Wake-Up: Malik Beasley, Monte Morris i Torrey Craig zamordowali Rockets, Kyrie wycofuje się z obietnicy, Paul George trafił 10 trójek

24
fot. Isaiah J. Downing, USA TODAY Sports

W niektóre dni niemal zapominasz, że są drużyny koszykówki grające mecze koszykówki z piłkami do koszykówki, i koszami na koszykarskich parkietach.

Nie ma już highlightów. W tych dniach żyjemy tym co poza boiskami. Wczoraj wieczorem i dziś rano żyjemy plotkami o możliwym odejściu Kyrie’ego Irvinga do …Lakers?

 

Nie ma to jak ufać komuś kto zostawił Króla, powiedział że ziemia jest płaska, a potem za jedno i drugie przeprosił.

Za przedsezonową obietnicę pozostania w Celtics też Kyrie przeprosi?

Nie ma to jak polegać na Kyrie’m Irvingu.

I dlaczego ktoś miałby? Nie tęsknię za Twitterem  właśnie dla takich zdań.

Ale też dalej żyjemy plotkami o Anthony’m Davisie w …Lakers? O wszystkich w Lakers? O Lakers w Lakers? O powrocie czasów puchu, helikopterów i szeleszczących, żółtych kombinezonów. A jeszcze chwilę nikt miał już nie zagrać z LeBronem.

Świeżutkiego Woja z godziny 7-mej, którego zrobił Sebastian, otwórz w nowym oknie:

Lakers zaoferowali Balla, Kuzmę i Rondo za Anthony’ego Davisa

Z kolei ojciec Anthony’ego Davisa (nowa postać!) powiedział ESPN’owi coś takiego:

“I would never want my son to play for Boston after what they done to Isaiah Thomas. NO LOYALTY.”

Dwa pozostałe pozaboiskowe newsy to D’Angelo Russell zamiast Vica Oladipo w Meczu Gwiazd i  nie tylko on:

Wróćmy jednak na boiska. To tutaj wszystko się zaczyna i to tu można przeczytać wiele rzeczy już dużo wcześniej, bez sources.

W pewnym momencie najciekawszego piątkowego meczu (36-15) Denver Nuggets trafili 16 z 17 kolejnych rzutów.

16 z 17.

Trójki, gigawsady i pieszczoszki Jokera. Zaczęli w kuchni w willi pod Krokwią, robili to dalej w moim telefonie po piątej rano na dzikich ulicach Zakopanego, skończyli już w Warsie niedaleko muzeum Włodzimierza Ilicza. Smsy zostały do przyjaciół wysłane “nie patrz rano na wynik, obejrzyj”. To nie był James Harden (choć jeszcze w pierwszej kwarcie był to James Harden).

Kombinacja wysokości górskiej, przeciętnego wysiłku, pomyłek Rockets w kryciu off-ball zasłon zawodników nienazywających się P.J. Tucker (które drugi rok tak bardzo irytują P.J’a Tuckera), makabrycznie mocne dunki Malika Beasley’a i Torrey’a Craiga, znakomita egzekucja prowadzona przez Monte Morrisa – bez kontuzjowanych Jamala Murray’a i Gary’ego Harrisa Nuggets położyli 81 punktów na Houston już do przerwy (81-73).

W pierwszej kwarcie Rockets trafili 73% rzutów, w tym 8 trójek na eFG% którego boję się nawet liczyć.

W drugiej kwarcie Nuggets trafili 80% rzutów, w tym 6 trójek. Płomienie.

Kenneth Faried był na boisku, tym razem jednak w innej koszulce, gdy Nuggets zmieniali strony parkietu jak w czasach szalonego George’a Karla i pijanego Ty’a Lawsona. 48-28 w drugiej kwarcie to mogło być jedne z pięciu-sześciu najlepiej zagranych przez jeden zespół 12 minut w tym sezonie.

Tylko “pięciu-sześciu”, bo taki mamy sport.

