Dniówka: Koniec marzeń Blazers o udanych playoffach. Kluczowe starcie w derbach Florydy. Pojedynek Giannis-Harden

3
fot. League Pass

Dopiero co kilka dni temu w Portland głęboko odetchnęli, kiedy okazało się, że CJ McCollum uniknął poważniejszej kontuzji kolana, ale Jusuf Nurkić niestety nie miał już tyle szczęścia. Złamana noga kończy jego sezon i oznacza bardzo poważne osłabienie dla Portland Trail Blazers. Ogromny cios dla drużyny, która tak dobrze poradziła sobie podnoszą się po ciosie z zeszłorocznych playoffów. Już za niecałe trzy tygodnie mieli wreszcie udowodnić, że nie są tą samą drużyną, która wtedy została rozbita w pierwszej rundzie i będą też wygrywać w pod koniec kwietnia czy w maju. Teraz można już o tym zapomnieć.

Zwycięstwem z Nets oficjalnie zagwarantowali sobie miejsce w najlepszej ósemce Zachodu i równocześnie w tym samym meczu stracili szasnę na osiągnięcie czegokolwiek znaczącego w playoffach. Bez Nurkica znowu skończą się one dla nich wyjątkowo szybko, bo to w dużej mierze progres i świetna gra ich środkowego stanowiły kluczowy upgrade po zeszłorocznej klęsce.

Średnio 15.6 punktów, 50.8% z gry, 10.4 zbiórek, 3.2 asysty, 1 przechwyt i 1.4 bloków – tak prezentują się cyferki Jusufa w tym sezonie i w każdym z tych elementów jest to najlepsze osiągnięcie jego kariery. Jest kluczową postacią Blazers po obu stronach parkietu i tyko obecność Damiana Lillarda robi większą różnicę, dlatego niezwykle trudno będzie go zastąpić. Oczywiście jest Enes Kanter, który od czasu przeprowadzki do Portland notuje ładnie wyglądające 20-14 w przeliczeniu PER-36, ale wiemy jak bardzo minusowy jest w obronie i pamiętamy jak Thunder musieli unikać korzystania z niego w playoffach. (Podobny problem jest z Meyersem Leonardem.) Do tego atak też ucierpi pod nieobecność Nurkica, bo Kanter nie jest tak dobrze podającym, co ułatwi rywalom podwajanie Lillarda w pick-and-rollach. Od razu dodajmy, że z duetem Lillard-Nurkić drużyna była średnio 11 punktów na sto posiadań lepsza od rywali. Tymczasem gdy na parkiecie jest tylko Lillard, on jest mniej efektywny i Blazers spisuje się o wiele gorzej, a wskaźnik NetRtg wynosi minus-1.3.

Inną opcją jest młody Zach Collins, który zapewni większą wszechstronność w defensywie, ale obecnie znajduje się w strzeleckim dołku (tylko 36% z gry od lutego), nie zapewnia zbiórek, brakuje mu regularności i trudno będzie polegać na nim w większych minutach ważnych playoffowych meczów. Collins natomiast może okazać się kluczowym zastępstwem dla Nurkcia w przyszłym sezonie, bo pewnie opuści on co najmniej pierwszą część rozgrywek. To może być okazja dla Collinsa, żeby potwierdzić swój potencjał, przejmując większą rolę.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

34

KOMENTARZE

  1. Naprawde dajmy już sobie spokoj z tym Gortatem. Trwa nieustanne wciskanie go prawie kazdej druzynie NBA. Tymczasem powrotu nie chce sam zawodnik, a ewentualni zainteresowani tez milczą. Gdybyż ten Gortat jeszcze cokolwiek grał przed skreśleniem go z LAC, ale to był totalny zjazd formy. Rozumie to sam zawodnik, znając swoje ciało najlepiej, ale kibice i eksperci wiedza wiecej i ciagle pieprzą to samo.

    Lubię to: 24
  2. https://www.przegladsportowy.pl/koszykowka/nba/marcin-gortat-mam-szafe-z-pomyslami-teraz-ja-otworze-wywiad/k4zk1rd

    “Czyli Celtów dopisujemy do listy klubów, z którymi była szansa na porozumienie, ale do porozumienia nie doszło – Bucks, Lakers, Toronto, Indiana, San Antonio. Tylko z tego najważniejszego, wymarzonego zespołu się nie odezwali. A gdy latem zadzwonią z Golden State Warriors?” –> Można odnieść wrażenie, że biją się o tego naszego Gortata jak o byłego All-Stara i przyszłego Hall of Famera. Jego PR-owiec zasługuje na słowa uznania. Jakiś niedzielny kibic, który z NBA styknął się ostatnio na TVN wiosną ’98 naprawdę mógłby się nabrać.

    Lubię to: 13
  3. Pytanie: czy jest jakiś deadline na podpisywanie zawodników, żeby mogli wziąć udział w play-off? Słyszałem coś o “March 1 — Playoff Eligibility Waiver Deadline” ale nie wiem czy to o to chodzi ?

    Lubię to: 0