Wake-Up: Clutch Trae Young. Porażki Nuggets, Thunder i Spurs, na własnym parkiecie z nieplayoffowymi drużynami

7
fot. League Pass

Golden State Warriors zdemolowali Charlotte Hornets umacniając się na pierwszej pozycji w Konferencji Zachodniej przed ostatnim bezpośrednim spotkaniem z Denver Nuggets, którzy teraz na własnym parkiecie przegrali z tą waleczną drużyną Tony’ego Browna Juniora z Waszyngtonu. Kolejną wpadkę zaliczyli także Oklahoma City Thunder nie dając rady zespołowi Trey’a Burke’a, tak więc coraz bliżej jest pojedynku Kevina Duranta z Russellem Westbrookiem już w pierwszej rundzie playoffów. Choć na ósme miejsce mogą też nadal spaść San Antonio Spurs, bo oni również przegrali i mają taki sam bilans jak Thunder.

Za nami siedem meczów niedzielnej nocy w NBA, z których najbardziej szalony był ten pierwszy, rozegrany wieczorem w Atlancie, gdzie Trae Young rzucił niesamowitego game-winnera i gospodarze po dogrywce pokonali rezerwowy skład najlepszej drużyny ligi. Tymczasem w NCAA poznaliśmy już wszystkich uczestników Final Four, wśród których nie ma Ziona Williamsona.

Milwaukee @ Atlanta 135:136 OT (Brown 27 – Anderson 24)
Dallas @ Oklahoma City 106:103 (Burke 25 – George 27)
LA Lakers @ New Orleans 130:102 (Rondo 24 – Randle 17)
Sacramento @ San Antonio 113:106 (Hield 26 – Aldridge 27)
Washington @ Denver 95:90 (Brown 24 – Jokić 23)
Charlotte @ Golden State 90:137 (Hernangomez 22 – Curry 25)
Memphis @ LA Clippers 96:113 (Wright 20 – Gallinari 27)

1) Bucks zagrali bez Giannisa Antetokounmpo, Khirsa Middletona, Erica Bledsoe i wszystkich innych swoich kontuzjowanych zawodników. Brook Lopez był jedynym aktywnym starterem, a obok niego w pierwszej piątce wyszli między innymi Tim Frazier i Bonzie Colson, który wcześniej spędził w sumie niecałe siedem minut na parkietach NBA. Ale ten rezerwowy skład Bucks rozpoczął mecz w ogniu prowadząc już 43-20 pod koniec pierwszej kwarty. Hawks dogonili ich do przerwy, a po wyrównanej drugiej połowie trzeba było dograć jeszcze dodatkowe pięć minut.

Do dogrywki doprowadził Alex Len trafiając za trzy na 19.5 sekundy przed końcem. Sterling Brown spudłował wtedy rzut na zwycięstwo, ale niewiele brakowało, żeby udało mu się zrehabilitować, kiedy dał Bucks prowadzenie na 1.1 sekundy przed końcem doliczonego czasu gry.

Bohaterem meczu został jednak clutch Trae Young. Najpierw trafił floatera na 6.6 sekundy przed końcem, a zaraz kolejnym zapewnił Hawks zwycięstwo równo z końcową syreną. Mieli tylko 1.1 sekundy na ostatnią akcję, Lopez przeciął podanie lobem do Johna Collinsa, ale Trae zdążył złapać piłkę, przełożyć ją w powietrzu do prawej ręki i rzucić.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

14

KOMENTARZE

  1. Delikatny offtop: czy moze mi ktos powiedziec o co chodzi z tym raperem, co został zastrzelony w LA? Nipsey Hussle. To cżłonek gangu, (chyba) szemrana postać a tymczasem na twitterze i insta łzy lecą z oczu wielu celebrytów, nawet tak miłych jak Steph. Czytalem, ze ten gość miał talent, nagrał płytę i był nadzieją rapu, niemniej wciąż członek gangu. Czy to taki współczesny 2Pac czy też Biggie?
    Byłbym wdzięczny za więcej info, bo w naszym internecie nie mogę niczego znaleźć a w amerykanskim tylko same łzy.

    Lubię to: 6
    • Ciężko nazwać go jakąś nadzieją rapu, bo w tym biznesie jest od wielu lat. Nagrywał na początku dobrze przyjmowane mixtape’y, a w zeszłym roku wydał pierwszy legalny album. W przeszłości rzeczywiście był członkiem gangu, w ostatnich latach brał aktywny udział w rozmowach między gangami oraz miał założoną jakąś fundację, która miała na celu odsuwanie młodych ludzi od tego typu zabaw. Z tego co wiem to w dniu śmierci miał spotkać się z komendantem policji oraz jakimś politykiem w celu porozmawiania nt. gangów właśnie oraz sposobów ich zwalczania. Był szanowany w kręgach muzycznych oraz słuchało go wielu sportowców m.in Lebron jarał się jego ostatnim albumem, więc nie dziwą te łzy wylewane przez sławy.

      Lubię to: 10