Wake-Up: Czwarta kwarta Kemby w wygranej z Celtics. Grizzlies i Clippers na szczycie Zachodu

24
fot. League Pass

Portland Trail Blazers, Memphis Grizzlies i LA Clippers mają najlepszy bilans (11-5) w Konferencji Zachodniej. Jest 20 listopada 2018 roku. Golden State Warriors mają najdłuższą serię porażek w tej części ligi, Houston Rockets nadal są poza ósemką, a San Antonio Spurs dopiero co dali sobie rzucić 140 punktów. Na Wschodzie Boston Celtics spadli na siódmą pozycję, podczas gdy trzecie miejsce zajmują Indiana Pacers wygrywający nawet pod nieobecność swojego gwiazdora. Tymczasem Washington Wizards są gotowi przehandlować każdego ze swojego składu.

Najlepszym strzelcem NBA jest Kemba Walker, który wyprzedził kontuzjowanego Stephena Curry’ego zdobywając razem 103 punkty w dwóch kolejnych meczach.

Boston @ Charlotte 112:117 (Irving 27 – Walker 43)
Cleveland @ Detroit 102:113 (Sexton 18 – Drummond 23)
Utah @ Indiana 94:121 (Rubio 28 – Bogdanović 21)
Phoenix @ Philadelphia 114:119 (Booker 37 – Embiid 33)
LA Clippers @ Atlanta 127:119 (Harrell 25 – Young 25)
Dallas @ Memphis 88:98 (Smith 19 – Conley 28)
Denver @ Milwaukee 98:104 (Jokić 20 – Antetokounmpo 29)
San Antonio @ New Orleans 126:140 (DeRozan 21 – Davis 29)
Oklahoma City @ Sacramento 113:117 (Westbrook 29 – Hield 25)

1) Po tym jak poprzednio jego 60 punktów nie uchroniło Hornets przed porażką, Kemba Walker rozegrał kolejny fantastyczny mecz, w tym przede wszystkim wielką czwartą kwartę i teraz udało mu się poprowadzić zespół do zwycięstwa. Choć jeszcze na początku ostatniego fragmentu gry mogło się wydawać, że to Celtics przejmują kontrolę, kiedy uciekli na 10 punktów przewagi.

Kemba pociągnął gospodarzy zdobywając 21 punktów (7/10 z gry) w czwartej kwarcie. W pewnym momencie miał ich 11 z rzędu. W końcówce zaczęło brakować mu sił, ale mógł liczyć na wsparcie Tony’ego Parkera, który trafił dwa bardzo ważne jumpery. Walker załapał chwilę oddechu, a potem przypieczętował zwycięstwo dagger-trójką na 32.3 sekundy przed końcem.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

9

KOMENTARZE

  1. Wybaczcie, dzisiaj to był ewidentnie pośpiech. Najmłodszy rozchorował się nad ranem, musiałem starszych do przedszkola zawieźć i pędziłem, żeby zdążyć

    Lubię to: 41
    • W życiu bym nie wpadł na pomysł, żeby się gniewać za literówki redaktorze. Wręcz się ich domagam. Wtedy jest szansa na dodatkowe interakcje w komentarzach. Zdrowia dla latorośli :)

      Lubię to: 44
    • Przede wszystkim zdrowia dla juniora.
      A dzisiejsza literówka to “Wake-up uczy, bawi”. Jako niekawosz bez TEJ literówki nigdy bym się nie dowiedział o marketingowych chwytach Starbucksa :)

      Lubię to: 24
  2. Clippers to dla mnie póki co “historia sezonu”. Zrobili się bardzo sympatyczną i skuteczną drużyną. Nazwiska nie grają,po raz n-ty sprawdza się to hasło. Harrell #NbaVote.

    Lubię to: 14
  3. Grizz na plus też. Przyznaje nie wierzyłem, że odpalą po raz kolejny, nie doszacowałem Conleya. Bernie chyba po raz pierwszy w swojej karierze głównego trenera jeszcze niczego nie zje..ł.

    Lubię to: 0
  4. Quo Vadis Celtics? Serio, dwa razy w łeb od Jazz, ktorzy z Philly męczyli się niesamowicie, a dzisiaj znowu ledwo uciułali te punkty i oberwali P O T Ę Ż N Y M blowoutem? Po tym jak po genialnym meczu wugrywa się z Raptors? Ciężko na to patrzeć, C’s nadal cierpią z powodu rozbudzonych apetytów po zeszłym sezonie. Czyżby za dużo talentu?

    Lubię to: 1