Flesz: “Cinderella Man” powrócił w playoffach NFL

3
fot. AP Photo

Warunki pogodowe nie były złe, ale pierwszy weekend playoffów NFL został zdominowany przez defensywy. Do tego trzy z czterech spotkań wygrali goście. Wild Card Weekend nie przyniósł nam za to tego jednego meczu, który za kilka miesięcy dołączy do katalogu “NFL Classic Games” w NFL Game Passie. Chyba, że powstaje właśnie podfolder “Nick Foles Miracle Games”.

AFC WILD CARD. “CLOWN GAME”
NRG STADIUM: (3) Houston Texans v. (6) INDIANAPOLIS COLTS 7-21
Dominujące zwycięstwo Colts. Defensywny koordynator Matt Eberflus grał Tampa-2, żeby sprawdzić Deshauna Watsona w krótkich i średnich throwach. Ale skład receiverów Texans był przerzedzony brakiem kontuzjowanych Willa Fullera i Demaryiusa Thomasa. W dodatku DeAndre Hopkins grał kontuzjowany i złapał tylko pięć piłek na 37 jardów. Generał Andrew Luck poprowadził swoją armię (b.dobra do przerwy ofensywna linia) i było 14-0 dla Colts po dwóch drive’ach. T.Y. Hilton – nazwany “klaunem” przed tym meczem przez CB Jonathana Josepha – do przerwy raz jeszcze dominował w Houston (133,5 jarda na mecz do soboty; 85 w tym meczu), a Marlon Mack wybiegał potem 148 jardów. Colts prowadzili 21-0 do przerwy, w drugiej połowie puntowali, ale nie stracili piłki i obrona cover-2 Colts trzymała nieprecyzyjnego i sfrustrowanego Watsona aż do końca meczu pod kontrolą.

NFC WILD CARD
AT&T STADIUM: (4) DALLAS COWBOYS v. (5) Seattle Seahawks 24-22
Defensywny, oldskulowy kontest. Zeke Elliott wybiegał 169 jardów z 30 carries. Cowboys za to zatrzymali nr 1 grę biegową sezonu regularnego na tylko 73 jardach. Przy stanie 17-14, na 2:14 min. do końca, na 15 jardzie Seahawks, Dak Prescott na 3rd & 14 pobiegł QB draw. Następnie przy 1st & Goal zrobił QB sneak i to był gamewinner (24-14). Seahawks nie stracili w tym meczu piłki, mieli tylko jedną karę do czwartej kwarty, ale potem wszystkie cztery w czwartej kwarcie były drogocenne (po 2 w ataku, 2 w obronie). Oba zespoły rozpoczęły 6 puntami w pierwszych 9 posiadaniach i były 6/24 na 3rd Down. Nie było to wielkie spotkanie. Cowboys przez cały mecz trzymali Chrisa Carsona i grę biegową Seahawks pod kluczem.

AFC WILD CARD
M&T BANK STADIUM: (4) Baltimore Ravens v. (5) LOS ANGELES CHARGERS 17-23
Chargers są w tym sezonie 9-0 poza Los Angeles. Dwa tygodnie po przegranej u siebie 10-22 w Week 16, defensywny koordyantor Gus Bradley obejrzał taśmę, obejrzał mecz Browns z Ravens w Week 17 i dokonał usprawnienia. Trzej safeties Derwin James, Jahleel Addae i Adrian Phillips zostali przesunięci do ról w gruncie rzeczy środkowych linebackerów. Ich szybkość i szybkość reakcji pomogła uziemić grę biegową Ravens, a z przodu Melvin Ingram siał popłoch po lewej stronie ofensywnej linii, wliczając w to przechwycony fumble w ostatniej minucie, który zamroził mecz. W ten sposób Chargers złamali tożsamość Ravens, choć mimo tego rookie QB Lamar Jackson i gospodarze uparcie próbowali pozostać przy masywnej przewadze gry dołem (z 33 pierwszych akcji mieli tylko 83 jardy, w tym zaledwie 7 podaniem). Do przerwy Jackson miał …minus 2 jardy podaniowe. Straty Ravens i fantastyczny w tym – i nie tylko w tym – meczu punt-returner All-Pro Desmond King pomagały ustawić Philipa Riversa w krótkiej pozycji do end-zone. Rookie kicker Michael Badgley trafił do przerwy cztery field-goale, Chargers prowadzili po pierwszej połowie 12-0 i choć Ravens wrócili jeszcze z 23-3, to obrona Chargers dominowała mecz do samego końca.

