Wake-Up: Jackson Jr lepszy niż James. 78% za 3 Clippers, ale gamewinner i 42 punkty Curry’ego. Touch-buzzer Doncica i okropny Wschód

15
fot. AP Photo

Ostatni, napakowany meczami, dzień rozgrywek przed wigilijną przerwą przyniósł dowód radykalnej różnicy pomiędzy dwiema konferencjami.

Na Zachodzie rozegrano cztery bardzo dobre mecze, w których grały tylko drużyny z lewej strony kontynentu, a w piątym Memphis Grizzlies pokonali Lakers w Staples Center i Jaren Jackson Junior trafił dagger nad LeBronem. Najciekawszym meczem Wschodu było natomiast wyjazdowe zwycięstwo Atlanty… W pozostałych meczach blowouty. 11 meczów, w 10 z nich pojedynki wewnątrz konferencji.

Do gier. Błysnęli debiutanci:

LA Clippers @ Golden State 127:129 (Harris 32 – Curry 42)
Minnesota @ Oklahoma City 114:112 (Wiggins 30 – George 31)
Dallas @ Portland 118:121 OT (Barnes 27 – Lillard 33/7a)
New Orleans @ Sacramento 117:122 (Holiday 27 – Hield 28)
Memphis @ LA Lakers 107:99 (Jackson Jr. 27 – James 22/14/7)
Atlanta @ Detroit 98:95 (Carter 18 – Galloway 18)
Charlotte @ Boston 103:119 (Walker 21 – Irving 25)
Washington @ Indiana 89:105 (Morris 16 – Turner 18/17)
Phoenix @ Brooklyn 103:111 (Ayton 26/18 – Dinwiddie 24)
Miami @ Orlando 115:91 (T.Johnson 25 – Fournier 17)
Chicago @ Cleveland 112:92 (Markkanen 31 – Nance Jr. 20)

1) Gdyby nie 52 faule i do przerwy bardzo częste wizyty na linii, moglibyśmy mówić o drugim klasyku w drugim kolejnym dniu w Oracle Arena.

Po odpartym w sobotę comebacku bezdoncicowego lineupu Dallas Mavericks (120:116), Golden State Warriors w back-2-backu przetrwali małpi dunk Avery’ego Bradley’a i comeback w końcówce Los Angeles Clippers.

Stephen Curry w ostatnich sekundach zabrał mecz, wziął na siebie i Patrick Beverley mógł sobie w drugiej kwarcie pyszczyć, w czwartej tylko oglądał:

“I flex as a joke all the time. Obviously I have nothing really to work with” – Currmaker

Clippers trafili w tym meczu 18 z 23 trójek i przegrali!

129:127 Warriors. Nikt w historii NBA nie trafił nigdy 18 rzutów za trzy w meczu na takiej skuteczności.

I przegrali. Warriors są nieźli, nawet w te noce, gdy grają dzień po dniu i nie są na szczycie swojej gry.

Curry miał 42 punkty, czym wyrównał swój najlepszy wynik w tym sezonie. Warriors prowadzili 127-120, zanim dobitka z góry w kontrze Bradley’a doprowadziła do remisu 127-127 na 20,6 sek. przed końcem. Warriors nie wzięli timeoutu i po switchu Curry wjechał na Montrezlu Harrellu, kończąc layup na 0,5 sekundy przed końcem. Rzut za trzy Tobiasa Harrisa po timeoucie nie dotknął obręczy.

Było to ósme zwycięstwo Warriors w dziesięciu ostatnich meczach. Męczą się – kilka dni temu przegrali z Jazz – ale kiedy na trzy minuty przed końcem najpierw Curry z faulem, a zaraz po nim Kevin Durant, po koźle, trafiają za trzy, idzie spuścić głowy…

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

26

KOMENTARZE

  1. W Miami liczbą dnia jest 500.

    Spoelstra wygrał swój 500 mecz
    Heat wracają do bilansu 500 pierwszy raz od początku listopada.
    Głównie dzięki 5 zwycięstwom z ostatnich 7 wygranych z tym super Zachodem ;)

    Lubię to: 20
  2. Dobra, czyli Orlando dołącza powoli do tankowców. “The Charlotte Hornets are the epitome of average.
    Through 30 games, the Hornets are 15-15. At some point during this season, they were: 1-1, 2-2, 3-3, 4-4, 5-5, 6-6, 7-7, 8-8, 9-9, 10-10, 11-11, 13-13, and 14-14” – Teraz 16-16.

    Lubię to: 22
  3. Również pozdrawiam serdecznie całą rodzinę 6G. Dużo zdrówka dla wszystkich a reszta według uznania :) Od siebie podziękuje za dwa (?) artykuły na temat Sacramento i za codzienną poranną świeżą dawkę informacji ze świata najlepszej ligi koszykówki. Wesołych Świąt ???

    Lubię to: 14
  4. Też mnie w tym sezonie nachodziła myśl o przewrotności losu, że Hield obecnie jest zawodnikiem jaki Pelicans bardzo by się przydał. Na tamten moment to był dobry ruch ale z perspektywy czasu nie zawsze opłaca się opcja “win now”. Plus taki, że Kings stają się moja drużyną do oglądania i kibicowania.

    Lubię to: 6
  5. Dziekuje wszystkim za modlitwy i/lub trzymanie kciuków. Wg ostatnich badań nie ma we mnie nic patologicznego! :)
    Oby to juz nigdy nie wróciło!

    Wszystkim wszystkiego najwspanialszego życzę!

    Wesołych!

    Lubię to: 9
  6. Swoją drogą – kocham Warriors, ale czy jest ktoś w stanie wytłumaczyć, dlaczego temu Greenowi wszystko uchodzi na sucho? Ostatnia akcja – właściwie pociągnął za sobą Bradleya, to już nie ruchoma zasłona, to zasłona-pociąg. Wcześniej powinien wylecieć z hukiem za 5 minut furii. Skończyło się na technicznym.

    Lubię to: 8
  7. jestem hejterem czlowieka smiecia – Greena, w ostatniej akcji bardzo ladnie zlapal Bradleya za koszulke, jak ten probowal pojsc do pomocy, dla mnie na replayerze, powinni takie gwizdki dawac.

    Lubię to: 10
    • Knicks jeszcze na miejscu nr 3
      Cavs i Suns muszą się bardziej postarać…
      ale co za różnica, ważne żeby na pudle pozostać do końca.
      Wszystkiego dobrego dla całej braci 6G

      Lubię to: 2
  8. Clippers zrobili dobry deal spuszczając skoczka nad samochodami do Detroit. Rzuty wolne w decydujących momentach rzuca jak oferma, trójki to u niego rosyjska ruletka, a ostatniej nocy w pojedynkach z dziadzią Vincem notorycznie tracił piłki i pudłował – Detroit to idealne miejsce na zsyłkę dla tej wyblakłej gwiazdy ;-)

    Lubię to: 2