Wake-Up: 51 punktów Warriors w pierwszej kwarcie w Denver podczas nocy ofensywnej orgii w NBA

11
fot. League Pass

Cóż za szalona noc! Punkty, mnóstwo PUNKTÓW, tak dużo, że patrząc na statystyki aż trudno uwierzyć, że to prawdziwe wyniki, a nie gra komputerowa. Ofensywna eksplozja całej NBA jest jednym z głównych historii tego sezonu i ta noc była tego wręcz modelowym przykładem… albo ogromnym przegięciem.

Golden State Warriors w pojedynku na szczycie Zachodu w Denver rozstrzelali się na rekordowe 51 punktów już w pierwszej kwarcie. Philadelphia 76ers rzucili 83 do przerwy, a w sumie uzbierali 149 punktów rozjeżdżając byłą drużynę Jimmy’ego Butlera. Atlanta Hawks najpierw w drugiej, a potem też w czwartej kwarcie zdobyli aż 45 punktów przeciwko najlepszej obronie ligi. Indiana Pacers zakończyli swój mecz z dorobkiem 131. Milwaukee Bucks wystarczyło tylko 124, żeby przerwać serię porażek z Miami Heat.

I jedynie w Los Angeles nie przyłączyli się do tej strzelaniny.

Phoenix @ Indiana 97:131 (Warren 18 – Bogdanović 20)
Minnesota @ Philadelphia 107:149 (Rose 15 – Embiid 31)
Oklahoma City @ Atlanta 126:142 (Westbrook 31 – Collins 26)
Miami @ Milwaukee 86:124 (Whiteside 19 – Bledsoe 17)
Golden State @ Denver 142:111 (Curry 31 – Beasley 22)
Chicago @ LA Lakers 100:107 (Parker 18 – Ball 19)

1) Warriors pokazali gospodarzom w Denver ile znaczy „Nuggets są najlepszą drużyną Zachodu” i w imponującym stylu przejęli pierwsze miejsce w tabeli, przedłużając też swoją serię do pięciu zwycięstw.

Pierwsza kwarta mistrzów: 51 punktów, 19/25 z gry, 10/14 za trzy, 14 asyst

Kevin Durant był w ogniu, trafił wszystkie swoje 7 rzutów, w tym 3 trójki na 17 punktów i zaliczył 5 asyst. Splash Brothers dodali razem 7 trójek i 25 punktów.

“It’s beautiful, beautiful basketball. That was a fireworks show.” Steve Kerr

Warriors pobili dotychczasowy rekord ligi 50 punktów na otwarcie meczu, który wcześniej zanotowało kilka drużyn, ale już dawno temu, bo poprzednia pierwsza kwarta na 50 miała miejsce w 1990 roku w wykonaniu Suns i także było to w starciu z Nuggets.

Nuggets zdobyli 38 punktów w tej pierwszej kwarcie, co normalnie też byłoby świetny osiągnięciem, ale zostali w tyle i do końca meczu już nie byli w stanie nawiązać walki.

Stephen Curry miał 31 punktów (8/13 za trzy) w 30 minut. Klay’owi Thompsonowi wystarczyło 25 minut, żeby zdobyć 31 (5/7 za trzy). KD rzucił 27 (5/8 za trzy). Warriors trafili 21 trójek ze skutecznością 53.8%. Draymond Green zaliczył 13 z 38 asyst drużyny.

Najlepszym strzelcem Nuggets był Malik Beasley, który trafił 6/10 zza łuku na 22 punkty. Jamal Murray 15 ze swoich 21 punktów zdobył w pierwszej kwarcie. Nikola Jokić zanotował 17 i 8 asyst.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

18

KOMENTARZE

  1. Phila przyszła po swoje i załatwiła sprawę w jakieś piętnaście minut.Budująco to wyglądało,ale cały czas mam wrażenie że mają czterech pewniaków do gry w playoffach plus McConnell Chandler i Shamet.Pytanie czy dodadzą jakiegoś weterana o ile nie dwóch.

    Lubię to: 3