Wake-Up: Rockets bez Hardena wygrali w Oakland. Lakers przegrali w Nowym Orleanie, Celtics w Chicago

11
fot. League Pass

James Harden opuścił wizytę w Oracle Arena, ale Houston Rockets nawet bez niego pokonali obrońców tytułu. Już po raz trzeci w tym sezonie. Nie grał też Anthony Davis, który dostał wolne w back-to-back i jego drużynie również nie przeszkodziło to w zwycięstwie. A było to bardzo słodkie zwycięstwo, bo New Orleans Pelicans na własnym parkiecie pokonali ekipę LeBrona Jamesa. Niespodziankę mieliśmy też w Chicago, gdzie Zach LaVine i Lauri Markkanen poprowadzili gospodarzy do zaskakująco łatwej wygranej z Boston Celtics.

Za nami bardzo dłuuuuga noc i aż 12 meczów.

Portland @ Philadelphia 130:115 (Nurkić 24 – Simmons 29)
Phoenix @ Atlanta 112:120 (T.Johnson 29 – Bazemore 23)
Brooklyn @ Charlotte 117:115 (Russell 40 – Walker 32)
Memphis @ Cleveland 107:112 (Valanciuns 25 – Love 32)
Indiana @ Washington 119:112 (Young 22 – Beal 35)
LA Lakers @ New Orleans 115:128 (Ingram 29 – Holiday 27)
Detroit @ Miami 119:96 (Smith 22 – Richardson 22)
Boston @ Chicago 116:126 (Irving 37 – LaVine 42)
Sacramento @ Oklahoma City 119:116 (Hield 34 – Westbrook 41)
Minnesota @ Milwaukee 128:140 (Rose 23 – Middleton 28)
Houston @ Golden State 118:112 (Gordon 25 – Durant 29)
Dallas @ Utah 109:125 (Hardaway 21 – Mitchell 25)

1) Zacznijmy od najlepszego zagrania nocy. Należało do Anthony’ego Tollivera, który fantastycznie zadął przy obręczy Giannisa Antetokounmpo.

Uła…

2) Mike D’Antoni powiedział, że James Harden mógłby zagrać mimo urazu szyi, którego doznał w poprzednim meczu, ale też nieco się rozchorował i dlatego ostatecznie nie przyjechał na spotkanie w Oakland. Rockets jednak mimo tego osłabienia nie zamierzali odpuszczać, podczas gdy Warriors chyba poczuli się zbyt pewnie, za bardzo się rozluźnili i bardzo słabo weszli w mecz. Goście wykorzystali to i wystartowali 15-0, po czym utrzymywali wysokie prowadzenie przez całą pierwszą połowę. Warriors dopiero na finiszu drugiej kwarty zaczęli zmieszać straty i dogonili rywali na początku trzeciej. Przez chwilę mogło się wydawać, że przejmują inicjatywę, ale Rockets im na to nie pozwolili. Ponownie uzyskali przewagę przed czwartą kwartą, a później już jej nie oddali.

Chris Paul przejął pałeczkę pod nieobecność Hardena. Zdobył 23 punkty (4/9 za trzy) i zanotował najlepsze w sezonie 17 asyst. Eric Gordon także trafił 4 trójki i był najlepszym strzelcem drużyny z dorobkiem 25 punktów. Kenneth Faried wyszedł w pierwszej piątce u boku Clinta Capeli (15 zbiórek) zaliczając 20 punktów i 10 zbiórek. PJ Tucker miał 18 punktów, 10 zbiórek i 4 przechwyty.

Rockets mają już serię czterech zwycięstw z Warriors w sezonie regularnym.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

19

KOMENTARZE

  1. “Mike D’Antoni powiedział, że James Harden mógłby zagrać mimo urazu szyi, którego doznał w poprzednim meczu, ale….”
    ….nie rzuciłby prawdopodobnie 30 punktów

    Lubię to: 46
    • Też mam taką nadzieję, ale to chyba oszukiwanie się – w playoffach naprawdę wrzucą dwa, trzy biegi wyżej i możemy czuć się głupio, że byliśmy tacy naiwni. Natomiast ta nadzieja opiera się na tym, że są ta dwa zespoły które potrafią ich świetnie bronić. Oby była chociaż jakaś walka, a nie jednostronna rywalizacja.

      Lubię to: 4
  2. cp3 kozacki mecz. Obejrzalem 2,5 kwarty hou- gsw i powiem tak, ze podziwiam Krzysia za opanowanie, bo mnie by chuj strzelil grajac z Grenem i Riversem. IQ 100 laczne ibu panow. Dwa impresja-Nene Farried mogliby wysteoowac w sequelu predatora Kozackie fryzury

    Lubię to: 10
  3. “skończyło się to ogromną kompromitacją gospodarzy i 66-punktową porażką” dość istotna literóweczka do poprawy – tam było 56 punktów. Czołem! :)

    Lubię to: 2