Flesz: Milwaukee Bucks idą po Wschód i otwierają cap-space na Top-10 gracza

7
fot. newspix.pl

A jeśli Kevin Durant zechciałby od lipca grać na przykład w Milwaukee, to teraz może.

George Hill to jeden z tych kilku enigmatycznych dla kibica w kapciach zawodników, którzy są lepsi, niż się wydaje, a są przede wszystkim znacznie lepsi, kiedy grają z bardzo dobrymi graczami obok siebie. Trevor Ariza, P.J. Tucker to inne, pierwsze z brzegu przykłady. Jak dobry jest, zobaczysz dopiero wtedy, kiedy odwrócisz swoją uwagę od obserwowania piłki, i to po obu stronach boiska. Czy mowa o przesunięciu się bez piłki za linię za trzy we właściwe miejsce, poprawiające LeBronowi drogę do podania po penetracji, czy gdy chodzi o właściwe przesunięcie w obronie. Ciężka szkoła San Antonio, z niej Hill wziął przed laty, to co najlepsze.

George Jesse Hill Jr. to bardzo dobry obrońca, ale najlepiej czwarta-piąta opcja w ataku. Ewidentnie jeden z bardziej lubianych graczy między kropkami w tych zdaniach. Dlatego trudno mi nie pochwalić Milwaukee Bucks za wczorajszą, trójstronną wymianę. Aż pięciu bardzo dobrych graczy mieli już w swoim składzie, w tym przecież co najmniej Top-3 gracza Konferencji Wschodniej.

W piątek Bucks przyjęli od Golden State Warriors lekcję pokory, zdradzony też został w national TV sposób na to jak próbować zatrzymać 2. atak ligi, ale po wczorajszej wymianie możemy jeszcze zobaczyć w tym sezonie trzeci mecz tych drużyn. Co więcej, otworzyły się przed Bucks interesujące perspektywy na lipiec 2019. Perspektywy, których do wczoraj jeszcze nie mieli.

Ale trudno też drugi raz na przestrzeni dziesięciu ostatnich dni nie pochwalić Koby’ego Altmana, GM’a Cavaliers, nawet jeśli na owoce wymiany z Bucks i Washington Wizards trzeba będzie nieco poczekać.

No i tak – tak, tak – przede wszystkim Delly wraca do Cleveland. Wyjmij koszulkę z szafy!

Jest też tutaj trochę kosmetycznego zamieszania z wyborami w drafcie, które zostały w piątek przesunięte. Jest sobota, spróbujmy jednak prześledzić to uważnie.

Bucks pozyskali: George Hill, Jason Smith, wybór Wizards w II rundzie Draftu 2021

Cavaliers pozyskali: John Henson, Matthew Dellavedova, wybór Bucks w I rundzie Draftu 2021 (zastrzeżony w Top-14 w 2021, w Top-10 w 2022, w Top-10 i na miejscach 25-30 w 2023, w Top-8 w 2024 -> zamienia się w dwa II-rundowe wybory w 2025 roku), wybór Bucks w I rundzie Draftu 2022, wybór Wizards w II rundzie Draftu 2022

Wizards pozyskali: Sam Dekker, wybór Cavaliers w II rundzie Draftu 2021

Wymiana: George Hill w Bucks, Dellavedova ponownie w Cavaliers

Skupmy się na sosie.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

46

KOMENTARZE

  1. No z tym Hillem to jest tylko taki problem – to gość który znika z ekranu, gdy wszystko rozsypuje się w rękach. Możemy mówić o głupocie J.R. Smitha z pierwszego meczu finałów, ale to Georgie nie trafił kluczowe wolnego. To oczywiście tylko przykład, ale jak dla mnie obrazuje obserwację tego gościa na boisku – jeszcze w złotych Hibbertowo-Lance’owych czasach Indiany to też zawsze był plusowy gracz, ale nie wiem czy ma “what it takes” jeżeli chodzi o play-offy. Nie ma tutaj co decydować, w kwestii jego inteligencji boiskowej, obrony czy rzutu – co z tego jeżeli główny z niego pożytek to faza zasadnicza. Jak przychodzą play-offy to wchodzi w ten swój pasywny tryb i gościa nie ma.

    Rozumiem Maćku co chcesz powiedzieć przez porównanie do Arizy czy Tuckera, ale jak dla mnie charakter obu, toughness to jest zupełnie inny kaliber niż Hill. To moje wrażenie, ale P.J. czy Ariza to weterani, którzy w kluczowym momencie się nie schowają i zrobią jakieś winning play, a w przypadku G.H. zupełnie tego nie widzę.

    Bardziej bym go przyrównał pod względem struktury psychologicznej do Harrisona Barnesa jak był kiedyś o nim artykuł na Grantland, o tym że bardzo dużo myśli w trakcie meczów, że robi overthinking i to wpływa negatywnie na jego grę. Tego własnie luzu, zacięcia mi tutaj też brakuje.

    Ale życzę mu jak najlepiej, niech Bucks próbują, z ławki to na pewno będzie jeden z lepszych backupów w lidze, a za dodatkowe oszczędzności plusy dla Bucks (jak nikogo, w tym Middletona) nie przepłacą w lecie.

    Lubię to: 17
    • Ja sie dolaczam. G1 przegral George “sarnie oczy”(ale te rzeski!! <3) Hill

      Mialem cichutka, malutenka, taka tyci-tyci nadzieje, ze Maciek w koncu wytrzezwieje z tej bezgranicznej milosci do DWestow, RHibbertow i "Steph-stoppera-killera" GHilla. Juz przy poprzednim trejdzie slyszalem o przerzucaniu Cle przez gorke i jaki to on jest dobry w dobrym teamie

      Natomiast statystyka tych lineupow po prostu dowodzi, ze byl najlepszym paprochem sposrod zeszlorocznego szrotu krola

      Lubię to: 0
  2. kocham te nowe flesze, jeden temat i zawsze bum !!, z braku czasu ostatnio czytam niestety tylko je na 6g. Redaktor Kwiatkowski wyszedl wyraznie z marazmu:D brawo

    Lubię to: 7