce w tabeli. Houston Rockets nadal mają szansę zakończyć sezon na drugim.

Milwaukee Bucks zanotowali swoją 60. wygraną.

To była bardzo długa noc w naszej ulubionej lidze – jedna z dwóch najdłuższych w całym sezonie, bo rozegrano aż 14 meczów.

Miami @ Toronto 109:117 OT (Wade 21 – Siakam 23)
San Antonio @ Cleveland 112:90 (Aldridge 18 – Knight 16)
Oklahoma City @ Minnesota 132:126 (Westbrook 27 – Towns 35)
Charlotte @ Detroit 104:91 (Walker 31 – Smith 20)
Brooklyn @ Indiana 108:96 (Russell 20 – Sabonis 17)
Dallas @ Memphis 129:127 OT (Burke 24 – Holiday 30)
Phoenix @ Houston 113:149 (Crawford 27 – Harden 30)
Atlanta @ Milwaukee 107:115 (Len 33 – Antetokounmpo 30)
Orlando @ Boston 116:108 (Ross 26 – Irving 23)
Washington @ New York 110:113 (Green 19 – Hezonja 30)
LA Clippers @ Golden State 104:131 (Shamet 17 – Curry 27)
Denver @ Portland 108:115 (Harris 18 – Lillard 30)
New Orleans @ Sacramento 133:129 (Clark 31 – Barnes 29)
Utah @ LA Lakers 109:113 (Gobert 21 – Caldwell-Pope 32)

1) Musimy zacząć od pierwszego meczu niedzielnej nocy, czyli wizyty Heat w Toronto, bo to właśnie ich porażka sprawiła, że późniejsze zwycięstwa Nets i Magic, zapewniły im już awans. Goście przegrali po dogrywce, w której Raptors szybko wyszli na prowadzenie po rzutach Danny’ego Greena, a Pascal Siakam dobił rywali daggerem z rogu.

Dla Heat to czwarta porażka z rzędu – ich najdłuższa taka seria w sezonie, która ostatecznie może zakończyć ich występy w tym sezonie, a może już zakończyła, bo ich szanse na playoffy są naprawdę niewielkie. Bardziej matematyczne niż realne.

Dwyane Wade w swojej ostatniej wizycie w Toronto zdobył 21 punktów (4/6 za trzy), ale w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry spudłował fade awaya na prowadzenie. Przez ostatnie 58 sekund, gdy Kawhi Leonard na linii doprowadził do remisu, nikt nie był w stanie trafić do kosza. Dla Raptors po 23 punkty zanotowali Siakam i Norman Powell, który nie pomylił się ani razu przy 7 rzutach, w tym 4 zza łuku. Siakam także był bardzo skuteczny (8/10 z gry), a do tego zebrał 10 piłek. Leonard rzucił 22 punkty, Green 21.

2) Magic grali w Bostonie. Na finiszu odparli comeback Celtics, którzy odrobili 14 punktów straty z początku czwartej kwarty, doprowadzając do remisu na niespełna trzy minuty przed końcem. Evan Fournier odzyskał prowadzenie, dostając się do kosza i w sumie goście zdobyli 6 kolejnych punktów, przesądzając losy spotkania. Magic zapewnili sobie playoffy, a przy okazji zrobili swój pierwszy od 1996/97 sweep na ekipie z Bostonu (3-0).

Nikola Vucević długo musiał czekać na ten moment, bo trafił do Orlando w wymianie Howarda, ale teraz wreszcie udało mu się doprowadzić Magic do pierwszej ósemki. Mecz w Bostonie zakończył z dorobkiem 25 punktów i 12 zbiórek. Terrence Ross trafił 5/11 za trzy na 26 punktów, a Fournier zdobył 23.

Dla Celtics 23 punkty miał Kyrie Irving. Al Horford dodał 18 i 7 asyst, a Gordon Hayward dorzucił 16. Celtics już w pierwszej kwarcie stracili Jaysona Tatuma z urazem goleni, a w drugiej połowie parkiet opuścił Marcus Smart (biodro), ale mimo porażki są już pewni przewagi własnego parkietu (bo przegrali też Pacers), dlatego w ostatnim meczu sezonu Brad Stevens będzie mógł dać wolne swoim najważniejszym zawodnikom.

3) Nets pewnie pokonali gospodarzy w Indianie. Wcześniej przegrali tutaj siedem kolejnych wizyt, ale w momencie gdy ważyły się losy ich sezonu, nie czuli nawet zmęczenia grając w back-to-back i zagwarantowali sobie awans.

D’Angelo Russell miał 20 punktów i 6 asyst, a do tego wygrał starcie z tymi świetnymi kibicami Pacers, którzy chcieli mu przypomnieć czasy w LA skandując “Hide your cellphones”:

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

7

KOMENTARZE