Flesz: Jak długo jeszcze Sacramento Kings będą bronić tak dobrze?

9
fot. AP Photo

Po 20 meczach sezonu Sacramento Kings (10-10) mają 20. efektywność defensywną w NBA.

Jak długo jeszcze Kings będą bronić tak dobrze?

The Kings są dotychczas największym zaskoczeniem tego sezonu. Zamiast zastanawiać się jak wysoki wybór w przyszłorocznym drafcie mieli będą Boston Celtics, dyskutujemy czy De’Aaron Fox nie przegonił już przypadkiem Donovana Mitchella i Jaysona Tatuma jako najlepszy gracz Draftu 2017. Wszyscy chcą wiedzieć jak oni to robią.

Kings są w pierwszej trójce większości statystyk dotyczących rzutów za trzy punkty, poza ilością prób. Trafiają znakomite 39% rzutów za trzy  ogółem (nr 3), w tym 42% z obrońcą dwa metry od oddawanego rzutu (nr 3), za to znajdziesz Kings w dolnych dziesiątkach prób tych rzutów oddawanych z obrońcą na twarzy. Oddają te dobre. Głównie grają 4-1 w ataku z rolującym Willie’m Cauley’em Steinem, choć czasem miksują w duety WCS’a, Marvina Bagley’a III i Harry’ego Gilesa (najmniej Gilesa z WCS’em, Skal Labissiere już praktycznie nie gra). Wtedy grając w ten sposób wyglądają bardziej jak zespół z poprzedniego sezonu.

Zespół z poprzedniego sezonu próbował w ataku przecisnąć nitkę przez główkę igły. Dave Joerger rozpoczął tamten sezon z zachowawczym George’m Hillem na jedynce i z nierzucającym za trzy Zachiem Randolphem na czwórce. Zasadniczą zmianą w Kings dziś jest oddanie zespołu w ręce znacznie szybszego i odważnego De’Aarona Foxa, na czwórce wychodzi za to Nemanja Bjelica, który trafia w tym sezonie życiowe 51% trójek (nr 2 ligi, tylko za Bojanem Bogdanovicem – 53%). Jest to zmiana jak widzisz radykalna – Kings mogą grać pick-and-pop, a kiedy rywale zmienią krycie, Fox może grać jeden na jeden z wysokim, a Bjelica ma w swojej grze trochę mojo, żeby grać na bloku z rozgrywającym. Dodając do tego 45% za trzy Buddy’ego Hielda, Fox ma gdzie penetrować – ma do tego miejsce – i może skutecznie kończyć 53% swoich drive’ów, a Cauley-Stein być nr. 8 ligi w dunkach (39).

Analityka jednak nie lubi Kings. Oto jest zespół pchający piłkę do przodu wolniej tylko od Atlanty (fantastyczne tankowanie, Hawks), zespół dopiero 26. w próbach za 3 na 100 posiadań, który kiedy posiadanie stanie, oddaje piłkę w ręce dopiero 20-letniego rozgrywającego, trafiającego jak na razie za trzy po koźle znacznie lepiej niż się chyba tego wszyscy spodziewali. Aż 73% rzutów Foxa jest oddawanych po minimum trzech kozłach (Westbrook 63%), Hield ma zielone światło by rzucać po jednym, dwóch. To są posiadania, na które przeważnie spadają Kings kiedy pierwsza akcja zostanie zatrzymana. To może nie być ofensywa, która utrzyma swoją efektywność na 18. miejscu.

A może utrzyma. W końcu coraz większe znaczenie zaczyna odgrywać mistrz ekonomii ruchów w pick-and-rollu, grający dopiero od 20 dni Bogdan Bogdanović, a Kings ewidentnie rozumieją generalną ideę wpieraną przez oldskulowego Joergera, żeby grać szybko, ale szukać dobrych rzutów. Bogdanović i Bjelica to mądrzy gracze, którzy wiedzą jak grać, Fox szuka, sprawdza co może zrobić, ale też wydaje się mieć głowę na karku.

Powinna martwić nas natomiast obrona. Kings grają semi-klasycznym schematem z centrem w pick-and-rollu broniącym w okolicy linii rzutów wolnych, często cofającym się w pole trzech sekund. Mają za to problemy z egzekucją tego schematu,. Żaden inny zespół nie pozwala na tyle trójek z rogów co właśnie Kings (8,7) i dotychczas rywale trafili tylko 32% z nich.

Feeling Cauley’a-Steina do tego, żeby wiedzieć kiedy zostać jeszcze z ręką przy kozłującym, a kiedy już kryć lob, poprawia się. Mówimy jednak o kimś, kto w koszykówkę zaczął grać dopiero jako 16-latek i nie jest naturalnym shot-blockerem. Jest lepiej przystosowany do tego, żeby bronić wyżej, blitzować kozłujących. Zresztą można to powiedzieć też o Gilesie i (raczej) o Bagley’u III.

Dlatego Kings próbują zmieniać rzeczy w locie, jak tu poniżej, gdy Giles trapuje Raula Neto, a Bagley ma za zadanie kryć roll Goberta lub potencjalnie dojść do lewego rogu do Derricka Favorsa:

fot. NBA League Pass

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

37

KOMENTARZE

  1. Nie za dużo tych Fleszy?! Codziennie Flesz, jak nie jeden to dwa, kto to nadąży czytać. Kiedyś to była tylko Dniówka i Wakeup, czasem Palma i człowiek jakoś ogarniał, a teraz? Co chwila coś i coś, bez przesady!
    A tak na serio, fajnie że Redakcja wraca co formy i wychodzi z jesiennego marazmu. Tak trzymać! :)

    Lubię to: 71
  2. Również wysyłam pełne uznanie dla całej redakcji za codzienną dawkę wszystkich informacji ze świata NBA, o których wiedzieć powinnismy. Kolejny świetny tekst, bowdown.

    Lubię to: 24
  3. “[…] na czwórce wychodzi za to Nemanja Bjelica, który trafia w tym sezonie życiowe 51% trójek (nr 2 ligi, tylko za Bojanem Bogdanovicem – 53%).”

    Wg basketball reference pierwszy jest Meyers Leonard, statystyka w tekście podejrzewam że ESPN. Kto kłamie?

    Lubię to: 1