Tylko też 5 meczów w piątkową noc, żeby nie odwrócić uwagi od całej tej pozaboiskowej paplaniny i emancypacji ego, i łabędziego śpiewu, zanim i tak zostaniemy zniewoleni i następnie zamordowani przez maszyny, które nauczą się od nas mowy nienawiści i przejmą Ziemię. Przejdźmy do nich. Do maszyn i do meczów. Może być trochę literówek bo strasznie trzęsie między tymi górkami i zrywa zasięg:

– Ktoś z państwa ma niesprawdzany bilet?
– SŁUCHAM?! CO PAN MÓWI?!!!
– Ocipiałaś Mamo?

To ostatnie powiedział mały chłopiec z Zespołem Downa.

Houston @ Denver 122:136 (Harden 30/9a – Malik Beasley 35)
Boston @ New York 113:99 (Irving 23/10z – Dotson 22)
Oklahoma City @ Miami 118:102 (George 43 – Olynyk 21)
Memphis @ Charlotte 92:100 (Mack 19/9a – Walker 23)
Atlanta @ Utah 112:128 (Trae Young 28/9a – Gobert 25/13z)

1) Pozostaje tylko napisać, że Nikola Jokić miał 31 punktów, 13 zbiórek i 9 asyst, kryty najczęściej przez Tuckera. Ziewał i to nie jest przesadą postawić Jokicowi jako poprzeczkę zaliczanie średnio triple-double przez cały sezon. A rewelacyjny shooting-guard Malik Beasley, który w styczniu trafiał 55% z gry i zdobywał blisko 15 punktów, rzucił career-high 35 punktów. Career-high 22 punkty miał też zwykle stricte defensywny wingman, ale bardzo dobry atleta Torrey Craig. Natomiast Monte Morris kontrolował to wszystko na 18 punktów, 8 asyst i 6 zbiórek, bardzo dobry floor-game i w drugiej połowie dobre momenty w obronie na Jamesie Hardenie.

Mecz usiadł nieco po przerwie po gorącej pierwszej połowie, ale Nuggets dowieźli prowadzenie do końca i wygrali 136:122. James Harden rzucił tylko 30 punktów i do 25 meczów przedłużył passę swoich spotkań na 30+ punktów. Nie da się zablokować jego step-backu. Scottie Pippen tłumaczył dlaczego tydzień temu w “The Jump”.

To jest siedem minut highlightów pierwszej połowy meczu koszykówki Nuggets – Rockets i nie pożałujesz:

2) Kyrie Irving miał 23 punkty, 10 zbiórek i sześć asyst w Madison Square Garden, gdzie z koszykówki nic już nie zostało. Dlatego nowojorscy kibice, już skupieni na free agency, skandowali “We Want Kyrie! We Want Kyrie!”

 

Powiem tak: uważajcie czego chcecie.

Zostawmy szczegóły tego meczu, wygranego przez Celtics 113:99, dość już pisania o G-League. Ruch z Kristapsem Porzingisem przyniósł rozczarowanie, że Knicks, kiedy mieli szansę, nie są w stanie związać się z kimś, z kim powinni próbować być. Zamiast tego prezentują raz jeszcze jedyną, poza traumą, rzecz, którą w ostatnich 20 sezonach prezentują – nadzieję.

Ale powiem tak: niespecjalnie ekscytuje mnie wizja oglądania koszykówki granej wspólnie przez Kyrie’ego Irvinga i Kevina Duranta.

Knicks przegrali 12. mecz z rzędu.

My też szanujemy wszyscy organizację.

3) Paul George poszedł raz jeszcze w banany i orzechy. Tym razem trafił career-high 10 trójek i zdobył 43 punkty, Dennis Schroder aż 24 ze swoich 28 rzucił w drugiej kwarcie, przywołując czasy wchodzącego z ławki Hardena, a Oklahoma City Thunder rypnęli Heat w Miami 118:102. Siedem kolejnych zwycięstw OKC to najlepsza passa w lidze.

Ten team jest for-real, bo ten cały rozgrywający Russell Westbrook miał 14 asyst, 12 zbiórek i 14 punktów, i coraz częściej chce się wypisywać jego statystyki właśnie w tej kolejności. Do przerwy Westy miał 12 asyst i jedną stratę. Klinika, popatrzmy:

Tylko jeszcze Warriors w tym sezonie mieli dwa osobne streaki minimum siedmiu zwycięstw.

