Dniówka: Kolejny mecz na szczycie w Toronto. X-faktor Pascal Siakam

1
fot. Jevone Moore / Newspix.pl

Po czwartkowym wielkim pojedynku Kevina Duranta z Kawhiem Leonardem, dzisiaj w Toronto obejrzymy kolejny mecz na szczycie. Tym razem będzie to starcie liderów obu konferencji, bo najlepszą drużynę NBA odwiedzą Denver Nuggets, którzy właśnie zrównali się z LA Clippers, mając najlepszy bilans na Zachodzie i drugi w całej lidze. Ponadto, będzie to równocześnie pojedynek dwóch najgorętszych obecnie drużyn, ponieważ Toronto Raptors w weekend przedłużyli swoją serię do ośmiu zwycięstw, podczas gdy zespół Nikoli Jokica wygrał pięć spotkań z rzędu.

Raptors kontynuują trudniejszą część swojego terminarza, ale po długim boju przeciwko obrońcom tytułu, mogli złapać chwilę oddechu odwiedzajac w Cleveland najgorszą drużynę ligi i skorzystali z okazji dając odpocząć Kyle’owi Lowry’emu. Dokucza mu jakiś uraz pleców, ale dzisiaj powinien zagrać. To była pierwsza nieobecność Lowry’ego w tym sezonie. Wcześniej radzili sobie bez Leonarda, który teraz w dwóch kolejnych meczach rzucił ponad 30 punktów.

Nuggets w poprzednim meczu mieli już z powrotem Gary’ego Harrisa, który stracił dwa spotkania z powodu kontuzji kostki. Ale nawet jego nieobecność ich nie zatrzymała. Po gorszym okresie, kiedy przegrali sześć z siedmiu meczów, znowu się rozkręcili przypominając sobie o obronie, którą zaskoczyli na samym starcie rozgrywek. Podczas obecnej serii tracą ledwie 98.8 punktów na sto posiadań. Sprzyjał im fakt, że w tym czasie tylko raz zmierzyli się z drużyną dysponującą top-10 ofensywą, ale to wcale nie znaczy, że mieli łatwych przeciwników. Trzy razy grali z drużynami będącymi w pierwszej ósemce Zachodu, do tego pokonywali dobrze spisujących się Wolves i Magic, a w sumie tylko dwa z tych pięciu spotkań rozegrali na własnym parkiecie. Piątkową wizytą w Portland rozpoczęli 5-meczową trasę wyjazdową.

(15-7) Denver @ (20-4) Toronto 1:30

Pascal Siakam nie znalazł się w nagłówkach po meczu przeciwko Warriors, będąc w cieniu rywalizacji Leonarda z KD, ale on także odegrał bardzo ważną rolę w tym zwycięstwie Raptors. Ustanowił swój rekord kariery zdobywając 26 punktów, a do tego pomagał pilnować Duranta i kiedy bronił go w 18 posiadaniach, gwiazdor Warriors trafił tylko 3/10 z gry. Siakam po raz kolejny potwierdził swoją szybko rosnącą wartość. Stał się x-faktorem Raptors i mimo że głównie mówi się o Leonardzie, Lowry’m, czy trenerze, jego wkład w sukces drużyny również jest coraz bardziej widoczny i doceniany (był już wybrany najlepszym zawodnikiem tygodnia na Wschodzie).

Siakam jest trochę takim Draymondem Greenem w wersji z Toronto. Wszechstronnym skrzydłowym, który został wybrany w okolicach połowy draftu, stał się dużo lepszy niż można było oczekiwać i w swoim trzecim sezonie zrobił duży skok, wyrastając na kluczowego zawodnika drużyny, co pomogło jej wejść poziom wyżej. Green w swoim trzecim roku stał się starterem, small-ballowym centrem Lineupu Śmierci i Warriors zakończyli tamte rozgrywki jako mistrzowie NBA. Siakam przeszedł podobną drogę i kto wie gdzie to doprowadzi Raptors. Na pewno jego progres otworzył im większe możliwości i sprawił, że póki co są zdecydowanie najlepszą drużyną tego sezonu.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

27

KOMENTARZE

  1. Postuluję o rozpoczęcie umieszczania informacji o laureatach nagród Player of the week oraz Player of the month na łamach newsów. Zwyczaj ten, praktykowany jeszcze w trakcie poprzedniego sezonu, to jedna z kwestii której zdecydowanie brakuje mi w trwającym obecnie. Przyczyny tak nagłej rezygnacji z upubliczniania tych wyników są dla mnie całkowicie niezrozumiałe.

    Lubię to: 46