NFC WILD CARD. “PARKEY HIT THE UPRIGHT!”
SOLDER FIELD: (3) Chicago Bears v. (6) PHILADELPHIA EAGLES 15-16
Czary Nicka Folesa. W niedokładnym, pełnym do przerwy złych throwów meczu, w którym wybiegano tylko 107 jardów, kicker Bears Cody Parkey na pięć sekund przed końcem spudłował field goal na zwycięstwo z 43 jardów. Jego kopnięcie zostało podbite przez gracza special teams Eagles Treyvona Hestera, piłka trafiła w słupek, następnie odbiła się od poprzeczki i nie wpadła. W sezonie regularnym Parkey trafił w słupek niesamowite pięć razy.

Była to próba odpowiedzi na długi drive Folesa, który na 1,05 min. przed końcem zakończył się touchdownem do Goldena Tate’a i wyprowadził Eagles na prowadzenie.

Foles wcześniej rzucił też dwie interceptions, raz jeszcze jednak atak pod nim szedł szerszą ławą, niż pod Carsonem Wentzem, który w szczególności kocha swojego tight-enda Zacha Ertza. W niedzielę siedmiu graczy Eagles złapało przynajmniej dwa podania, brylował kochający Folesa były receiver Bears Alshon Jeffery (82 jardy), a poza Tate’m touchdown złapał też rookie Dallas Goedert. Choć w ostatnim drivie Foles cały czas był pod presją Khalila Macka, to najlepszej obronie ligi w najważniejszym momencie sezonu nie udało się zatrzymać marszu Nicka Folesa po drugi z rzędu Super Bowl. I w tym ostatnim drivie Foles rzucił 6 podań do aż 5 różnych graczy. He’s the People’s Champ!

5 REAKCJI PO WILD CARD

Obrona zdominowała rundę Wild Card. Z ośmiu zespołów, ani jeden nie dobił nawet do 25 punktów. Colts wygrali swój mecz, mimo tego że nie zdobyli ani jednego punktu po przerwie. Chargers nie zdobyli ani jednego w trzeciej kwarcie. Zresztą każdy z czterech zwycięzców zaliczył przynajmniej jedną kwartę bez punktu.

Debiutanci w playoffach byli 0-3. Rookie Lamar Jackson (Ravens) i drugoroczniacy DeShaun Watson (Texans) i Mitchell Trubisky (Bears) wszyscy przegrali swoje mecze. Każdy przed własną publicznością. Jackson ukończył tylko 14 z 29 podań i już w pierwszych ośmiu snapach miał dwa fumble piłki (oba odzyskane przez Ravens), Watson ukończył 29 z 49 podań i tylko pięciokrotnie znalazł DeAndre Hopkinsa, Trubisky jako jedyny nie rzucił interception i był najlepszy z tej trójki, ale podobnie jak Watsonowi też brakowało mu precyzji i w kluczowych momentach podciął kilka throwów, a na 15 sekund przed końcem, na 3rd & 2 przerzucił Anthony’ego Millera.

Chargers mają gwiazdy w wielu formacjach obrony. Strategia Gusa Bradley’a zadziałała dlatego, że w ostatnich latach Chargers zakumulowali talent i gwiazdy w obronie. Rookie safety/linebacker Derwin James został przed dwoma dniami wybrany do pierwszego teamu All-Pro, a obok niego znalazł się tam corner i punt-returner Desmond King (grający jako linebacker w tym meczu Adrian Phillips też trafił do pierwszego teamu All-Pro, ale za swoje osiągnięcia w special teams). Drugi corner Casey Hayward zrobił drugi team All-Pro dwa razy w 2016 i 2017 roku. Drugoroczny pass-rusher Joey Bosa był Pro-Bowlerem w 2017 roku, a 30-letni pass-rusher Melvin Ingram (także Pro-Bowler w 2017) miał w niedzielę aż 9 tackli i Chargers na 90 jardach zatrzymali atak biegowy, który w 7 ostatnich meczach sezonu regularnego zaliczał na mecz 229,6 jardów dołem. Ale tych siedmiu ostatnich meczach regularnego to właśnie przeciwko Bradley’owi i jego defensywnemu unitowi Ravens wybiegali najmniej (159).