Kelly Olynyk rzucił 21 punktów dla Heat, którzy spadli na 8. miejsce w Konferencji Spierdalaj. Josh Richardson rzucił 18, Hassan Whiteside miał 12 punktów i 16 zbiórek. Do końca sezonu regularnego pozostało jeszcze osiem lat.

4) Pięć osób zginęło, a szesnaście zostało rannych, gdy Charlotte Hornets pokonywali Memphis Grizzlies 100:92. Kemba Walker rzucił 23 punktów, Starvin Marvin trafił dwie kluczowe trójki, a Bismack Biyombo miał dwa kluczowe bloki w końcówce tego meczu.

Grizzlies wystawili do gry 10 zawodników – bez lewego kolanego Mike’a Conley’a i bez Kyle’a Andersona i Jarena Jacksona Juniora. I mimo tego Hornets mieli problemy w zatrzymaniu Shelvina Macka – 19 punktów i 9 asyst. Ja nie wiem po co to piszę. Przepraszam.

5) 57% FG, 44% 3PT, tylko trójki i layupy, bez midrange.

Nie patrz  teraz, ale najlepszym rookie NBA w dwóch, jak nie trzech, ostatnich tygodniach jest ten dzieciak ze spalonymi włosami. To był dobry run Luka! Mały kuzyn Stevena Adamsa rzucił 28 punktów i miał 9 asyst, ale Atlanta Hawks przegrali w Salt Lake City 112:128 ze złym na to, że pominięto go w All-Star Game Rudym Gobertem.

Tematem wczoraj były łzy Goberta, mockowane przez kilku graczy. Pomińmy to, nigdy się nie dogadamy. Jeśli chcesz rozwinąć temat, kliknij tutaj. Gobzilla miał 25 punktów i 13 zbiórek, Rick Rubio dodał 22 punkty i rozdał 11 asyst, a Joe Ingles grał jeden ze swoich najlepszych meczów w tym roku – 19 punktów, 7 zbiórek, 5 asyst.

6) W sobotę mamy aż 12 meczów. Pierwszy o 23 – Clippers w Detroit, tylko. Nasi Milwaukee Bucks są w Waszyngtonie, zmęczeni Jazz podejmują Houston, Sixers goszczą w Sacramento, a światła mainstreamu zwrócone będą na Oakland, gdzie Warriors rewanżować się będą Los Angeles Lakers (już z LeBronem) za porażkę w święta.

 

18

KOMENTARZE

  1. Na wschodzie jak był LeBron to jeszcze się coś broniło. Teraz to kwalifikacje do przegrania Finałów z Warriors. Obym się mylił, ale nie sądzę.

    Lubię to: 3
    • No to pokaz mi na tym wspaniałym zachodzie oprócz Warriors i może, może Nuggtes zespoły równie dobre jak Bucks, Raptors, Celtics czy Sixers?. Każdy poza Warriors dostaje wpierdu w playoff od tych 4 zespołów z konfy spierdalaj. Faktycznie konferencja spierdalaj.

      Ponadto podążając za Twoimi słowami o ile w przypadku tych 4 zespołów ze wschodu jest “obym się mylił” o tyle w przypadku wspaniałych zespołów na zachodzie nawet nie masz tego znaku zapytania. Wpierdu od Warriors pewne.

      Lubię to: 6
      • Na miejscach 5-8 na wschodzie są odpowiednio Pacers, Nets, Hornets i Heat. Na zachodzie? Spurs, Rockets, Jazz i Clippers. Powiedz mi, która z drużyn wschodu ma szanse w serii z którąkolwiek z drużyn zachodu. Dalej ? W grze o PO są Pistons i Wizards, na zachodzie? Lakers, Timberwolves.

        Thunder, Rockets(zdrowi Rockets, Ci z Capelą i CP3) biją w serii do 7 każdy team wschodu.

        Podsumowując….wschód to konferencja spierdalaj.

        Lubię to: 4
        • Czy konferencje to miejsca 5-8 czy 1-16?
          Bucks są w EC? Raptors są W EC? Celtics są w EC? 76-ers są w EC?. Pacers są w EC? Jeśli te drużyny są dla Ciebie “spierdalaj, to cala liga jest “spierdalaj” … Bo na zachodzi jeden/gorą dwa teamy może się z z tymi pierwszymi 4 równać, nie 4 czy 5.