Andrew Luck jest na misji. Nr 1 Draftu 2012 wygrał swój pierwszy mecz playoffów od 2014 roku. Luck wraca po operacji prawego barku i komplikacjach, które sprawiły, że opuścił cały sezon 2017. Te problemy rozpoczęły się już zresztą w 2015, a kolejny sezon 2016 Luck praktycznie w całości grał z kontuzją rzucającej ręki. Po słabym starcie tego sezonu, Generał wygrał 10 z 11 ostatnich meczów i ze wszystkich ośmiu quarterbacków Wild Card był dla tych oczu w miniony weekend tym zdecydowanie najbardziej opanowanym, pewnym i precyzyjnym.

I jak tu nie wierzyć w Nicka Folesa? Kiedy został quarterbackiem Eagles po kontuzji Wentza w Week 14 poprzedniego sezonu, nikt nie dawał Filadelfii szans. Tymczasem Nick Foles wygrał pięć ostatnich meczów, które rozegrał w całości, w tym pokonał Toma Brady’ego w Super Bowl. W tym roku sytuacja się powtórzyła. Wentz znów padł w Week 14 i tylko cud mógł pozwolić Eagles awansować do play-offów. Cud się (oczywiście?) wydarzył. Eagles pod Folesem wygrali trzy ostatnie mecze sezonu regularnego, wbili się do playoffów dzięki wygranej Bears w Minnesocie w Week 17 i ostatniej nocy wygrali czwarty raz z rzędu, w Chicago. Jeszcze trzy.

W ten weekend Divisional Round:

Sobota, 22:35, AFC: (1) Kansas City Chiefs v. (6) Indianapolis Colts. Luck i Patrick Mahomes nigdy jeszcze nie grali przeciwko sobie. DC Colts Matt Eberflus ma tydzień na to, żeby na mecz z podającymi Chiefs przygotować zupełnie inny koncept, niż przeciwko biegającym Ravens. Tam gdzie Texans brakowało checkdownów do tight-enda, Chiefs mają All-Pro Travisa Kelce, a Mahomes jest znacznie lepszy w średniej długości throwach niż Watson. Z drugiej strony, kluczowe będzie to czy front Chiefs (Justin Houston, Dee Ford i rewelacyjny Chris Jones) docierał będzie lepiej do Lucka, niż robili to J.J. Watt i spółka, którzy w sobotę nie zsackowali quarterbacka Colts ani razu. Luck był najrzadziej sackowanym QB w sezonie regularnym, więc popisy linii zestawionej wokół talentu lewego guarda Quentona Nelsona i centra Ryana Kelly’ego nie są przypadkiem.

Sobota, 02:15, NFC: (2) Los Angeles Rams v. (4) Dallas Cowboys. Jared Goff grał przeciwko Cowboys tylko jeden raz, w czwartym tygodniu poprzedniego sezonu, i Rams wygrali w Dallas 35-30, ale wrócili z 11 punktów straty i wygrali dopiero po touchdownie Todda Gurley’a na 53 sekundy przed końcem. Cowboys mają teraz znacznie lepszą obronę, żeby móc kontrolować przewagę. Kluczowe będzie zdrowie kontuzjowanego w końcówce sezonu Gurley’a i to, co na pierwsze 15-20 snapów upichci trener Rams Sean McVay, i to jak przygotowany będzie na to DC Cowboys Rod Marinelli. W tym tygodniu coraz głośniej mówić się będzie, że McVay nie popełnił błędu sprzed roku i teraz w końcówce sezonu regularnego “schował” część ataku Rams, żeby odpalić go dopiero w playoffach. Jeżeli Cowboys nie będą przegrywać różnicą touchdownu lub więcej po pierwszej kwarcie, mamy mecz. Cowboys mają bowiem po wyeliminowaniu Seahawks najlepszy obecnie duet linebackerów w grze (Jaylon Smith i Leighton Vander Esch) i skuteczną grę biegową, żeby ograniczyć pass-rush Aarona Donalda.