          Lubię to: 1
      • LeBron był taką ostoją ten Konferencji. Ostatnimi czasy od zawsze w finałach NBA. Wyciągnął serię z Warriors i wygrał tytuł. Raptors po dobrym początku zaczęli się zacinać. Lowry musi wrócić do formy i przestać płakać po DeRozanie. W Bostonie za dużo zamieszania znów wobec osoby Kyrie. Chciałbym aby ekipa ze Wschodu wygrała NBA tylko w tym sezonie nie widzę na to szansy. Nawet wybór graczy do ASG pokazał, że Wschód potrzebuje transferów większej ilości gwiazd. Nie musimy się we wszystkim zgadzać. Pozdro.

        Lubię to: 2
  2. Przed chwilą nikt nie chciał grać z LBJem w LA,
    a teraz nikt nie chce grać w Bostonie :)
    Dopadła cię karma Danny, cwaniaczku jeden.
    Za tą małą kaczuszkę.

    Lubię to: 26
    • Kaczuszka okazała się kulawym kaczorkiem, który poza Bostonem i systemem Brada nie istnieje. Podobnie jak kilku innych graczy, których Celtics wypromowali i gdzie byli ważnymi zawodnikami rotacji, a potem zniknęli.

      Temat teansferu IT sprowadza się do 2 kwestii:
      a) zdrowie – niedługo stuknie 100 opuszczonych spotkań w ciągu 2 sezonów. Więcej niż Hayward ……
      b) niski sufit IT w PO. Nawet Toronto po latach wperdolu w PO doszło do wniosku, że trzeba coś zmienić.

      Lojalność nie oznacza, że masz płacić ciężarówkę zielonych (tyle chciał IT) za kogoś kto nie jest zdrowy i może już nie być, a do tego gwarantuje Ci problemy w PO. To Boston zrobił z Thomasa gwiazdę, po tym jak Sacto i Suns go nie chcieli.

      Zabawne, że o lojalności mówi ojciec kogoś kto podpisał umowę a teraz chce ją zmieniać. Kogoś kto chciał coś osiągnąć w Nowym Orleanie a teraz żąda transferu i jeszcze utrudnia znalezienienie oferty głośnym deklarowaniem gdzie podpisze przedłużenie, a gdzie nie.

      Nie wiem co gorsze w tej lidze, masowe ciepanie za 3 czy wysyp niedojrzałych gówniarzy, którzy podpisują kontrakt gwarantujący im masę kasy a potem żądają transferu. Zawsze można iść do władz klubu i dogać się z nimi, że ja gram swoje a wy szukacie oferty bo nie podpiszę kolejnej. To jest lojalność. W sumie NYK bardzo pizytywnie wyglądają po tym jak rozwiązali kwestię Kristapsa.

      Lubię to: 31
      • w przypadku IT chodzi raczej o to, że mimo kontuzji i okoliczności życiowych dawał z siebie zawsze 100% – mimo że, być może, dla niego lepiej było pomyśleć o zdrowiu – to wg mnie lojalność.
        Jeśli kluby nie są lojalne wobec zawodników, my rozumiemy i akceptujemy, że na koniec dnia w ich wypadku liczy się sytuacja długofalowa i robienie co najlepsze dla organizacji, to dlaczego od zawodników mamy oczekiwać, że oni nie będą skupiać się co najlepsze dla nich?

        Lubię to: 5
  3. “Nie ma to jak ufać komuś kto zostawił Króla, powiedział że ziemia jest płaska, a potem za jedno i drugie przeprosił.” Tylko krowa nie zmienia zdania. Wolę zdecydowanie to, niż na siłę obstawanie przy swoim, żeby tylko nie przyznać się do błędu.

    Lubię to: 0
    • Oczywiście, zgadzam się z podejściem. Ale chyba raczej chodziło o to wypunktowanie tego, że Kyrie po prostu pierdoli głupoty i nie warto go słuchać.