Niedziela, 19:05, AFC: (2) New England Patriots v. (5) Los Angeles Chargers. Starcie 41-letniego Toma Brady’ego z 37-letnim Philem Riversem to najstarszy pojedynek startujących quarterbacków w historii ligi. Poprzedni rekord należał do meczu Patriots-Broncos z sezonu 2015, kiedy Brady stanął na przeciw 39-letniego Peytona Manninga. Pats i Chargers grali ze sobą sezon temu w Week 8 na Foxboro (Pats wygrali 21-13), i bardzo dobrze pamiętam co było kluczowe w tamtym meczu. Aby zniwelować zagrożenie pass-rushu z zewnątrz duetu Ingram/Bosa, Brady wchodził głęboko w pocket, a presja Chargers nie była w stanie dotrzeć ze środka. Brady nie czuje się w pockecie tak pewnie w tym sezonie, ale linia ofensywna Patriots jest teraz jeszcze lepsza, niż wtedy była. Zdrowie skill-players Chargers Melvina Gordona i Keenana Allena będzie kluczowe dla powodzenia ataku Chargers. Wyrastający na gwiazdę NFL Derwin James tym razem odpowiedzialny będzie najpewniej za Roba Gronkowskiego.

Niedziela, 22:40, NFC: (1) New Orleans Saints v. (6) Philadelphia Eagles. Przed rokiem “Minneapolis Miracle” w ostatniej sekundzie zabrał nam pojedynek Saints z Eagles w NFC Championship. W tym roku spotkają się rundę wcześniej. Jeszcze nigdy w historii playoffów NFL underdog nie wygrał 5 kolejnych spotkań (cztery wygrywali Raiders 80′, Giants 07′, Ravens 12’/14′ i Eagles 17’/18′). Eagles są 8-punktowym underdogiem przed meczem z Saints, którzy w dodatku w Week 11 położyli na obrońcach tytułu 546 jardów i 48 punktów… I mimo tego nikt w Nowym Orleanie nie będzie spokojny o ten mecz. Bo Nick Foles naprawdę może być drugim wcieleniem. Nie Jezusa, tylko siebie sprzed roku.

17

KOMENTARZE

    • Mimo wszystko szkoda Bears i tej świetnej defensywy. Miśki byłyby większym challengerem dla Rams niż Eagles będą w tej formie dla Saints. Rivers i Chargers zagrali świetnie, a w obronie nawet lepiej niż się spodziewałem, Szykuje się niezła batalia z Pats. Rivers kontra Brady? Po występie supertaty w WC Round wcale nie stawiałbym Chargers na straconej pozycji.

      Colts mogą być poważnym rywalem dla Chiefs co pokazuje historia PO. No i obecna dyspozycja Lucka, dobra chemia ze skrzydłowymi, skuteczna gra biegowa i podaniowa. Tylko czy da się przeciwstawić tej ofensywnej bestii z Kansas?

      Już nie mogę się doczekać :)

      Lubię to: 3
  1. Z jednej strony chciałbym napisać, że nie widzę żadnych szans dla tych teamów w Divisional round , ale
    – Mam wrażenie, że Luck i Colts są w niesamowitym gazie, a druga połowa meczu z Texans to autopilot na skuteczne dowiezienie wyniku;
    – Defensywa Chargers jest jedną z najbardziej “elastycznych” defensyw ostatnich lat, łatwą w dopasowaniu do przeciwnika (no i Patriots wyglądają … jakoś jak nie oni);
    – Hm, czy nie czas mówić/pisać – nie stawiaj przeciwko Nickowi Folesowi tak jak przeciwko LeBronowi ;-).
    (w America Team nie wierzę).

    Lubię to: 4