      Pieniądze niech zarabia graniem na parkiecie. Wiarygodności to nie ma żadnej :)

      Lubię to: 20
      • Hmm, a jak nazwać twitta Pana Stefana Bondy:
        “Kyrie Irving has shifted from his commitment to re-signing with the Celtics: “I don’t owe anybody shit.””
        Gdzie wypowiedź “I don’t owe anybody shit” jest wycięta z kontekstu, i mówił ją do mediów, gdzie wyraźnie irytuje go to, że rozpisują się gdzie on to nie chce grać, a jak sam powiedział to jest tylko jego decyzja?

        Lubię to: 1
    • 60-22? Nie ma takiej opcji w tym sezonie, a Jokic? Wystarczy przypomnieć sobie ten czas jego doliny formy i gdy nie potrafił rzucić 10pkt. Nie jest nawet blisko pozycji lidera w tym wyścigu po MVP.

      Lubię to: 4
      • Kyle Lowry może być przez kwadrans MVP, a później brać z połykiem przez resztę sezonu + jeszcze bardziej ekstremalne jazdy uskuteczniać w playoffach, a i tak jest All-Starem. Liczą się średnie z całego sezonu i bilans, co kogo obchodzi gorsze dwa tygodnie w listopadzie, u Hardena liczy się 25 meczów z rzędu na 30 punktów, a nie mecze na 20 tydzień wcześniej.

        Lubię to: 2
      • Na BBB-Ref Jokić jest aktualnie trzeci w wyścigu MVP za Giannisem i Hardenem.

        Te mecze under 10 pkt to przede wszystkim jeden tydzień w listopadzie, gdzie Nikola po prostu mało rzucał (słynny mecz z Memphis, gdzie oddał jeden rzut i to tuż przed końcową syrenę) i za bardzo poszedł w kreowanie partnerów w tym czasie, bo po prostu zbyt chętnie dzielił się piłką. Na szczęście potem znalazł właściwy balans.

        Biorąc pod uwagę te wszystkie kontuzje to jeśli Denver będzie na końcu w TOP2 Z A C H O D U to te MVP nie byłoby specjalnie dziwne, choć to moim zdaniem jeszcze nie jest ten sezon, ale TOP3 już może być spokojnie.

        Lubię to: 5
        • Lowry, to nigdy nie był na poważnie brany jako MVP, chyba że sam przez siebie…
          Lucas, patrz na bukmacherów i jak oni segregują faworytów w MVP Race. U nich aktualnie Jokic jest hen daleko. Kolejność to: Harden, Grek, Curry, LeBron, Kawhi, Emblid, Durant, George, Westbrook i dopiero Jokic.
          Tak więc zgadzam się z bukmacherami i nie widzę takiej opcji, by dostał w tym sezonie nagrodę MVP.

          Lubię to: 1
          • Stawianie gdziekolwiek Westbrooka nad Jokiciem w tym sezonie raczej nie świadczy dobrze o powadze tego notowania :P

            Lubię to: 1
  4. “Wróćmy jednak na boiska. To tutaj wszystko się zaczyna i to tu można przeczytać wiele rzeczy już dużo wcześniej, bez sources.” – tak właśnie. :)
    C’s powinni przestać rozmyślać kolejny sezon z rzędu o potencjalnych możliwościach tylko skupić się bardziej na tym co mają. Zresztą 3/4 ligi popełnia co roku ten sam błąd.
    Styl Westy’ego nigdy nie będzie mi się podobał, ale rzeczywiście trudno nie doceniać tej transformacji, oby wytrwał, a Oklahoma może mieć naprawdę niezły run.

    Lubię to: 0
  5. Jeszcze co do łez Goberta krótko – myślę, że większość zareagowałaby mniej lub bardziej uzewnętrznionym wkurwem, ew. coś a la Luka. Ale niektórzy przeżywają pewne kwestie bardziej emocjonalnie. Zawsze będę miał przed oczami finały Wielkich Szlemów przegrywane przez Federera szczególnie z Nadalem – tam był zawsze niemal potok. No i co w gruncie rzeczy? Wyśmiewanie/piętnowanie tego jest słabe, nie odwrotnie.

    Lubię to: 0